Powrót obaw o inflację: ropa po 100 USD i nowe cła
Ceny energii silnie rosną po eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie, który rozszerzył się od Cieśniny Ormuz do Morza Czerwonego. Prezydent Donald Trump zapowiedział, że rozważa "masywny atak" na Iran, by wymusić negocjacje pokojowe. W czwartek ropa naftowa po raz pierwszy od dwóch miesięcy przebiła poziom 100 USD za baryłkę, a ceny gazu również gwałtownie wzrosły.
Wyższe koszty energii od razu przekładają się na łańcuchy dostaw i na koszty życia konsumentów. Prezeska Europejskiego Banku Centralnego Christine Lagarde ostrzegła, że "szok energetyczny może się jeszcze pogłębić". Im dłużej utrzymują się wysokie ceny energii, tym większe ryzyko, że wpłyną na szerszą inflację.
Równolegle administracja USA zaproponowała nowe cła obejmujące większość głównych partnerów handlowych, w wysokości od 10% do 12,5%. To największy ruch w kierunku odbudowy bariery celnej, którą wcześniej obalił Sąd Najwyższy.
Do tego dochodzi ogromny wzrost wydatków technologicznych. Alphabet zwiększył prognozę wydatków inwestycyjnych (capex) w tym roku do 205 mld USD. Taki napływ kapitału w sektorze technologicznym także może podnosić presję cenową.
Duże firmy wykazują też oznaki siły cenotwórczej. Apple podniósł ceny wszystkich komputerów Mac, iPadów, urządzeń domowych i zestawu Vision Pro, argumentując wyższymi kosztami komponentów związanymi z niezwykłym niedoborem układów pamięci i pamięci masowej.
Rynki reagują wzrostem rentowności obligacji i spadkami akcji. Rentowności brytyjskich giltów ustanowiły w tym tygodniu najdłuższy okres dziennych zamknięć powyżej 5% od niemal dwóch dekad. Rentowność 30-letnich obligacji USA jest tuż poniżej najwyższych od 2007 roku poziomów. Indeks S&P 500 zmierza do drugiego tygodniowego spadku z rzędu.
Analitycy i menedżerowie ryzyka wskazują na trzy główne źródła nowej presji inflacyjnej:
- gwałtowny wzrost cen energii, który ma natychmiastowy wpływ na koszty konsumentów;
- odbudowa barier celnych i wyższe cła, które podnoszą koszty importu;
- potężne inwestycje w sztuczną inteligencję i technologie, napędzające popyt na zasoby i komponenty.
Kamakshya Trivedi, szef strategii FX i rynków wschodzących w Goldman Sachs, powiedział, że bardziej martwi go "szok energetyczny i wydatki technologiczne" niż same cła. Dodał, że wydatki inwestycyjne na AI będą kluczowym czynnikiem kształtującym reakcję rynków.
W nadchodzącym tygodniu banki centralne będą musiały szybko ocenić nowe ryzyka. Decyzja Rezerwy Federalnej (Fed) zaplanowana jest na środę, a następnie Bank Anglii (BOE) i Bank Japonii (BOJ) spotkają się w kolejnych dniach. Japońscy decydenci sygnalizowali możliwość przyspieszenia podwyżek stóp procentowych, a dane z piątku pokazały, że tamtejszy wskaźnik inflacji wzrósł po raz pierwszy od trzech miesięcy.
Choć w Wielkiej Brytanii tempo wzrostu cen w środę było najniższe od 15 miesięcy, ulga może być krótkotrwała. Główny ekonomista Societe Generale Jan Groen ocenił, że "każde posiedzenie po lipcu prawdopodobnie będzie 'na żywo', co zwiększa prawdopodobieństwo podwyżek stóp w tym roku". Komunikacja Fedu stała się bardziej jastrzębia.
Rosnące ryzyko inflacyjne — napędzane cenami energii, cłami i inwestycjami w AI — może dominować nad rynkami finansowymi przez najbliższe tygodnie. Decyzje banków centralnych w nadchodzących dniach prawdopodobnie ustawią ton dla dalszych ruchów.
Dyskusje o AAPL na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.