W programie „Mad Money” 14 sierpnia 2026 r. przewodniczący rady dyrektorów i prezes Corning (NYSE: GLW), Wendell Weeks, został zapytany, czy cła szkodzą działalności spółki. Jego odpowiedź była jednoznaczna: nie mają istotnego wpływu.
„Cła mają na nas naprawdę minimalny wpływ, a wynika to z naszej filozofii. Widać to w tym, że lokalizujemy fabryki blisko klientów, ponieważ wygrywamy przede wszystkim dzięki innowacjom” – powiedział Weeks.
Dwie liczby stojące za tym twierdzeniem
Prezes wskazał konkretne dane, które stanowią podstawę tego argumentu: „Weźmy na przykład Stany Zjednoczone. 90% naszych przychodów w USA pochodzi z produktów wytwarzanych w tym kraju. Tylko 1% tego, co sprzedajemy w Stanach Zjednoczonych, produkujemy w Chinach. Dlatego cła, ze względu na naszą fundamentalną filozofię i wartości, zwykle nie mają na nas istotnego wpływu”.
Liczby te, przytoczone przez Weeksa w programie, a nie pochodzące z formalnego komunikatu spółki, stanowią podstawę tej argumentacji. Jeśli 90% produktów sprzedawanych przez Corning w USA powstaje w tym kraju, a tylko 1% sprzedaży w Stanach Zjednoczonych pochodzi z chińskich fabryk, zakres działalności narażonej na cła z sekcji 301 oraz trwające napięcia handlowe między USA i Chinami jest z założenia niewielki.
Strategia, która nie powstała jako zabezpieczenie przed cłami
Mechanizm opisany przez Weeksa pojawił się na długo przed obecną falą ceł. Corning od lat lokalizuje zakłady w pobliżu największych klientów i konkuruje innowacyjnością produktów, a nie arbitrażem kosztów pracy, czyli przenoszeniem produkcji do miejsc, gdzie jest ona tańsza. Strategię tę widać w obecnej bazie klientów i projektach spółki:
- zakład w Kentucky produkuje 100% szkła ochronnego do iPhone’ów i zegarków Apple Watch;
- Corning współpracuje z Nvidią przy rozbudowie produkcji elementów optycznej infrastruktury łączności w USA;
- wielomiliardowa umowa z Amazonem obejmuje dostawy światłowodów, kabli i elementów infrastruktury łączności dla centrów danych w USA.
Infrastruktura zbudowana z myślą o bliskości klientów jednocześnie chroni więc spółkę przed cłami importowymi.
Różnica między kursem akcji a sytuacją spółki
Pytanie Cramera dotyczyło wpływu ceł na kurs akcji, mimo że podstawowa działalność spółki wydawała się na nie odporna. Dane dotyczące kursu pokazują tę rozbieżność. 17 sierpnia 2026 r. akcje Corning otworzyły sesję na poziomie 169,74 USD. W ciągu poprzedniego miesiąca kurs wzrósł o 9,6%, od początku roku zyskał 93,4%, a w ciągu ostatnich 12 miesięcy zwiększył się o 158,8%.
Wyniki za drugi kwartał potwierdziły optymizm Weeksa dotyczący działalności operacyjnej. Zysk na akcję bez uwzględnienia wybranych pozycji jednorazowych wyniósł 0,78 USD, przewyższając konsensus analityków na poziomie 0,75 USD. Przychody segmentu Optical Communications wzrosły rok do roku o 32%, do 2,07 mld USD, a marża operacyjna bez uwzględnienia wybranych pozycji jednorazowych zwiększyła się o 190 punktów bazowych, czyli 1,90 punktu procentowego, do 20,9%.
Prognoza zarządu na trzeci kwartał zakłada zysk na akcję bez uwzględnienia wybranych pozycji jednorazowych w przedziale od 0,85 USD do 0,89 USD, co oznaczałoby wzrost o około 28% rok do roku.
Dla inwestorów oceniających ryzyko związane z cłami w zestawieniu z fundamentami spółki prezes jasno wskazał najważniejszy punkt. To, czy rynek uzna proporcje 90% i 1% za właściwy sposób oceny sytuacji, będzie istotne, gdy Corning wkroczy w trzeci kwartał.
Dyskusje o GLW na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.