Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Kevin Warsh powiedział 6 słów, które zmieniły oczekiwania inwestorów

Redakcja InwestHub · 6 lipca 2026 20:42

Kevin Warsh objął stanowisko przewodniczącego Rezerwy Federalnej (Fed) w czasie, gdy polityka monetarna stoi przed poważnymi wyzwaniami. Zapowiedział, że zamierza zmienić sposób komunikacji Fed i ograniczyć stosowanie tzw. forward guidance (wskazówek co do przyszłej ścieżki polityki monetarnej). Ma nadzieję, że dzięki temu sygnały płynące z bieżących danych gospodarczych będą czytelniejsze, a Federal Open Market Committee (FOMC) będzie miał większą elastyczność w decyzjach.

Na swojej pierwszej konferencji prasowej powtórzył sześć słów z oficjalnego komunikatu: „This Committee will deliver price stability” („Ten Komitet zapewni stabilność cen”). Powtarzał to przesłanie także w tygodniach po objęciu stanowiska.

Warsh nie podał szczegółów, jak dokładnie zamierza osiągnąć stabilność cen. Rezerwa Federalna dysponuje ograniczonym zestawem narzędzi: może podnosić stopy procentowe lub zmniejszać swój bilans (sprzedając posiadane obligacje albo pozwalając im wygasać bez dokupywania zamienników). Warsh zapowiedział, że chce zmniejszyć bilans Fed przez sprzedaż istniejących obligacji lub pozwalanie im na wygasanie bez zastępowania. To wywierałoby presję na ceny obligacji długoterminowych, podnosząc ich rentowności. Ostrzegł jednak, że budowanie bilansu zajęło dużo czasu i jego redukcja też potrwa — na forum Europejskiego Banku Centralnego przypomniał, że budowanie bilansu zajęło 18 lat, więc nie można go „przyciąć” zbyt szybko.

Dodał również, że chce, by polityka stóp procentowych była „rdzeniem” polityki monetarnej — czyli głównym narzędziem do osiągania stabilności cen.

Kontekst gospodarczy, w którym objął urząd, był napięty. Wojna w Iranie doprowadziła do zablokowania Cieśniny Ormuz, co spowodowało gwałtowny wzrost cen ropy i innych surowców. W efekcie wskaźnik cen konsumpcyjnych (CPI) gwałtownie wzrósł w marcu i był jeszcze wyższy w kwietniu i maju.

Inwestorzy natychmiast zmienili swoje oczekiwania wobec polityki pieniężnej. Kontrakty terminowe wyceniają teraz ponad 75% szansę na co najmniej jedno podwyższenie stóp przed końcem roku, wobec 58% na początku czerwca. Możliwe terminy podwyżek to już wrzesień, podczas gdy na lipcowym posiedzeniu większość oczekuje utrzymania kursu.

Również konsumenci wydają się wierzyć w zapowiedziane działania. W najnowszym badaniu University of Michigan oczekiwania inflacyjne na najbliższy rok i na kolejne pięć lat spadły, mimo że majowy odczyt CPI był wyższy niż miesiąc wcześniej.

Wyższe stopy procentowe i wolniejsza inflacja mogą mieć istotne skutki dla rynku akcji i głównych indeksów, takich jak S&P 500 czy Nasdaq Composite. Wyższe stopy zwykle obniżają wyceny rynkowe, ponieważ inwestorzy żądają wyższej stopy dyskonta dla przyszłych zysków. Z drugiej strony stabilniejsze ceny mogą poprawić wyniki firm skierowanych do konsumentów, bo rośnie pewność wydatków gospodarstw domowych.

Rynek już teraz zakłada znaczący wzrost zysków w nadchodzących latach, więc miejsca na błąd jest niewiele. Niepotrzebne lub nieskuteczne podwyżki stóp prawdopodobnie obniżą ceny akcji. Z kolei rozważna polityka monetarna mogłaby skutkować stabilizacją cen zarówno dla konsumentów, jak i inwestorów.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Makro i gospodarka

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.