Mark Cuban publicznie broni masowych wydatków Alphabet na sztuczną inteligencję. Odpowiadając na użytkownika serwisu X, który sugerował, że firma „po prostu buduje przyszłe korty do pickleballa”, Cuban odwołał się do końca lat 90. i inwestycji w serwery oraz pasmo.
Cuban napisał, że wtedy „kupowaliśmy wszystkie serwery i pasmo, jakie tylko mogliśmy znaleźć” i że trzeba było „mieć więcej niż ktokolwiek inny”. Dodał, że dzięki temu firma dominowała w streamingu i to zdecydowanie.
Według niego wyścig o AI wymaga podobnej agresji: firmy nie mogą dopuścić do sytuacji, w której „kończy im się przepustowość”. Aby tego uniknąć, trzeba „postawić wszystko i zobowiązać się do budowy jak największej pojemności”.
Decyzja Alphabet o podniesieniu prognozy nakładów inwestycyjnych (CapEx) na 2026 r. z 195 mld USD do 205 mld USD wywołała mieszane reakcje na Wall Street. Gary Black z The Future Fund ostrzegł, że takie wydatki mogą „wywołać nowy wyścig zbrojeń w CapEx”. Jim Cramer zwrócił uwagę na niepokój inwestorów związany z niemal 6 mld USD ujemnych wolnych przepływów pieniężnych (free cash flow). Dan Ives zaznaczył, że wydatki hyperscalerów (wielkich dostawców chmury) pozostają „laserowym punktem zainteresowania” inwestorów technologicznych.
Z drugiej strony Gene Munster z Deepwater Asset Management stwierdził, że rynek przesadnie reaguje na drobne niedociągnięcia w marżach w segmencie wyszukiwania. Wskazał, że przychody Google Cloud wzrosły o 82% rok do roku, i podkreślił: „wartość dotycząca chmury jest najważniejszą wartością”. Strateg Shay Boloor dodał, że portfel zaległych zamówień (backlog) Google Cloud o wartości 514 mld USD dowodzi, iż popyt przekłada się już na bardzo solidne fundamenty.
W drugim kwartale Alphabet osiągnął przychody w wysokości 119,80 mld USD, przekraczając oczekiwania analityków. Sam Google Cloud wygenerował 24,77 mld USD przychodów, napędzany popytem na infrastrukturę AI. Szefowa finansów Alphabet, Anat Ashkenazi, przyznała jednocześnie, że „popyt nadal przewyższa tę inwestycję”. W miarę rozbudowy infrastruktury ograniczeniami stają się energia i centra danych — Cuban półżartem przyznał, że to będą wąskie gardła: „dopóki nie staną się kortami do pickleballa lub padla”.
Akcje GOOG od początku roku zyskały 8,96%, w ciągu ostatniego miesiąca spadły o 1,97%, a w ujęciu rocznym wzrosły o 77,98%. W środę cena zamknięcia wyniosła 341,91 USD za akcję, co oznacza spadek 1,24% tego dnia; w handlu przed otwarciem w czwartek notowano spadek o 3,87%. Ranking Benzinga's Edge wskazuje, że GOOG ma słaby trend cenowy w krótkim terminie, ale silny w średnim i długim terminie, z umiarkowanie dobrą oceną.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.