JPMorgan przekracza własny cel 17% zwrotu. Czy akcje nadal warto kupić?
JPMorgan Chase (NYSE: JPM) od dawna jest bankiem odnoszącym największe sukcesy, szczególnie od czasu, gdy w 2006 roku Jamie Dimon objął stanowisko dyrektora generalnego. Jego strategia polegająca na budowie bardzo solidnego bilansu pomogła bankowi przejść przez trudne okresy i korzystać z dobrej koniunktury.
W ciągu ostatniego roku JPMorgan Chase radził sobie szczególnie dobrze. Stopy procentowe ustabilizowały się na poziomie sprzyjającym działalności kredytowej i dochodom odsetkowym netto. Jednocześnie wyraźnie ożywiła się aktywność w obszarze fuzji i przejęć (M&A), a aktywność na rynkach finansowych była bardzo wysoka.
W drugim kwartale JPMorgan ustanowił rekordy przychodów we wszystkich obszarach działalności. Przychody wzrosły rok do roku o 27%, do 58 mld USD, a zysk na akcję zwiększył się o 47%, do 7,70 USD. Podczas rozmowy z analitykami Jamie Dimon powiedział: „Zbliżamy się do sytuacji, w której lepiej już być nie może. Po prostu nie wiemy, jak długo to potrwa”.
ROTCE na wyjątkowo wysokim poziomie
Jednym z ważnych wskaźników dla banków jest zwrot z materialnego kapitału własnego (ROTCE). Pokazuje on, jaki zysk bank generuje z kapitału własnego akcjonariuszy. Wskaźnik pomija wartość firmy i aktywa niematerialne, dlatego zapewnia bardziej przejrzysty obraz rentowności banku i pokazuje, jak rozwija się on organicznie.
ROTCE na poziomie 15% uznaje się na ogół za dobry, a wynik powyżej tej wartości za doskonały. W drugim kwartale JPMorgan Chase osiągnął, z wyłączeniem pozycji specjalnych, ROTCE na wyjątkowo wysokim poziomie 23%. Dla porównania Bank of America (NYSE: BAC) odnotował ROTCE na poziomie 17%, a Wells Fargo (NYSE: WFC) — 17,7%.
ROTCE JPMorgan Chase w drugim kwartale był najwyższy od niemal pięciu lat. Bank wyznaczył sobie długoterminowy cel na poziomie 17% i przekracza go w każdym kwartale co najmniej od czwartego kwartału 2023 roku.
Czy JPMorgan utrzyma wysoką dynamikę?
W ostatnich wypowiedziach Jamie Dimon wielokrotnie formułował ostrożne oceny i wskazywał na niepewność dotyczącą przyszłości.
„Kiedy osiąga się wysokie zwroty i bardzo dobre marże, które w tym kwartale faktycznie wzrosły, a nie spadły, założenie, że można w nieskończoność zwiększać dźwignię operacyjną, jest absurdalne” — powiedział Dimon podczas rozmowy po publikacji wyników za drugi kwartał. Dodał: „Uważam, że możemy rzeczywiście zobaczyć spowolnienie wzrostu, być może w 2027 albo 2028 roku”.
W niedawnym wywiadzie dla CNBC Dimon wskazywał także na rosnące ryzyko na rynku akcji. Powiedział, że przy obecnym, wysokim poziomie wycen nie kupowałby szerokiego rynku. Rozważyłby jednak zakup pojedynczych akcji, jeśli uznałby je za „świetną inwestycję”.
Akcje JPMorgan Chase od czasu objęcia sterów przez Dimona około 20 lat temu zachowują się bardzo dobrze i nadal są atrakcyjną inwestycją. Wzrost wynikający z podstawowej działalności powinien być wspierany przez sprzyjające środowisko stóp procentowych oraz utrzymującą się wysoką aktywność w sektorze fuzji i przejęć.
W razie spowolnienia gospodarczego JPMorgan Chase może korzystać z atrakcyjnej dywidendy oraz bardzo solidnego bilansu, który został przygotowany na funkcjonowanie w niemal każdym cyklu gospodarczym. Akcje banku są również wyceniane korzystnie — wskaźnik ceny do zysku (P/E), czyli relacja ceny akcji do zysku na akcję, wynosi 15.
JPMorgan Chase pozostaje atrakcyjną inwestycją długoterminową w niepewnych czasach.
Dyskusje o BAC na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.