Koszty pożyczek rządu rosną do najwyższego poziomu od dwóch miesięcy po wskazaniu Johna Healeya na kanclerza skarbu
Koszty pożyczek rządu w Wielkiej Brytanii wzrosły, a wartość funta osłabła. Stało się to w warunkach ostrożności ze strony traderów z londyńskiego City tuż przed nominacją Johna Healeya na kolejnego kanclerza skarbu.
Andy Burnham, były sekretarz obrony, został mianowany na to stanowisko w zaskakującym ruchu po spekulacjach, że Szabana Mahmood oraz Ed Miliband należą do głównych kandydatów do tej funkcji.
Mianowanie nastąpiło po w dużej mierze spokojnej poniedziałkowej sesji na rynkach finansowych po tym, jak Andy Burnham oficjalnie został kolejnym premierem. Rachel Reeves straciła rolę kanclerza w ramach reshufflingu w rządzie Andy’ego Burnhama.
Jednak później, w drugiej części dnia, doszło do pogorszenia nastrojów po tym, jak Burnham powiedział dziennikarzom, że wykorzysta „każdą elastyczność”, jaką uda mu się znaleźć w ramach istniejących reguł fiskalnych.
Rentowność 10-letnich rządowych obligacji skarbowych, tzw. giltów (yield on 10-year Government bonds), wzrosła o osiem punktów bazowych do 5,049% na koniec handlu w Londynie.
Oznaczało to, że koszt zadłużania się państwa osiągnął najwyższy poziom od około dwóch miesięcy.
Gdy wartość giltów spada, rentowność rośnie.
W tym samym czasie wartość funta osłabiła się o 0,29% do 1,341 USD wobec dolara amerykańskiego. Przez większość dnia była ona wyższa.
Indeks FTSE 100 zakończył poniedziałkową sesję 0,71% niżej, na poziomie 10 524,76 punktu.
Kathleen Brooks, dyrektor ds. badań w XTB, powiedziała: „Chociaż Burnham stwierdził, że wszystkie nowe plany wydatkowe będą w pełni finansowane, inwestorzy chcą to zobaczyć, zanim w to uwierzą.
„Wciąż nie jest jasne, jak dokładnie będzie wyglądać polityka gospodarcza Burnhama, co prowadzi do znacznej niepewności, a w konsekwencji do wyprzedaży na rynku obligacji w poniedziałek”.
Burnham powiedział, że będzie „trzymał się reguł fiskalnych” uzgodnionych przez administrację Keira Starmera i dodał, że nie będzie „podejmował ryzyka dla gospodarki”.
Gdy nowy premier zaczął dokonywać nominacji do swojego pierwszego gabinetu, Rachel Reeves potwierdziła, że opuściła stanowisko kanclerza. John Healey ma odpowiadać za pomoc w prowadzeniu kraju przez trudną sytuację gospodarczą.
Wzrost pozostaje słaby, a zadłużenie państwa jest wysokie. Dług publiczny jest na najwyższym poziomie od lat 60. XX wieku, a sytuacja na rynku pracy nadal pozostaje pod presją.
Reeves uczyniła wzrost gospodarczy priorytetem w czasie swojej kadencji na tym stanowisku, ale miała trudność z realizacją tych ambitnych planów przy tle, które pogarsza presja związana z konfliktem na Bliskim Wschodzie oraz podwyższona inflacja.
Najbardziej aktualne dane pokazują, że PKB Wielkiej Brytanii wzrósł w maju o 0,1% po spadku o 0,1% w kwietniu.
Nowy kanclerz będzie musiał w tym tygodniu przeanalizować szereg świeżych danych gospodarczych, w tym najnowsze statystyki dotyczące inflacji w Wielkiej Brytanii oraz zadłużania się państwa.
Oczekuje się, że inflacja będzie dalej spadać, ale prawdopodobnie będzie to efekt przejściowy. Wyższe rachunki gospodarstw domowych za energię od lipca mogą bowiem przyczynić się do kolejnego wzrostu inflacji później w tym roku.
Burnham dał już wcześniej do zrozumienia, że jego rząd najprawdopodobniej zapewni dalsze wsparcie dla gospodarstw domowych zmagających się z rosnącymi kosztami życia.
Niemniej kanclerz będzie musiał dopilnować, aby można było odpowiednio sfinansować potencjalne działania wydatkowe, równoważąc finanse państwa tak, aby spełnić reguły fiskalne.
Nowy premier zadeklarował, że będzie trzymał się obecnych reguł fiskalnych Partii Pracy, co ma ograniczyć wcześniejsze obawy zgłaszane na rynku obligacji.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.