Obligacje miały najgorszą dekadę od Wielkiego Kryzysu. Czy to wyjątkowa okazja?
Przez lata obligacje uchodziły za stabilną część portfela, na której inwestorzy mogli polegać, gdy akcje traciły na wartości. To założenie zostało mocno podważone po 2020 roku.
Niemal zerowe stopy procentowe i skup aktywów przez Rezerwę Federalną USA, czyli luzowanie ilościowe, sprowadziły rentowności długoterminowych obligacji skarbowych do historycznie niskich poziomów. Inwestorzy otrzymywali niewielki dochód, a jednocześnie byli narażeni na ryzyko związane z długim terminem zapadalności obligacji. Gdy inflacja powróciła, sytuacja się odwróciła.
W 2022 roku Rezerwa Federalna rozpoczęła agresywne podwyżki stóp procentowych. Wraz ze wzrostem rentowności spadały ceny obligacji o długim terminie zapadalności. Najnowsze dane Bank of America pokazują skalę tego zjawiska: amerykańskie obligacje skarbowe z terminem zapadalności wynoszącym co najmniej 15 lat przyniosły w poprzednich 10 latach około -2% rocznie. To najgorszy wynik w danych sięgających 1936 roku.
### Jak doszło do tak słabych wyników obligacji
Ceny obligacji i ich rentowności poruszają się w przeciwnych kierunkach. Gdy rentowności rosną, wcześniej wyemitowane obligacje z niższym oprocentowaniem stają się mniej atrakcyjne, więc ich ceny spadają.
Zależność ta szczególnie mocno uderzyła w inwestorów posiadających długoterminowe obligacje skarbowe USA podczas pandemii. Rentowności długoterminowych papierów spadły wtedy w okolice 1–2% lub jeszcze niżej. Sprzyjała temu polityka pieniężna Rezerwy Federalnej oraz niska inflacja.
Obligacje wydawały się bezpieczne, ponieważ emitentem był rząd USA. Brak istotnego ryzyka niewypłacalności nie oznaczał jednak ochrony przed spadkiem cen.
Później ogromne wsparcie monetarne, zakłócenia w łańcuchach dostaw i ponowne otwarcie gospodarki doprowadziły do wzrostu inflacji. Rezerwa Federalna odpowiedziała na to serią agresywnych podwyżek stóp procentowych, rozpoczętą w 2022 roku. Wyższe rentowności przełożyły się na niższe ceny istniejących obligacji o długim terminie zapadalności. W efekcie krocząca 10-letnia stopa zwrotu spadła poniżej zera.
### Skala strat była wyjątkowa
Zespół Global Investment Strategy w Bank of America, korzystając z danych Bloomberg, wskazuje, że ostatnie minimum było dopiero drugim okresem od 1936 roku, w którym 10-letnia średnioroczna stopa zwrotu z amerykańskich obligacji skarbowych o terminie zapadalności co najmniej 15 lat była ujemna. Poprzednie takie minimum przypadło na okolice grudnia 1959 roku.
Kontrast z innymi klasami aktywów jest wyraźny. W przybliżeniu w tym samym ostatnim 10-letnim okresie akcje amerykańskie przynosiły około 15% rocznie, a surowce około 11% rocznie.
Popularny fundusz ETF iShares 20+ Year Treasury Bond ETF (NASDAQ:TLT), który inwestuje w amerykańskie obligacje skarbowe o terminie zapadalności przekraczającym 20 lat, również zanotował głębokie obsunięcie. Od szczytu z początku 2020 roku jego wartość spadła o ponad 26%. Taki wynik nie odpowiadał oczekiwaniom wielu inwestorów, którzy traktowali obligacje jako konserwatywną część portfela.
### Dlaczego sytuacja może tworzyć atrakcyjny punkt wejścia
Paradoksalnie to właśnie wcześniejsze straty stworzyły potencjalną okazję. Te same rosnące rentowności, które obniżyły wartość wcześniej posiadanych obligacji skarbowych, poprawiły potencjalną stopę zwrotu dostępną dla nowych nabywców.
Inwestorzy kupujący dziś długoterminowe obligacje skarbowe USA nie blokują już rentowności wynoszących niewiele ponad 1%, dostępnych w czasie pandemii. Zaczynają od wyraźnie wyższych rentowności, co zapewnia większy dochód i większy bufor bezpieczeństwa, jeśli stopy procentowe w przyszłości spadną. Na tym opiera się główne założenie inwestycyjne: historycznie ujemne długoterminowe stopy zwrotu wyznaczały atrakcyjne punkty wejścia.
Długoterminowe obligacje skarbowe nadal są narażone na straty, jeśli inflacja ponownie przyspieszy albo stopy procentowe wzrosną jeszcze bardziej. Obligacja oferująca dziś wyższą rentowność może jutro stracić na wartości, jeśli jej rentowność wzrośnie wystarczająco mocno.
Do uzyskania korzystnego wyniku nie jest jednak konieczny gwałtowny spadek stóp procentowych. Same wyższe rentowności początkowe zwiększają udział dochodu w przyszłej stopie zwrotu.
Długotrwały spadek wartości długoterminowych obligacji skarbowych oznacza zmianę warunków w tej klasie aktywów. Nie należy zakładać, że długoterminowe obligacje powtórzą swoje najlepsze historyczne wyniki. Po najsłabszym 10-letnim okresie w danych sięgających czasów Wielkiego Kryzysu relacja potencjalnego zysku do ryzyka wygląda jednak znacznie korzystniej niż wtedy, gdy rentowności były bliskie 1%.
Zobacz nasze centrum wiedzy o Obligacje i stopyDyskusje o BAC na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.