Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

KOSPI w Korei zachowuje się jak akcje z memów. Ryzyko może dotrzeć do S&P 500 i Nasdaq

Redakcja InwestHub · 26 lipca 2026 17:18

Koreański indeks KOSPI Composite Index zachowuje się ostatnio jak „akcje z memów”. Od początku czerwca do wczesnego handlu 23 lipca indeks notował ruchy od +2% do -10% w 25 z 37 sesji.

Za tak dużą zmiennością stoją dwa czynniki: duża koncentracja rynku oraz silna obecność inwestorów detalicznych w dźwigniowych funduszach ETF. Podobne ryzyka widać też na amerykańskim rynku.

Wzrost KOSPI w dużej mierze napędzają dwie spółki

KOSPI obejmuje ponad 880 firm, ale większość ruchów indeksu koncentruje się wokół kilku największych spółek. W ostatnim roku KOSPI urósł o 121%, a od początku roku o 67%. Znacząca część tych wzrostów opiera się jednak na dwóch spółkach: Samsung Electronics i SK Hynix.

Akcje Samsunga wzrosły w ujęciu rocznym o 248%, a SK Hynix o 613%. Odpowiada za to bardzo silny popyt na pamięć o wysokiej przepustowości (HBM), wykorzystywaną w centrach danych obsługujących infrastrukturę dla AI (sztucznej inteligencji).

Te dwie firmy są na tyle duże, że dziś odpowiadają łącznie za ponad 50% indeksu KOSPI liczonego według kapitalizacji rynkowej. Gdy ich notowania przyspieszają albo słabną, taki sam kierunek i podobna skala często „ciągną” cały indeks.

Dźwigniowe ETF-y wzmacniają dzienną huśtawkę

Drugim czynnikiem jest zachowanie inwestorów detalicznych. Coraz większa część kapitału trafia do dźwigniowych ETF-ów, co zwiększa amplitudę ruchów.

Analitycy JPMorgan Chase zwracają uwagę, że wartość aktywów netto w koreańskich dźwigniowych ETF-ach sięgała pod koniec czerwca ok. 50 mld USD, czyli mniej więcej czterokrotnie więcej niż wynikałoby z relacji do rozmiaru rynku w USA. W ostatnich tygodniach doszło do kilku zdarzeń ograniczających ekspozycję (deleveraging), co przyczyniło się do większej zmienności i do dziennych wahań rzędu 4% lub więcej w KOSPI Composite Index.

Dlaczego podobny scenariusz może dotyczyć USA

Mechanizmy obserwowane w Korei nie są obce także rynkowi amerykańskiemu. Indeksy giełdowe są często traktowane jako sposób na szeroką dywersyfikację portfela, ale w praktyce „dywersyfikacja” bywa ograniczona przez koncentrację wag w największych spółkach.

S&P 500 obejmuje 500 największych firm, ale 14 największych spółek odpowiada za prawie 45% wagi indeksu. W przypadku Nasdaq-100 koncentracja jest jeszcze silniejsza. Indeks w praktyce ma 101 spółek, ponieważ Space Exploration Technologies (SpaceX) została dodana bez usuwania innej spółki. Top-10 spółek według kapitalizacji rynkowej odpowiada za ponad 67% wagi indeksu.

Podobnie jak w przypadku KOSPI, problem nie sprowadza się wyłącznie do koncentracji w kilku firmach. Ta koncentracja dotyczy też konkretnego trendu: biznesów mocno powiązanych z AI. Wszystkie 10 największych spółek w Nasdaq-100 jest uzależnionych od AI w planach rozwoju. W S&P 500 9 największych firm oraz 10 z 14 największych spółek ma AI jako filar działalności.

W Stanach rośnie też rola bardziej ryzykownych narzędzi

Równolegle inwestorzy detaliczni częściej sięgają po instrumenty o wyższym ryzyku. Morningstar szacuje, że dźwigniowe i odwrotne ETF-y stanowiły 31% wszystkich nowych emisji ETF notowanych w USA w pierwszym półroczu 2026 r., wobec 22% w całym 2025 r. Dźwigniowe ETF-y mają też około 200 mld USD aktywów pod zarządzaniem, co daje szacowaną ekspozycję nominalną rzędu 500 mld USD przy dźwigni 2,5x.

Dane Citadel Securities wskazują ponadto, że opcje „0DTE” (Zero Days to Expiry, czyli z zerowym okresem do wygaśnięcia) stanowią 48% wolumenu opcji kupowanych przez inwestorów detalicznych — ponad trzy razy więcej niż na początku 2022 r.

Skąd może wziąć się „bańka” na AI

Najbardziej alarmujące w podobieństwie między Koreą a S&P 500 oraz Nasdaq jest historyczne tło: przełomowe technologie zwykle przechodzą przez etap szybkich wzrostów, a następnie korekt. Taki schemat wynika z tego, że inwestorzy regularnie przeceniają tempo adopcji i/lub optymalizacji nowych technologii.

W przypadku internetu i AI problemem nie była sama adopcja. Firmy chętnie rozwijały obecność w internecie w połowie i pod koniec lat 90., a dziś intensywnie inwestują w infrastrukturę centrów danych pod AI.

Zwykle jednak dopiero po pewnym czasie firmy potrafią lepiej wykorzystać technologię, co przekłada się na wyniki i wzrost zysków. Podobną sekwencję widać było przy internecie po pęknięciu bańki dot-com.

Elementy układanki pod wydarzenie pęknięcia bańki AI są już na miejscu: zmienność podbijają dźwigniowe ETF-y, a wysoka koncentracja dotyczy spółek związanych z AI w S&P 500, Nasdaq Composite i Nasdaq-100. To, co dzieje się w KOSPI, może zapowiadać, co może nadejść w najważniejszych indeksach giełdowych w USA.

Czy teraz kupować akcje w NASDAQ Composite Index?

Zanim kupisz akcje w NASDAQ Composite Index, weź pod uwagę:

Zespół analityków Motley Fool Stock Advisor wskazał 10 najlepszych spółek, które ich zdaniem inwestorzy mogą teraz kupić… i NASDAQ Composite Index nie znalazł się w tym zestawieniu. Te 10 spółek może przynieść znakomite zwroty w nadchodzących latach.

Zwróć uwagę, kiedy Netflix trafił na tę listę 17 grudnia 2004 r. — jeśli zainwestowałbyś wówczas 1 000 USD zgodnie z naszą rekomendacją, miałbyś 377 990 USD.* Albo gdy Nvidia trafiła na tę listę 15 kwietnia 2005 r. — jeśli zainwestowałbyś wówczas 1 000 USD, zgodnie z naszą rekomendacją, miałbyś 1 269 518 USD.*

Warto przy tym zauważyć, że łączny średni zwrot Stock Advisor wynosi 896% — to znacznie lepszy wynik niż 206% dla S&P 500. Nie przegap najnowszej listy top 10, dostępnej w ramach Stock Advisor, i dołącz do społeczności inwestorów budowanej przez indywidualnych inwestorów dla indywidualnych inwestorów.

Zobacz 10 spółek »

*Zwroty Stock Advisor według stanu na 26 lipca 2026 r.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Budowa portfela

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.