Miliarderzy Stanley Druckenmiller i Dan Loeb sprzedali Broadcom i zwiększyli pozycje w Alphabet
Stanley Druckenmiller i Dan Loeb należą do najpilniej obserwowanych inwestorów na Wall Street. Druckenmiller specjalizuje się w analizie zjawisk makroekonomicznych. W przeszłości pracował jako zarządzający portfelem u George’a Sorosa, a obecnie prowadzi własne biuro inwestycyjne zarządzające majątkiem rodziny.
Loeb jest założycielem funduszu hedgingowego Third Point. Zyskał reputację inwestora aktywistycznego, który kupuje udziały w spółkach i naciska ich zarządy na zmiany. Specjalizuje się także w inwestycjach zależnych od konkretnych wydarzeń lub katalizatorów, czyli czynników mogących wyraźnie wpłynąć na kurs akcji.
Inwestorzy śledzą Druckenmillera i Loeba, ponieważ obaj wielokrotnie przenosili kapitał do kolejnych obszarów wzrostu, zanim dostrzegła je większość rynku. Ich najnowsze raporty 13F, w których duże instytucje ujawniają amerykańskie pozycje akcyjne, pokazują podobną zmianę: Druckenmiller i Loeb całkowicie wyszli z Broadcom (NASDAQ: AVGO), jednocześnie budując pozycje w Alphabet (NASDAQ: GOOG; NASDAQ: GOOGL).
### Wyjście z Broadcom w ważnym momencie cyklu rozwoju chipów AI
Broadcom pozostaje jednym z kluczowych dostawców technologii potrzebnych do rozwoju infrastruktury sztucznej inteligencji. Spółka projektuje niestandardowe akceleratory, czyli układy przyspieszające obliczenia, a także dostarcza wydajne układy sieciowe łączące klastry procesorów w serwerach centrów danych. Popyt na te komponenty zwiększa przychody Broadcom, ponieważ najwięksi dostawcy chmury szybko rozbudowują swoje moce obliczeniowe.
Decyzja obu inwestorów o całkowitym zamknięciu pozycji sugeruje jednak, że dostrzegają oni korzystniejszą relację potencjalnego zysku do ryzyka w innej części rynku sztucznej inteligencji. Mimo pewnego spadku wyceny akcje Broadcom nadal uwzględniają wysokie oczekiwania wobec przyszłych wyników.
Dodatkową presję konkurencyjną tworzą nowe architektury procesorów graficznych (GPU) opracowywane przez Nvidia i Advanced Micro Devices. Niepewność wiąże się także z cyklami wydatków inwestycyjnych. Gdy podaż infrastruktury zaczyna odpowiadać popytowi, nakłady na jej rozbudowę mogą szybko się zmienić. To stawia pod znakiem zapytania długoterminowe perspektywy Broadcom.
### Teza inwestycyjna dotycząca Alphabet
Alphabet przyciąga inwestorów pełną integracją technologiczną. Spółka projektuje własne układy scalone, znane jako Tensor Processing Units (TPU), oraz prowadzi rozległe sieci centrów danych i światłowodów. Za pośrednictwem laboratorium DeepMind rozwija również modele sztucznej inteligencji z rodziny Gemini. Następnie udostępnia je na całym świecie w usługach Google Search, YouTube, Android i Workspace.
Sztuczna inteligencja nie jest dla Alphabet jedynie dodatkową funkcją. Niemal monopolistyczna pozycja firmy w wyszukiwaniu internetowym pozwala jej umieszczać funkcje AI w kolejnych ważnych usługach. Wyszukiwarka wyświetla już podsumowania AI miliardom użytkowników. YouTube wykorzystuje natomiast narzędzia generatywnej sztucznej inteligencji do bardziej spersonalizowanych rekomendacji treści i reklam.
Google Cloud ma szczególną pozycję, ponieważ sprzedaje zarówno infrastrukturę, w tym układy TPU, jak i usługi dla przedsiębiorstw. Dane dotyczące korzystania z tych usług mogą bezpośrednio zasilać proces ulepszania modeli. Taki zamknięty obieg tworzy narastające przewagi, które twórcom najbardziej zaawansowanych modeli oraz dostawcom samych układów scalonych trudno odtworzyć na dużą skalę.
Strategia Alphabet w obszarze sztucznej inteligencji przynosi wyraźne rezultaty. W drugim kwartale spółka odnotowała łączne przychody w wysokości 119,8 mld USD, co oznacza wzrost o 24% rok do roku. Przychody Google Cloud zwiększyły się o 82%, do 24,8 mld USD. Wartość zakontraktowanych, ale jeszcze niezrealizowanych usług w segmencie chmurowym sięgnęła 514 mld USD.
Zysk operacyjny Alphabet wzrósł o 30%, do 40,8 mld USD. Marża operacyjna, czyli część przychodów pozostająca po uwzględnieniu kosztów działalności operacyjnej, zwiększyła się do 34%.
### Czy warto teraz kupić akcje Alphabet?
Pełna integracja technologiczna daje Alphabet przewagi kosztowe, bardzo szeroki zasięg dystrybucji oraz kilka sposobów zarabiania na sztucznej inteligencji. Konkurenci nie dysponują takim samym połączeniem własnych modeli, sprzętu, oprogramowania i globalnych usług. Ostatnie wyniki pokazują, że inwestycje w AI przekładają się zarówno na przyspieszenie wzrostu przychodów, jak i na poprawę marż.
Ślepe kopiowanie transakcji dwóch miliarderów nie jest rozsądną strategią. Ich jednoczesne wyjście z Broadcom i wejście w Alphabet pokazuje jednak, że dwaj doświadczeni zarządzający kapitałem dostrzegli podobną okazję.
Inwestorzy, którzy oczekują, że kolejna fala rozwoju sztucznej inteligencji będzie sprzyjać firmom kontrolującym cały łańcuch technologiczny — od tworzenia modeli, przez sprzęt, po oprogramowanie — mogą rozważać Alphabet jako alternatywę dla dostawców pojedynczych komponentów.
Dyskusje o AMD na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.