Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Microsoft: kwartalne wyniki pokazują, że hossa na AI trwa

Redakcja InwestHub · 1 października 2026 12:29

Po najlepszym od dekad kwartale Microsoftu inwestorzy z Wall Street zakładają, że kurs akcji spółki nadal będzie rósł, ponieważ pozycja technologicznego giganta w obszarze sztucznej inteligencji wciąż się poprawia.

Akcje Microsoftu wzrosły od lipca do września o 37,5%. To najlepszy kwartalny wynik spółki od 1998 r. W tym czasie jej wartość rynkowa zwiększyła się o 1 bln USD. Microsoft był także piątą najlepszą spółką w technologicznym indeksie Nasdaq 100, który w ciągu ostatnich trzech miesięcy zyskał zaledwie 0,4%.

„Po okresie, w którym Microsoft miał trudności z jasnym przedstawieniem swojej strategii, spółka zaczęła znacznie klarowniej wyjaśniać, jak zamierza zarabiać na poniesionych wydatkach i pomagać swoim klientom” — powiedział Chad Morganlander, starszy zarządzający portfelem w Washington Crossing Advisors i wieloletni posiadacz akcji Microsoftu.

Duża część wzrostu nastąpiła po publikacji wyników Microsoftu pod koniec lipca. Spółka odnotowała wtedy najszybszy wzrost działalności w chmurze od czterech lat, napędzany wysokim popytem na rozwiązania związane ze sztuczną inteligencją. Następnego dnia akcje podrożały o 16%, co było najlepszą sesją od października 2008 r. Wartość rynkowa Microsoftu zwiększyła się wówczas o 450 mld USD.

Wyniki zmniejszyły obawy, że ogromne inwestycje w sztuczną inteligencję nie przełożą się na szybszy wzrost. Microsoft ma przy tym korzystniejszą sytuację finansową niż inni najwięksi inwestorzy w AI, tacy jak Alphabet, Amazon.com i Meta Platforms. Spośród tych czterech spółek tylko Microsoft nie odnotował ujemnych rocznych wolnych przepływów pieniężnych.

„Microsoft pokazuje wyraźną drogę do osiągnięcia rentowności dzięki AI. Jako spółka, która dużo wydaje, ale nie zaczyna przez to przynosić strat, wygląda na najbardziej odpowiedzialnego uczestnika rynku” — powiedział Morganlander.

Odbicie Microsoftu jest szczególnie wyraźne ze względu na szybkość zmiany nastawienia inwestorów. Czerwiec był dla akcji spółki najgorszym miesiącem od 2000 r. Inwestorzy kwestionowali wtedy skalę wydatków Microsoftu oraz perspektywy całego sektora oprogramowania w świecie rozwijającej się sztucznej inteligencji.

Obawy dotyczące branży osłabły. Inwestorów zachęciły działania Microsoftu zmierzające do przekształcenia asystenta AI Copilot w produkt przeznaczony dla klientów korporacyjnych.

„Obawy przed tak zwaną SaaSpokalipsą, czyli głębokim kryzysem firm oferujących oprogramowanie w modelu abonamentowym, nadal istnieją, ale Microsoft wydaje się mniej narażony na te problemy. Jednocześnie inwestorzy są pod wrażeniem tempa wdrażania i integracji Copilota” — powiedział Morganlander.

Mimo tegorocznego powrotu akcji Microsoftu na plus ich wzrost o 6,1% wyraźnie ustępuje 20-procentowej zwyżce indeksu Nasdaq 100.

„Akcje tak mocno wzrosły w tym kwartale, ponieważ inwestorzy popełnili wcześniej błąd. Zorientowali się, że źle ocenili potencjał spółki, więc duża część obecnego odbicia jest po prostu odwróceniem tamtej pomyłki” — powiedziała JoAnne Feeney, zarządzająca portfelem w Advisors Capital Management, które posiada akcje Microsoftu.

Lepsze nastawienie inwestorów sprawiło, że Microsoft stał się jedną z ulubionych spółek Wall Street. Firmę śledzi 72 analityków uwzględnianych przez Bloomberg. Tylko trzech z nich nie wystawia jej oceny „kupuj”, a nikt nie rekomenduje sprzedaży akcji. Średnia cena docelowa wskazuje na możliwość wzrostu notowań o około 11% w ciągu najbliższych 12 miesięcy.

W ubiegłym tygodniu Stifel podniósł ocenę akcji Microsoftu do „kupuj”. Analityk Brad Reback uzasadnił tę decyzję stwierdzeniem, że spółka „wyraźnie wyszła na prostą”. Jego zdaniem dynamika wzrostu kursu powinna utrzymać się w drugiej połowie roku. Analityk napisał również, że jest „coraz bardziej przekonany o zdolności spółki do utrzymania wzrostu przychodów na poziomie kilkunastu procent, w środkowej lub górnej części tego przedziału”.

Adam Wood z Morgan Stanley ocenia, że akcje Microsoftu mogą przynieść w ciągu najbliższego roku około 20% łącznej stopy zwrotu, uwzględniającej zmianę kursu i dywidendy. Wskazał na długoterminowy potencjał wzrostu spółki oraz jej niedawną decyzję o podwyższeniu dywidendy.

„W połączeniu ze wzrostem zysku na akcję o kilkanaście procent, w górnej części tego przedziału, daje to trwały profil łącznej stopy zwrotu na poziomie kilkunastu procent i atrakcyjny stosunek potencjalnego zysku do ryzyka dla MSFT” — napisał Wood w nocie z 16 września.

Przychody Microsoftu mają wzrosnąć o 18% w roku fiskalnym 2027, kończącym się pod koniec czerwca. Byłoby to tempo zbliżone do prognozowanego na rok fiskalny 2026. Wall Street oczekuje, że w roku fiskalnym 2029 wzrost przychodów sięgnie 21%.

Zysk na akcję ma zwiększyć się o około 11% w bieżącym roku fiskalnym, wobec niemal 32% w roku fiskalnym 2026. Następnie wzrost ma przyspieszyć do prawie 19% w roku fiskalnym 2028 i 21% w roku fiskalnym 2029.

Akcje Microsoftu nie są tanie. Ich kurs odpowiada niemal 25-krotności prognozowanych zysków z najbliższych 12 miesięcy. To jednak mniej niż średnia z ostatnich 10 lat, wynosząca 27. Wśród największych spółek technologicznych na rynku droższe są tylko akcje Apple.

„Część inwestorów chce zobaczyć większą liczbę użytkowników Copilota albo więcej jego funkcji. Dynamika wdrażania usługi nadal jednak przyspiesza, a niektóre z ostatnich zapowiedzi, w tym te z ubiegłego tygodnia, były pozytywne. Microsoft musi jednak nadal dostarczać dobre wyniki” — powiedziała Feeney.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.