Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

S&P 500 bije rekordy, ale Microsoft i Nvidia napędzają niemal cały wzrost

Redakcja InwestHub · 30 sierpnia 2026 17:24

Giełda ustanawia nowe rekordy, co sprawia, że hossa wygląda na silną. Spółki publikują wyniki, indeks S&P 500 rośnie, a inwestorzy mogą uznać jego wzrost za dowód dobrej kondycji amerykańskich przedsiębiorstw.

Dane dotyczące poszczególnych spółek pokazują jednak inny obraz. Od rozpoczęcia sezonu wyników za drugi kwartał, czyli od 13 lipca, kapitalizacja rynkowa indeksu S&P 500 wzrosła o 1,75 bln USD. Prawie 80% tego wzrostu przypadło na sektor technologiczny.

Za niemal cały wzrost technologicznej części indeksu odpowiadały dwie spółki. Microsoft (NASDAQ:MSFT) i Nvidia (NASDAQ:NVDA) zwiększyły łączną kapitalizację rynkową o 1,42 bln USD, podczas gdy pozostałe 71 spółek z sektora technologicznego straciło łącznie 22,3 mld USD.

Oznacza to, że szerokość rynku, czyli liczba spółek uczestniczących we wzrostach, pozostaje bardzo ograniczona. Wzrost indeksu jest w dużej mierze efektem zwyżki dwóch największych firm.

### Dwie spółki napędzają cały indeks

Dane pokazują, jak nierównomierny stał się ten sezon wyników. Sektor technologiczny zwiększył wartość rynkową o 1,392 bln USD, co odpowiadało 79% wzrostu indeksu S&P 500 wynoszącego 1,75 bln USD. Sam Microsoft i Nvidia dodały jednak łącznie 1,42 bln USD.

Bez tych dwóch spółek pozostała część sektora technologicznego zanotowałaby spadek wartości.

Zmiana kapitalizacji rynkowej sektorów indeksu S&P 500 od 13 lipca przedstawiała się następująco:

  • Technologie: +1,392 bln USD
  • Opieka zdrowotna: +345,2 mld USD
  • Finanse: +192,7 mld USD
  • Energia: +174,7 mld USD
  • Usługi komunikacyjne: -299,6 mld USD
  • Usługi komunalne: -88,5 mld USD
  • Przemysł: -67,3 mld USD

Indeks może ustanawiać nowe rekordy nawet wtedy, gdy kilka dużych sektorów traci setki miliardów dolarów. Wynika to z jego konstrukcji. S&P 500 jest ważony kapitalizacją rynkową, czyli największe spółki mają największy wpływ na jego wartość.

Microsoft i Nvidia nie są więc tylko jednymi z wielu składników indeksu. Ich notowania w coraz większym stopniu decydują o kierunku całego S&P 500.

### Rosnący indeks może ukrywać słabość rynku

Tak duża koncentracja wzrostów może dawać inwestorom mylne poczucie bezpieczeństwa. Osoba obserwująca wyłącznie S&P 500 widzi rosnący rynek. Może to sugerować szeroki udział spółek we wzrostach, poprawę fundamentów przedsiębiorstw oraz powszechny optymizm inwestorów.

Tymczasem dane pokazują, że od początku sezonu wyników wzrosty były wyjątkowo skoncentrowane. Usługi komunikacyjne straciły 299,6 mld USD wartości rynkowej, czyli więcej, niż zyskał którykolwiek z sektorów finansowego lub energetycznego. Wartość sektora usług komunalnych spadła o 88,5 mld USD, a przemysłu o 67,3 mld USD. Nie wskazuje to na równomierny wzrost wszystkich części rynku.

Fundusz indeksowy odwzorowujący S&P 500 ma zapewniać dywersyfikację obejmującą 500 spółek i 11 sektorów. Taka dywersyfikacja nadal istnieje w jego strukturze, ale wyniki całego portfela mogą coraz bardziej zależeć od tego, czy kilka największych spółek utrzyma wzrosty. Działa to dobrze, gdy te firmy spełniają oczekiwania, ale staje się problemem, gdy oczekiwania się zmieniają.

Jeśli Microsoft lub Nvidia osłabną, ich duży udział w indeksie może pociągnąć S&P 500 w dół, nawet gdy setki mniejszych spółek będą radzić sobie dobrze. Z kolei dalsze wzrosty tych dwóch firm mogą maskować słabość pozostałej części rynku — dokładnie to pokazują najnowsze dane Bespoke.

### Koncentracja zwiększa ryzyko dla inwestorów

Microsoft i Nvidia osiągnęły pozycję liderów rynku dzięki swojej roli w rozwoju infrastruktury sztucznej inteligencji. Inwestorzy docenili możliwości wzrostu przychodów i zysków, które stworzył boom na wydatki związane z AI.

Ryzyko nie polega na tym, że są to słabe przedsiębiorstwa. Problemem jest rosnąca zależność całego rynku od tego, czy nadal będą osiągać niemal bezbłędne wyniki. Gdy dwie spółki zwiększają kapitalizację o 1,42 bln USD, a pozostałe 71 firm z ich sektora traci łącznie 22,3 mld USD, oczekiwania inwestorów koncentrują się w tych samych spółkach co wartość rynkowa, pozostawiając mniej miejsca na rozczarowanie.

### Najważniejszy wniosek

Nowe rekordy S&P 500 nie powinny być automatycznie uznawane za dowód szerokiej siły rynku. Od 13 lipca 79% wzrostu indeksu pochodziło z sektora technologicznego, a Microsoft i Nvidia odpowiadały za zdecydowaną większość zwyżki.

Inwestorzy nie muszą rezygnować z funduszy opartych na S&P 500, ale powinni sprawdzić, jak duża część ich portfela zależy od tych samych liderów rozwoju sztucznej inteligencji. Dywersyfikacja nie polega wyłącznie na posiadaniu większej liczby akcji. Chodzi również o to, by wyniki dwóch spółek nie decydowały po cichu o losie całego portfela.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Budowa portfela

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.