Micron po spadku: jednocyfrowe P/E, ale rynek pyta, czy to okazja czy pułapka
Akcje Micron Technology (NASDAQ:MU) ucierpiały razem z całym sektorem półprzewodników, a później odbiły tylko częściowo. Po tym, jak kurs spadł „z szczytu do dna”, obecnie jest niższy o blisko 25% względem wcześniejszych maksimów, a wcześniejsza przecena wyniosła ok. 30%.
W wyniku wyprzedaży wskaźnik forward P/E (cena do prognozowanego zysku na akcję) dla Microna spadł do 6,3x. Na pierwszy rzut oka wygląda to jak atrakcyjna wycena, ale na rynku pojawiły się wątpliwości, czy odzwierciedla ona faktyczne fundamenty.
Dyskusję podbijają dwie kwestie. Po pierwsze, chiński rywal CXMT może – zdaniem obserwatorów – zwiększać podaż bardziej, niż rynek wcześniej zakładał. Po drugie, pojawia się argument dotyczący „AI efficiency”, czyli tego, że dzięki efektywniejszemu wykorzystaniu technologii sztucznej inteligencji może spadać zapotrzebowanie na tak dużą ilość pamięci.
W tle jest też szerszy kontekst rynkowy. Spółki produkujące pamięci doświadczyły dużej zmienności notowań w obie strony. Inwestorzy wskazują, że mimo potencjalnych krótkoterminowych „zawirowań” (ruchów wynikających z nadmiernych pozycji po obu stronach) grawitacja zaczyna wracać do sektora po wcześniejszym silnym wzroście, szczególnie od czerwcowego szczytu.
Co, poza nastrojami inwestorów, zmieniło się od momentu, gdy akcje Microna osiągnęły szczyt w zeszłym miesiącu? Obserwatorzy podkreślają, że trudno wskazać jednoznaczny, twardy dowód na szybki spadek popytu na pamięć DRAM. Jednocześnie najnowsze wyniki kwartalne spółki nadal wypadały mocno.
Istotna jest też perspektywa konkurencji. Część inwestorów zwraca uwagę na SK Hynix (NASDAQ:SKHY) i na to, czy będzie w stanie ograniczyć „rabat” przypisywany jej sytuacji rynkowej dla spółek z Południowej Korei. W tym samym czasie pojawia się także wątek Apple (NASDAQ:AAPL): spółka – dzięki niższym wydatkom inwestycyjnym (CapEx) – może zyskiwać przewagę w wyścigu związanym z AI, a według doniesień testuje układy CXMT w urządzeniach kierowanych na rynek w Chinach.
Sedno sporu inwestorów sprowadza się do tego, czy rynek pamięci przez wiele lat będzie miał napiętą podaż. Jeśli tak, Micron mógłby korzystać z korzystnych warunków dla cen i marż. Ryzyko „osłabienia tezy” rośnie jednak wtedy, gdy w grę wchodzą zarówno potencjalne zwiększenie podaży przez konkurencję, jak i wyższa efektywność algorytmów, które mogą ograniczać potrzebę na pamięć.
Z perspektywy długiego czasu znaczenie ma również to, jak zmienia się podaż. Rozbudowa mocy produkcyjnych nie odbywa się z dnia na dzień. Nawet jeśli firmy zdecydują się zwiększać moce w bardziej agresywny sposób, zwykle zajmuje to lata.
Co może być „realnym sygnałem” do kupna Microna? Część obserwatorów wskazuje, że klucz nie musi leżeć w samym mnożniku. Argument jest taki, że lepszym wskaźnikiem są działania dużych instytucji: w I kwartale część menedżerów zbudowała lub zwiększyła pozycje w Micronie. W efekcie uznaje się, że może to dawać lepszy obraz relacji ryzyka do potencjalnego zysku niż samo „tanie” forward P/E.
Równocześnie pozostaje sporo niepewności. Jeżeli „AI efficiency” rzeczywiście ograniczy zużycie pamięci na jednostkę pracy, popyt może nie rosnąć proporcjonalnie. Z kolei w scenariuszu, w którym efektywność pozwoli na jeszcze większe skalowanie zapotrzebowania na AI, popyt na pamięć może dalej rosnąć. To, który wariant wygra, zależy od tego, jak realnie efektywność przełoży się na wymagania sprzętowe.
Mimo to zwraca się uwagę, że Micron jest teraz o około 25% niżej od swoich szczytów, czyli znajduje się na poziomie, który część inwestorów interpretuje jako istotny dyskont. Pada argument, że „ryzyko jest wysokie”, ale potencjalny profil zysku może być równie mocny, skoro wycena wyraźnie odbiega w dół od tego, co było w pobliżu szczytów.
Dyskusje o AAPL na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.