Czy reakcja rynku na wyniki Alphabetu była przesadzona?
Eric Sheridan z Goldman Sachs wraz z Brianem Sozzim, redaktorem naczelnym Yahoo Finance, omówił reakcję rynku na najnowszy raport wynikowy Alphabetu (GOOG), odpływ talentów z Google oraz to, dlaczego premiera Gemini 4 może całkowicie zmienić postrzeganie spółki.
Sheridan ocenił, że reakcja rynku na najnowsze wyniki Alphabetu mogła być przesadzona. Jego zdaniem spółka skutecznie zarabia na sztucznej inteligencji, ale inwestorzy skupili się na dwóch problemach.
Pierwszym z nich jest nieco większe od oczekiwań spowolnienie wyszukiwarki Google. Jeszcze 15 miesięcy temu rynek intensywnie zastanawiał się, czy wyszukiwarka przetrwa w świecie, w którym sztuczna inteligencja odgrywa pierwszoplanową rolę. Wtedy akcje Alphabetu kosztowały około 300 USD. Niedawne rozczarowanie tempem rozwoju wyszukiwarki ponownie obciążyło kurs spółki.
Drugim, większym problemem jest odpływ talentów z Alphabetu. Odejścia dotyczyły zespołów Gemini, Google DeepMind oraz innych części Google. Jednocześnie opóźniła się premiera kolejnej generacji modelu Gemini — wersji 3.5 Pro — a obecnie spółka mówi już o Gemini 4.
Podobne problemy przechodziły wcześniej inne firmy technologiczne. Meta mierzyła się z nimi 12–15 miesięcy temu. Wtedy spółka zmieniła strategię, zaczęła wydawać miliardy USD na rozwój sztucznej inteligencji i utworzyła laboratorium Superintelligence Lab.
Sheridan uważa, że presja na akcje Alphabetu osłabnie, gdy spółka ponownie znajdzie się w czołówce firm rozwijających najbardziej zaawansowane modele AI. Jego zdaniem premiera Gemini 4 pod koniec tego roku lub na początku przyszłego roku może złagodzić obawy rynku i zmienić jego ocenę sytuacji.
Analityk nie spodziewa się przy tym, że odpływ talentów przełoży się bezpośrednio na wyniki Alphabetu. Spółka ma wielu utalentowanych pracowników i dużą kadrę rezerwową.
Alphabet znajduje się jednak w wyjątkowej sytuacji, ponieważ różne części firmy konkurują o dostęp do mocy obliczeniowej. Produkty konsumenckie Google, z których użytkownicy korzystają na co dzień, potrzebują jej coraz więcej. Większego dostępu do mocy obliczeniowej wymaga także działalność dla firm prowadzona przez Google Cloud oraz naukowcy z Google DeepMind.
Spółka musiała więc lepiej dopasować dostępne zasoby do potrzeb poszczególnych zespołów. W dłuższym terminie, wraz z poprawą efektywności wykorzystania mocy obliczeniowej oraz lepszym dostosowaniem podaży do popytu, Alphabet może jednak odnieść sukces na wielu obszarach związanych ze sztuczną inteligencją.
Sheridan odniósł się również do Apple, mimo że spółka nie znajduje się formalnie na jego liście analizowanych firm. Tego dnia Apple oficjalnie powołało nowego dyrektora generalnego.
Jego zdaniem w nadchodzącej dekadzie ważną rolę w rozwoju sztucznej inteligencji odegra sprzęt konsumencki. Część obliczeń będzie wykonywana bezpośrednio na urządzeniach, z wykorzystaniem lżejszych modeli AI. Google pokazało ten kierunek przy premierze smartfonów Pixel w ciągu ostatnich 10 dni. Podobne rozwiązania rozwijają także Samsung i Apple.
Użytkownicy telefonów nie potrzebują najbardziej zaawansowanych modeli AI do zadawania pytań na urządzeniach mobilnych. Dlatego coraz większa część obliczeń może być przenoszona bezpośrednio na telefony. To, jak operatorzy i dostawcy usług telefonii komórkowej wykorzystają ten trend, będzie jednym z ważnych tematów debaty o przyszłości sztucznej inteligencji.
Dyskusje o AAPL na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.