Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Osłabiona hossa liczy na wyniki spółek, by przyspieszyć w drugiej połowie

Redakcja InwestHub · 23 lipca 2026 02:17

Po tygodniu sezonu wyników za drugi kwartał pojawiają się sygnały, że zyskowność firm może dać rynkom impuls. Coraz więcej spółek z indeksu S&P 500 podnosi swoje prognozy na przyszłość, zamiast je obniżać lub utrzymywać na dotychczasowym poziomie.

Analitycy spodziewają się, że zyski spółek z S&P 500 wzrosną w drugim kwartale o 26%, co jest jednym z najwyższych odczytów poza odbiciami po głębokich recesjach. Firmy z MSCI Europe mają z kolei zmierzać do około 12% wzrostu zysków.

Deutsche Bank prognozuje jeszcze szybszy wzrost zysków w USA — do 29%, gdy sezon wyników się rozwinie. Bank zwraca uwagę, że inwestorzy detaliczni w ostatnim tygodniu obniżyli ekspozycję na akcje do pozycji niedoważonej. Ten poziom lokuje się blisko dolnej trzeciej części obserwacji z ostatnich 10 lat.

Menedżerowie funduszy widzą wsparcie dla rynku mimo obaw o sytuację geopolityczną i inflację. Terry Ewing, szef działu akcji w Mediolanum International Funds Ltd., wskazuje na relatywnie solidne i szerokie perspektywy zysków jako czynnik podtrzymujący notowania.

Jednocześnie ryzyka pozostają. Niepewność dotyczy tego, czy setki miliardów USD wydane na centra danych przyniosą zwrot dla dużych dostawców chmury (tzw. hyperscalerów). Dodatkowo eskalacja napięć między USA a Iranem zwiększa zmienność rynku.

W tym sezonie wyników byki nie miały na razie powodów do obaw. Około 90% firm, które ujawniły już wyniki, przebiło oczekiwania analityków. Jeśli ten odsetek się utrzyma, będzie to najsilniejszy wskaźnik przebicia prognoz w rekordach Bloomberg Intelligence sięgających 2013 roku.

Mimo to wysoki próg oczekiwań stwarza ryzyko rozczarowania. Savita Subramanian z Bank of America ostrzega, że wysoka poprzeczka może zachwiać rynkami, jeśli raporty lub prognozy na kolejne miesiące nie spełnią oczekiwań.

Trzeba też pamiętać, że prognozy kwartalne publikuje tylko około jedna czwarta spółek z S&P 500, a roczne prognozy podaje nieco ponad połowa firm — zazwyczaj spółki technologiczne i z sektora dóbr cyklicznych (ang. discretionary).

Gina Martin Adams, główna strateg rynku w HB Wealth Management, podkreśla, że tempo wzrostu powyżej 20% jest anomalią w trakcie cyklu koniunkturalnego. W ciągu ostatnich dwóch dekad średni roczny wzrost zysku netto wynosił około 7,8%. Martin Adams wskazuje, że obecny skok wynika z dwóch czynników: z jednej strony AI napędza wzrost, a z drugiej — silniejsze odbicie segmentów spoza AI, gdy zeszłoroczne obawy o handel międzynarodowy słabną.

Analitycy z domów maklerskich (sell-side) spodziewają się, że w trzecim kwartale zyski wzrosną we wszystkich sektorach S&P 500 — byłby to pierwszy taki przypadek od 2021 roku.

W najbliższych dniach rynek skupi się na wynikach firm technologicznych, które pokażą, jak wydatki na AI kształtują branżę. Alphabet ma raportować po zamknięciu handlu w środę, a Intel dzień później. Microsoft, Meta i Apple mają przedstawić wyniki w przyszłym tygodniu.

Według zgromadzonych danych, zyski w pierwszej połowie 2026 roku mają wzrosnąć o 28%, co byłoby najwyższym tempem dla okresu styczeń–czerwiec od 2004 roku, z wyłączeniem odbić po pandemii i po globalnym kryzysie finansowym.

Czy rosnąca dynamika zysków wystarczy, by S&P 500 wydostał się z około 330-punktowego przedziału handlu, w którym ugrzązł od ostatniego rekordu z początku czerwca, pozostaje pytaniem otwartym. Martin Adams zwraca uwagę, że zyski niektórych segmentów technologii mogą zbliżać się do szczytów, co może ograniczyć wzrosty indeksu. Z drugiej strony szersze oparcie wzrostu na większej liczbie sektorów może wydłużyć hossę bardziej, niż obecnie oczekują inwestorzy.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.