SpaceX planuje wynieść na orbitę pierwsze centrum danych w czwartym kwartale 2027 roku. To około rok wcześniej, niż spółka informowała inwestorów w momencie debiutu giełdowego.
W pierwszym prospekcie emisyjnym z maja SpaceX zapowiadała rozpoczęcie rozmieszczania satelitów „najwcześniej w 2028 roku”. Podczas pierwszej telekonferencji wynikowej spółki, która odbyła się 4 sierpnia, Elon Musk powiedział jednak, że starty rozpoczną się w kolejnym roku. 24 sierpnia wskazał już konkretny kwartał.
„SpaceX, we współpracy z firmą Nvidia, zaprojektowała zoptymalizowany do działania w kosmosie system Vera Rubin NVL72, którego wyniesienie na orbitę planowane jest na czwarty kwartał przyszłego roku. W 2028 roku projekt ma zostać znacząco rozszerzony” — napisał Musk na platformie X.
SpaceX weszła na giełdę w czerwcu i jest wyceniana na ponad 1,8 bln USD. W poprzednim kwartale spółka odnotowała przychody w wysokości 7,8 mld USD. Taka wycena zakłada, że wiele elementów planu spółki zakończy się powodzeniem. Nvidia, która opublikowała wyniki 26 sierpnia, będzie dostawcą części do orbitalnych centrów danych.
Vera Rubin NVL72 to zestaw sprzętowy w formie szafy serwerowej, nieco wyższej od lodówki. Jest to najnowszy system oferowany przez Nvidię centrom danych. SpaceX chce odchudzić go, przymocować do paneli słonecznych i umieścić na orbicie, na której będzie niemal stale wystawiony na działanie światła słonecznego.
Dane przetwarzane przez satelitę mają wracać na Ziemię za pośrednictwem tych samych połączeń laserowych, których satelity Starlink używają do komunikacji między sobą. SpaceX twierdzi, że każdy satelita będzie w szczycie pobierał około 250 kW mocy. Firma zwróciła się już do Federalnej Komisji Łączności (FCC) o zgodę na wyniesienie do miliona takich satelitów.
SpaceX rezygnuje z drugiego dostawcy układów
W czerwcu Musk mówił, że konstrukcja satelity może działać również z wykorzystaniem starszych układów Nvidia GB300. Zapowiadał wtedy także przygotowanie wersji przeznaczonej dla procesorów TPU firmy Google. Dwóch dostawców pozwoliłoby SpaceX negocjować ceny, wykorzystując konkurencję między producentami.
Podczas pierwszej telekonferencji wynikowej SpaceX jako spółki publicznej Musk wycofał się jednak z tego planu.
„Zdecydowaliśmy się budować wyłącznie na układach Nvidii, ponieważ uważamy, że architektura Vera Rubin jest najlepsza. Współpracujemy wyłącznie z Nvidią” — powiedział Musk.
To duża rezygnacja z elastyczności w przypadku satelity, który jeszcze nie został wystrzelony. Taki układ może jednak nie obowiązywać na zawsze. SpaceX i Tesla planują budowę fabryki układów scalonych o nazwie Terafab. SpaceX informuje, że jednym z produktów zakładu będą układy dla kosmicznych centrów danych. Gdy własna fabryka rozpocznie działalność, wyłączność Nvidii może się zakończyć.
Nvidia jest również akcjonariuszem SpaceX. W styczniu zainwestowała w xAI, a jej udziały stały się akcjami SpaceX po połączeniu obu firm w lutym. Z bilansu Nvidii wynika, że wartość posiadanych przez nią akcji innych spółek wzrosła z 12,9 mld USD w styczniu do 42,8 mld USD na koniec lipca. Nvidia nie ujawniła, jaka część tej kwoty przypada na SpaceX.
Oznacza to, że Nvidia zarabia na SpaceX na dwa sposoby: sprzedaje jej szafy serwerowe, a dodatkowo może zyskać na wzroście wartości posiadanych akcji SpaceX.
Co projekt SpaceX oznacza dla posiadaczy akcji Nvidii
Segment centrów danych Nvidii przyniósł w kwartale, za który wyniki opublikowano 26 sierpnia, 89 mld USD przychodów. To wzrost o 117% rok do roku. W bieżącym kwartale spółka oczekuje łącznie 108 mld USD przychodów.
Systemy Vera Rubin działają już w centrach danych CoreWeave, Google Cloud, Microsoft Azure i Oracle. Nvidia pozyskała także Apollo, BlackRock, Blackstone, Brookfield, Goldman Sachs i KKR do pozyskania z czasem ponad 500 mld USD na finansowanie infrastruktury sztucznej inteligencji. Te transakcje nie zostały jeszcze sfinalizowane.
Inwestor posiadający fundusz indeksowy może mieć akcje Nvidii nawet wtedy, gdy nie kupował ich bezpośrednio. Nvidia jest największą pojedynczą pozycją w funduszu Vanguard odwzorowującym indeks S&P 500. To wyniki finansowe Nvidii, a nie samo wyniesienie satelitów SpaceX w 2028 roku, będą najważniejszym czynnikiem wpływającym na notowania spółki.
Przy wycenie przekraczającej 1,8 bln USD wycena SpaceX uwzględnia już założenie, że działalność orbitalna rozpocznie się mniej więcej zgodnie z terminem podanym przez Muska. JPMorgan uznaje taki scenariusz za możliwy. Analityk Doug Anmuth napisał klientom 25 sierpnia, że oczekuje zwiększenia przez SpaceX mocy obliczeniowej na orbicie do około 75 GW między 2029 a końcem 2031 roku. Jego zdaniem ma się to odbywać „przy znacznie niższym koszcie niż w przypadku infrastruktury naziemnej”.
To, czy obliczenia na orbicie będą tańsze, zależy przede wszystkim od kosztu wynoszenia ładunku w kosmos. Nikt nie potwierdził jeszcze, jaki poziom musi osiągnąć ten koszt. Bain oszacował w lipcu, że model ekonomiczny zacznie działać dopiero wtedy, gdy wyniesienie kilograma na orbitę będzie kosztować od 50 do 100 USD. Obecnie w przypadku rakiety Falcon 9 jest to około 600 USD za kilogram.
Dodatkowym problemem jest promieniowanie. Pojedyncza cząstka może zmienić wartość bitu w procesorze, a im drobniejsze są elementy układu, tym łatwiej może do tego dojść. Układy w systemie Rubin mają obwody mniej więcej tak drobne, jak najdrobniejsze produkowane przez Nvidię. Nie wiadomo jeszcze, jak często takie awarie występowałyby, ponieważ nikt nie testował w kosmosie wystarczająco długo szafy serwerowej tej wielkości.
Trzy terminy do obserwowania w 2027 roku
Harmonogram SpaceX zakłada wyniesienie satelity testowego na początku 2027 roku, rozpoczęcie produkcji fabrycznej w dalszej części roku oraz pierwszy start działającego systemu w czwartym kwartale.
Dotychczasowe zapowiedzi terminów Elona Muska nie zawsze się sprawdzały. Tesla Roadster został po raz pierwszy pokazany w 2017 roku, ale do dziś nie został dostarczony. Modele Cybertruck i Semi pojawiły się z kilkuletnim opóźnieniem względem pierwotnych terminów. Z tego powodu każdy z terminów planowanych na 2027 rok może jeszcze ulec zmianie.
W poście z 24 sierpnia Musk napisał, że kosmiczna wersja szafy serwerowej jest „znacznie prostsza, tańsza, bardziej kompaktowa i lżejsza niż tradycyjna szafa”. Nie podał jednak jej ceny.
Dyskusje o NVDA na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.