Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Prezes Eni ostrzega: długotrwały konflikt na Bliskim Wschodzie może podbić ceny ropy

Redakcja InwestHub · 13 lipca 2026 08:10

Prezes Eni, Claudio Descalzi, ostrzega, że długotrwały konflikt na Bliskim Wschodzie może doprowadzić do wzrostu cen ropy powyżej niedawnego zakresu notowań już na początku 2027 roku. Ma to według niego zasilić inflację i obniżyć globalny popyt na energię.

Descalzi podkreślił, że ceny ropy w dużej mierze utrzymują się ostatnio między 80 a 100 USD za baryłkę. Tłumaczył to tym, że rządy uruchamiały strategiczne zapasy, aby łagodzić zakłócenia w dostawach.

Jednocześnie zaznaczył, że opieranie się na zapasach nie jest rozwiązaniem długoterminowym, ponieważ rezerwy są ograniczone. Jego zdaniem kraje powinny zwiększać bezpieczeństwo energetyczne poprzez dywersyfikację zarówno źródeł dostaw, jak i tras transportu.

Descalzi powiedział też, że światowe zapasy ropy spadają od początku konfliktu w Iranie na początku tego roku. Wskazał, że w maju tempo ubytku zapasów przyspieszyło do około 4,6 mln baryłek dziennie z 3,8 mln baryłek dziennie w ujęciu średnim.

Zaapelował do decydentów, by pogłębiali współpracę z producentami w Afryce, Ameryce Łacińskiej i w Azji Południowo-Wschodniej, a jednocześnie ograniczali zależność od narażonych na ryzyko morskich wąskich gardeł.

Jego uwagi pojawiają się w czasie, gdy rosnące zapotrzebowanie na energię elektryczną ze strony zastosowań opartych na sztucznej inteligencji oraz rozbudowa infrastruktury centrów danych zwiększają presję na rządy i firmy, by zapewniały niezawodne dostawy energii.

Eni ma stosunkowo ograniczoną ekspozycję na Bliski Wschód — większość jej produkcji na poziomie upstream (wydobycie na etapie „w górę łańcucha”, przed rafinacją i sprzedażą) jest skoncentrowana w Afryce i Ameryce Łacińskiej.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Surowce energetyczne

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.