Musk: fuzja Tesla–SpaceX musi być procesem. Tesla rozczarowała wynikami
Tesla opublikowała wyniki za II kwartał, które rozczarowały inwestorów.
Spółka zakłada wydatki inwestycyjne (CAPEX) na poziomie 25 mld USD w tym roku. Dyrektor finansowy potwierdził ten cel na telekonferencji wynikowej. W II kwartale wydatki CAPEX wyniosły 5,8 mld USD, więc Tesla będzie musiała wydać znacznie więcej w drugiej połowie roku, aby osiągnąć planowane 25 mld USD.
Wydatki mają pójść m.in. na rozwój robotyki i nowych projektów. Wymieniano między innymi:
- rozbudowę projektu Optimus,
- budowę robo taxi,
- produkcję Cybercab.
Tesla mocno obniżała ceny, żeby sprzedać więcej samochodów. Dodatkowo spadają przychody z kredytów regulacyjnych (sprzedaż ulg emisyjnych), co uderzyło w marże. Analitycy i inwestorzy byli zaskoczeni skalą spadku zysku w II kwartale. Firma jest wciąż wyceniana bardzo wysoko — około 300 razy prognozowanego zysku.
Podczas telekonferencji Elon Musk odniósł się do pogłosek o fuzji Tesli i SpaceX. Powiedział, że obie firmy współpracują przy wielu projektach, ale telekonferencja wynikowa to nieodpowiednie miejsce na ogłoszenie takiego ruchu. „To musi być proces”, dodał, i nie zaprzeczył możliwości połączenia.
Wśród inwestorów i obserwatorów pojawiają się różne opinie. Część zwolenników Tesli chce, by spółka najpierw osiągnęła zapowiadane cele. Inni uważają, że połączenie z SpaceX mogłoby zwiększyć wartość połączonego przedsięwzięcia.
Pojawiły się też rozważania praktyczne dotyczące struktury transakcji. Gdyby transakcja odbywała się w formie wymiany akcji, nabywca chciałby, by jego "waluta" — kurs akcji — była jak najwyższa. Po wyłączeniu wydatków inwestycyjnych Tesla nadal generuje znacznie większe zyski niż SpaceX. Dodatkowo, jeśli jedna osoba kontroluje 85% jednej spółki i około 25–40% drugiej, takie udziały mogłyby ułatwić przeprowadzenie transakcji.
Dyskusje o SPCX na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.