Powraca strategia „sprzedawania Ameryki”. Fed i jen zwiększają ryzyko
Barclays ocenia, że strategia „sprzedawania Ameryki” ponownie pojawiła się na rynkach stóp procentowych i walut. Nie doszło jednak jeszcze do pełnej zmiany układu sił. Amerykańskie i globalne indeksy akcji nadal powoli wspinają się na nowe szczyty, a wsparciem pozostaje mocny sezon wyników.
„Niepewność dotycząca dalszych decyzji Fed, zamykanie pozycji w transakcjach carry trade na jenie oraz pytania o trwałość wydatków na sztuczną inteligencję przywróciły strategię «sprzedawania Ameryki». Zjawisko to jest jednak wyraźniejsze na rynkach stóp procentowych i walut niż na giełdach, ponieważ wyniki spółek są mocne” – napisali stratedzy Barclays w cotygodniowym komentarzu rynkowym.
Bank wskazuje na złożony splot czynników makroekonomicznych, który jednocześnie obciąża dolara i rentowności obligacji o długim terminie zapadalności. Od ostatniego posiedzenia Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC) wzrosły długoterminowe rentowności obligacji, a dolar się osłabił. Inwestorom trudno jednoznacznie określić, co jest przyczyną tych ruchów.
Barclays uważa, że nie jest łatwo rozdzielić obawy o wiarygodność Fed od szerszego powrotu strategii „sprzedawania Ameryki” wśród inwestorów, z którymi kontaktowali się stratedzy banku i które znajdowały potwierdzenie w danych. Zdaniem banku odbicie cen złota przy jednoczesnym osłabieniu dolara pasuje do częściowego powrotu tego trendu.
Na rynku stóp procentowych inwestorzy nadal wyceniają jedną podwyżkę stóp Fed do końca roku, mimo że od posiedzenia FOMC warunki finansowe wyraźnie się zaostrzyły. Barclays ocenia jednak, że rentowności mogą już uwzględniać znaczną część oczekiwanej bardziej restrykcyjnej polityki. Spadek cen ropy po zmniejszeniu napięć między USA a Iranem oraz stosunkowo łagodne tendencje dotyczące jednostkowych kosztów pracy ograniczają, zdaniem banku, pilność kolejnych podwyżek stóp.
Zespół Barclays zajmujący się rynkiem walut dodaje, że premia za ryzyko związana z dolarem powinna pozostać powyżej poziomów sprzed posiedzenia FOMC. Jest to następstwem bardziej łagodnego tonu ostatnich komunikatów Fed.
Dodatkową komplikację stanowi sytuacja jena. Rentowności japońskich obligacji rządowych (JGB) są obecnie wyraźnie wyższe niż podczas odwijania transakcji carry trade w 2024 roku. Carry trade polega na pożyczaniu pieniędzy w walucie o niskich stopach procentowych, a następnie inwestowaniu ich w aktywa dające wyższy zwrot. Barclays wskazuje, że skoordynowane działania mające ustabilizować jena obciążają zarówno dolara, jak i amerykański rynek obligacji skarbowych.
Rekordowa liczba pozycji zakładających spadek wartości jena oraz wciąż duża skala transakcji carry trade pozostają strukturalnym źródłem podwyższonej zmienności na rynkach walut i stóp procentowych. Barclays ocenia, że łącznie tworzy to złożony i nakładający się na siebie zestaw czynników makroekonomicznych, który jest mniej korzystny dla dolara oraz rynku stóp procentowych.
Mimo tych zagrożeń giełdy nie załamały się. Dane o przepływach kapitału analizowane przez Barclays pokazują niewiele dowodów na znaczącą rotację z amerykańskich akcji do pozostałych regionów świata. Jest to odmienne od sytuacji obserwowanej w ubiegłym roku.
Kluczowym filarem odporności giełd pozostaje sezon wyników za drugi kwartał. Barclays określa go jako „lepszy i szerszy”, co oznacza zarówno lepsze rezultaty, jak i poprawę wyników w większej liczbie spółek. Ostatnie wybicie amerykańskich i globalnych indeksów akcji na nowe szczyty sugeruje, że pełny powrót strategii „sprzedawania Ameryki” jeszcze nie nastąpił.
Barclays nadal pozytywnie ocenia perspektywy akcji, ale nie zakłada braku ryzyka. Bank oczekuje, że giełdy będą dalej stopniowo rosły, a wzrost może objąć większą liczbę spółek. Jednocześnie zmienność może pozostać podwyższona z powodu kilku znanych niewiadomych:
- wysokiego poziomu pozycji inwestorów;
- pytań o trwałość wydatków na sztuczną inteligencję;
- niepewności dotyczącej dalszych decyzji Fed, przez którą stopy procentowe pozostają w strefie zagrożenia dla akcji;
- możliwych zmian w transakcjach carry trade;
- historycznie słabego sezonu przed wyborami uzupełniającymi do Kongresu w połowie kadencji prezydenckiej.
Europa nadal dobrze sprawdza się jako element dywersyfikujący portfel, choć napływ kapitału do europejskich akcji nie nabrał jeszcze wyraźnego tempa.
Barclays ostrzega, że lepszy od oczekiwań raport z rynku pracy lub nadchodzący odczyt inflacji CPI może szybko przywrócić obawy, że Fed reaguje na sytuację z opóźnieniem. Wznowiłoby to dyskusję, czy ostatnia komunikacja banku centralnego była błędem w polityce, czy pragmatyczną zmianą podejścia.
Przy wysokim poziomie pozycji inwestorów i wciąż obecnym potencjale transakcji carry trade do wywoływania dużych ruchów, pozytywne nastawienie Barclays do akcji zależy od tego, czy sytuacja makroekonomiczna pozostanie względnie stabilna.
Dyskusje o FOMC na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.