Nasilenie konfliktu USA–Iran może podnieść ceny energii i uderzyć w wybrane sektory
W ciągu weekendu i w poniedziałek nasilone walki między USA a Iranem skłoniły inwestorów do przeglądu możliwych skutków gospodarczych konfliktu.
Stany Zjednoczone przeprowadziły w poniedziałek dziesiątą z rzędu noc ataków na cele w Iranie. Ruch ten nastąpił po tym, jak Huti z Jemenu nałożyli embargo morskie na Arabię Saudyjską. Wśród ostatnich starć zginął trzeci żołnierz, co sugeruje, że konflikt może wejść w dłuższy i bardziej krwawy etap. Prezydent Donald Trump w poście na Truth Social zagroził odwetu, pisząc: „Zapłacą.”
Mimo eskalacji napięć inwestorzy w dużej mierze bagatelizują najnowsze wydarzenia. Indeks S&P 500 spadł w poniedziałek nieznacznie po stratach w poprzednim tygodniu i pozostaje około 2% poniżej rekordowego poziomu z czerwca. Wśród głównych powodów optymizmu są dobre wyniki spółek oraz łagodniejsze od oczekiwań dane o inflacji z ostatniego tygodnia.
Jednak nagły wzrost cen ropy i rosnące rentowności obligacji nie mogą być ignorowane. Brent chwilowo przekroczył 90 USD za baryłkę w poniedziałek i utrzymywał się tuż poniżej tego poziomu we wtorek. Rentowność 10‑letnich obligacji skarbowych USA była notowana powyżej 4,6% w poniedziałek i pozostała blisko tej stopy we wtorek. Jeśli ceny ropy i rentowności utrzymają się na podwyższonym poziomie dłużej, rynki będą musiały zacząć uwzględniać wyższe oczekiwania inflacyjne i zmianę polityki pieniężnej, co ostatecznie uderzy w zyski firm.
„Chodzi o długość trwania” — mówi Art Hogan, główny strateg rynkowy w B. Riley Wealth. „Jeśli ceny pozostaną powyżej 85 lub 90 USD do końca roku, przypuszczam, że prognozy zysków na ten rok trzeba będzie obciąć.” Hogan dodaje, że w najgorszym scenariuszu S&P 500 może wejść w korektę, ale indeks będzie częściowo wspierany przez sektor technologiczny. Sektor technologiczny ma 38% udział w S&P 500, podczas gdy sektor energetyczny stanowi zaledwie 3%, według S&P Global.
Innymi sektorami, które mogą nadal zyskiwać niezależnie od wyższych cen ropy, są sektor finansowy i sektor opieki zdrowotnej. Największe spadki prawdopodobnie odnotują spółki energetyczne oraz firmy logistyczne zależne od paliwa. Ryanair przyznał w poniedziałek, że słabe zyski za pierwszy kwartał odzwierciedlają opóźnione rezerwacje spowodowane kryzysem na Bliskim Wschodzie.
Przejście przez Cieśninę Ormuz będzie uważnie obserwowane pod kątem eskalacji, która mogłaby utrudnić tranzyt tankowców. Marko Papic, makro- i geopolityczny strateg w BCA Research, mówi, że śledzi, czy w Iranie umocnią się twardogłowi, albo czy Stany Zjednoczone zwiększą liczbę żołnierzy wysyłanych na Bliski Wschód.
Część strategów pozostaje jednak pewna rynku i wykorzystuje spadki do dokupowania akcji. Mislav Matejka z JPMorgan pisze, że od końca marca stosuje strategię dokupywania przy okazji geopolitcznych przecen. „Uważamy, że inwestorzy powinni wykorzystać spadki wywołane nagłówkami geopolitycznymi, aby zwiększyć ekspozycję” — napisał w tym miesiącu. „Uważamy, że rynek coraz lepiej wycenia ryzyko geopolityczne jako przejściowe.”
Ekonomiści ostrzegają jednak przed konsekwencjami dla gospodarstw domowych i firm, jeśli ceny paliw odbiją znacząco w górę.
„Dla gospodarki USA i globalnej nie ma tu nic poza negatywami” — mówi Mark Zandi, główny ekonomista Moody's Analytics. Zandi szacuje, że przeciętne amerykańskie gospodarstwo domowe straciło dotychczas około 1 100 USD z powodu wojny, co obejmuje rosnące koszty energii i wyższe wydatki wojskowe. To przełożyło się na realne dochody rozporządzalne, które w ostatnich miesiącach były ujemne lub bliskie zera rok do roku — sytuacja typowa dla okresów recesyjnych.
Zandi zauważa, że konsumenci korzystali z oszczędności, aby utrzymać wydatki, lecz rezerwy się kurczą. Stopień oszczędności osobistych wyniósł 3% w maju, czyli niemal o 2 punkty procentowe mniej niż rok wcześniej, podaje Bureau of Economic Analysis.
Ceny benzyny wzrosły do 4 USD za galon w poniedziałek — pierwszy raz od ponad miesiąca, według AAA.
Analitycy spodziewają się, że odbicie cen ropy wywrze presję wzrostową na wskaźnik cen konsumenckich (CPI). Majowy odczyt CPI w ujęciu rocznym był najwyższy od trzech lat, zanim w zeszłym miesiącu spadł wraz z obniżką kosztów energii. Jednak tzw. inflacja bazowa (CPI bez żywności i energii) może nie rosnąć w tym samym tempie, co mogłoby ograniczyć potrzebę kolejnych podwyżek stóp przez Fed. Kontrakty futures na stopę fed funds wyceniają ponad 83% prawdopodobieństwo, że Federal Reserve utrzyma stopy bez zmian na posiedzeniu w przyszłym tygodniu, według narzędzia FedWatch CME.
„Dostaniemy wyższe odczyty inflacji z powodu cen benzyny” — mówi Luke Tilley, główny ekonomista M&T Bank i Wilmington Trust. „Kluczowe dla Fed jest pytanie: czy to przesiąknie do inflacji bazowej?”
Michael Gunther z Consumer Edge wskazuje, że firmy obsługujące klientów wrażliwych na ceny lub zależnych od transportu mogą stracić klientów, jeśli paliwo pozostanie drogie. Wśród narażonych wymienił Dollar General, Tractor Supply i Texas Roadhouse. Z drugiej strony kluby hurtowe, takie jak Costco i Sam's Club, mogą zyskać udział w rynku, gdy konsumenci szukają oszczędności. Costco zgłosiło „rekordowe wolumeny” sprzedaży paliwa pod koniec trzeciego kwartału fiskalnego, gdy wojna podniosła ceny na stacjach.
Heather Long, główna ekonomistka Navy Federal Credit Union, przypomina, że konsumenci mieli tymczasowe wsparcie z większych zwrotów podatkowych wynikających z tzw. "big, beautiful bill" Donalda Trumpa. Long ostrzega jednak, że ta poduszka się kurczy. „Poduszka się kurczy” — mówi. "Nie ma innego widocznego zastrzyku powietrza, który by ją ponownie napompował."
Dyskusje o COST na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.