Novo Nordisk było pierwszym graczem na rynku z lekiem z grupy GLP-1 do leczenia otyłości, a potem mocno rozbudowało tę ofertę. Początkowo celem było wsparcie diabetyków w redukcji masy ciała, ale okazało się, że skala zainteresowania wykracza daleko poza jedną chorobę.
W ostatnich latach kluczowym punktem zwrotnym była ofensywa konkurencji z Eli Lilly, która przejęła rolę „firmy do pokonania” w wyścigu GLP-1. Zanim jednak rynek przesunął się w stronę Lilly, Novo Nordisk zyskało wyraźną przewagę dzięki swojemu preparatowi w formie zastrzyków. Popyt był tak duży, że spółka nie nadążała z produkcją, co w konsekwencji otworzyło drzwi do tańszych wersji generycznych na rynku amerykańskim.
Novo Nordisk próbuje wracać do gry dzięki tabletce Wegovy. Nowa, doustna wersja leku okazała się bardzo dobrze przyjęta i w krótkim czasie osiągnęła 3 mln recept. Tempo wzrostu jest nawet szybsze niż w przypadku wersji w zastrzykach, co – jak to logicznie tłumaczono – wiąże się z tym, że pacjenci znają już markę Wegovy i łatwiej decydują się na zmianę postaci leczenia.
Jednocześnie rynek GLP-1 nie kończy się na walce Novo Nordisk z Eli Lilly. Lilly wprowadziła też własną tabletkę GLP-1 o nazwie Foundayo. To odrębny lek niż Mounjaro i Zepbound, a jako nowy produkt ma przed sobą trudniejszą ścieżkę wejścia u pacjentów. Dla Novo Nordisk oznacza to potencjalnie większą przestrzeń na zwiększanie udziałów w segmencie GLP-1.
Spółka wchodzi w okres przejściowy
Akcje Novo Nordisk są wyraźnie pod presją: kurs spółki spadł o 70% względem maksimów z 2024 roku, podczas gdy Eli Lilly notuje okolice historycznych szczytów. Firma wskazuje, że w krótkim terminie trzeba liczyć się z trudniejszym 2026 rokiem.
Głównym powodem obaw są kwestie cenowe. Novo Nordisk zgodziło się obniżać koszty leków na rynku w USA oraz mierzy się z konkurencją ze strony generyków w Indiach. Jednocześnie spółka podkreśla, że patrząc dłużej, wzrost ma przyspieszyć wraz z rosnącymi wolumenami GLP-1. Ma to wynikać z większego popytu na tabletki oraz z niższych cen.
W praktyce oznacza to, że 2026 ma pełnić rolę roku przejściowego. Szybkie tempo adopcji tabletki Wegovy jest traktowane jako wczesny sygnał, że te założenia są trafne. Dodatkowo zwraca się uwagę na wycenę: wskaźnik C/Z (P/E) na poziomie 10x dla Novo Nordisk ma oznaczać, że spółka jest dużo tańsza niż Eli Lilly, która ma P/E 40x.
GLP-1: konkurencja może być bezlitosna
Ryzyko dla całego sektora wynika z faktu, że Eli Lilly nie jest jedynym przeciwnikiem. Inni producenci leków również planują wejście na rynek GLP-1, a sam segment wciąż się rozwija i wymaga dalszej innowacji. Oznacza to, że nawet przy wczesnych sukcesach tabletki Wegovy trzeba brać pod uwagę możliwość dalszej intensyfikacji konkurencji.
Jednocześnie podkreśla się, że kategoria leczenia otyłości jest duża i prawdopodobnie znajdzie się w niej miejsce dla więcej niż jednego gracza.
Dla inwestorów nastawionych na dochód zwraca się uwagę także na dywidendę: Novo Nordisk ma 4,1% rentowności dywidendy. W tym ujęciu wczesne wyniki tabletki Wegovy miałyby wskazywać, że przyszłość spółki nie wygląda tak pesymistycznie, jak sugeruje rynek.
Tabela: wspomniane liczby i porównania
- Wegovy w formie tabletki osiągnęło 3 mln recept
- Spadek kursu NVO od szczytów z 2024: -70%
- P/E Novo Nordisk: 10x, P/E Eli Lilly: 40x
- Rentowność dywidendy Novo Nordisk: 4,1%
Dyskusje o LLY na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.