Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Nvidia czy SpaceX po spadku: którą spółkę wybrać pod AI?

Redakcja InwestHub · 26 lipca 2026 14:25

Dwie najbardziej komentowane spółki o kapitalizacji rzędu biliona dolarów ostatnio wyraźnie osłabły. SpaceX (Space Exploration Technologies, NASDAQ: SPCX) spadł poniżej ceny z oferty po głośnym debiucie, a Nvidia (NASDAQ: NVDA) wyhamowała po bardzo dynamicznych wzrostach.

Inwestorzy pytają więc, która z nich po korekcie jest lepszym wyborem. Kluczowe różnice sprowadzają się do tego, ile płaci się dziś za akcje, kto kontroluje spółkę oraz jak mocno dana firma jest „ustawiona” pod sztuczną inteligencję.

1. Ogromna różnica w wycenie

Najpierw liczy się cena. Nawet mimo spadku poniżej ceny z IPO SpaceX ma obecnie kapitalizację w okolicach 2 bln USD. To przekłada się na około 95 razy roczne przychody. Taka wycena jest w dużej mierze oparta na oczekiwaniach dotyczących przyszłości.

Nvidia jest większa — ma wartość rzędu 4,5 bln USD. Mimo to notuje się na jednym z bardziej „rozsądnych” mnożników zysku w ujęciu forward (czyli na podstawie przyszłych wyników) wśród największych spółek giełdowych. Jednocześnie spółka ma bardzo mocne wyniki, a już w ostatnim kwartale sama sprzedaż do centrów danych przekroczyła 75 mld USD. To wzrost o ponad 90% rok do roku.

W uproszczeniu: w przypadku SpaceX płaci się przede wszystkim za nadzieje, a w przypadku Nvidii — za zyski, które już dziś istnieją.

2. Zbyt duża część firmy w rękach insiderów

Drugą różnicą jest struktura własności. SpaceX jest mocno kontrolowany przez Elona Muska i wąskie grono osób z otoczenia spółki. Publicznie dostępna jest jedynie niewielka część firmy. Dla mniejszościowych akcjonariuszy oznacza to ograniczony wpływ i konieczność zaufania, że zarząd działa w ich interesie.

Nvidia działa inaczej. To szeroko posiadana, płynna spółka publiczna, w której nie ma jednej osoby podejmującej wszystkie kluczowe decyzje.

Gdy większość biznesu znajduje się w rękach insiderów, mniejszościowi akcjonariusze często otrzymują to, co im się daje. W takim układzie łatwiej o sytuację, w której ryzyko inwestora jest wyższe, bo ma on mniejszy wpływ na kierunek spółki.

3. Dobry biznes, ale rozłożony na wiele frontów

SpaceX robi rzeczy, które robią wrażenie. Firma jest jednak rozproszona na bardzo szeroką paletę celów: uruchamianie rakiet, prowadzenie sieci internetowej Starlink, rozwijanie dużego Starshipa, prace nad usługą satelitarną „telefon–satellita”, a także — przez ramię xAI — budowę chatbotów i nawet obiekty związane z danymi na orbicie. Każdy z tych obszarów wymaga dużych nakładów kapitałowych.

W tym obrazie sztuczna inteligencja jest tylko jedną z wielu długoterminowych prób.

Nvidia ma inny model. Spółka skupia się na jednym: produkcji układów (chipów), które zasilają praktycznie całą branżę AI. Jeśli ktoś szuka ekspozycji stricte na sztuczną inteligencję, to bardziej „skupiony” lider zwykle wygrywa z firmą, która ma wiele równo ważnych projektów.

To jednak ma swój koszt. Rozwój na wielu frontach może przynosić spektakularne przełomy, ale jednocześnie oznacza, że żadna inicjatywa nie dostaje całkowitej uwagi spółki. W efekcie SpaceX musi też stale podnosić poziom wydatków i finansowania.

Po drugiej stronie: zalety SpaceX

Z drugiej strony, SpaceX ma opcje wzrostu, których Nvidia nie ma. Sama możliwość rozwoju połączeń w ramach Starlink jest liczona w bilionach dolarów. Dodatkowo, jeśli Starship oraz usługi direct-to-cell udałoby się zrealizować zgodnie z oczekiwaniami, spółka mogłaby w dłuższym terminie „dogonić” swoją, dziś bardzo wysoką, wycenę.

Nvidia też nie jest bez ryzyka. Spółka zależy od kilku dużych klientów, z których część planuje projektować własne układy. Dodatkowo rynek półprzewodników ma charakter cykliczny — potrafi przyspieszać i wyhamowywać wraz z koniunkturą.

Wniosek po korekcie

Po spadku Nvidia jest postrzegana jako „czyściejszy” sposób na ekspozycję na sztuczną inteligencję. Dostaje się w niej lidera budowy infrastruktury pod AI, realnie rosnące zyski, dużą płynność oraz strukturę ładu korporacyjnego, w której znaczenie ma to, że akcje są publicznie dostępne.

SpaceX pozostaje firmą bardzo ciekawą, ale przy wycenie przekraczającej 90 razy przychody, z dominacją insiderów i wieloma „księżycowymi” projektami inwestor płaci premię za mniej skoncentrowaną — i bardziej rozcieńczoną — część historii związanej z AI. Jeśli miałby pojawić się wybór nowych pieniędzy w jeden bilionowy temat AI, wybór pada na Nvidię, a SpaceX wraca do obserwacji dopiero wtedy, gdy jego cena zacznie lepiej odpowiadać rzeczywistemu obrazowi biznesu.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.