Walmart wyglądał na niepowstrzymanego tej wiosny, ale na początku lipca kurs znacząco osłabł. Akcje spadły z 52‑tygodniowego szczytu blisko 135 USD do około 112 USD, przez co papier jest już na minusie w ujęciu rocznym, podczas gdy szeroki rynek nadal rośnie.
Jim Cramer podsumował wyprzedaż jednym słowem: „nadmierna”. W pewnym momencie kurs spadł około 5% i zamknął sesję spadkiem około 3,9%. Cramer odrzucił pogląd, że tańsze paliwo odesłałoby klientów szukających okazji z powrotem od Walmartu, nazywając go „nonsensownym”. Jego argument był prosty: kurs spadł o około 26 punktów od szczytu i był wyceniany przy około 37 razy zysków (wskaźnik P/E), co — jego zdaniem — wygląda na nadmierne. Dodał też, że spadek konkurencyjnego detalisty TJX wydawał mu się równie nadmierny.
Spadek z rekordowych poziomów rozpoczął się po wynikach finansowych, które rynek przyjął chłodno. 21 maja Walmart opublikował wyniki za pierwszy kwartał roku fiskalnego 2027. Przychody przewyższyły oczekiwania, ale zysk jedynie sprostał prognozom (nie je pobił). Sprzedaż porównywalnych sklepów w USA (placówki otwarte co najmniej rok) wzrosła o 4,1%, a sprzedaż online (e‑commerce) poszła w górę o 26%.
Problemem okazały się prognozy zarządu. Kierownictwo utrzymało prognozę na cały rok bez jej podwyższenia, a ta projekcja była niższa od szacunków rynku. Rosnące koszty paliwa też zaszkodziły — wpłynęły na koszty dystrybucji i realizacji zamówień, co kosztowało około 175 mln USD i uderzyło w budżety klientów. W efekcie kurs spadł w pojedynczej sesji o około 7,3% i zamknął się na poziomie 121,34 USD.
Cramer wskazuje jednak argumenty przemawiające za tym, by nie rezygnować z Walmartu. Zauważył, że spółka zrealizowała oczekiwania dotyczące sprzedaży porównywalnych sklepów w USA i zwiększyła zysk o 8% w porównaniu z rokiem poprzednim. Jego główny argument to to, że Walmart zwykle przyciąga klientów od słabszych detalistów, gdy domowe budżety są napięte — czyli w okresie osłabienia gospodarczego może zdobywać udziały rynkowe.
Jak Walmart wypada wobec szerokiego rynku? Na koniec czerwca S&P 500 był w górę około 7,5% od początku roku, podczas gdy Walmart szedł w przeciwnym kierunku. W ostatnich pięciu dniach WMT spadł około 4,3%, w ciągu sześciu miesięcy około 2,2%, a od początku roku WMT jest niżej o 3,23%, wobec jednocyfrowego wzrostu S&P 500 wynoszącego około 9%.
Niższa cena nie musi jednak automatycznie czynić z Walmartu okazji. Nawet po spadku akcje są wyceniane blisko 39 razy zysków, co pozostawia niewielkie pole błędu, jeśli wydatki konsumentów osłabną lub kolejny raport kwartalny rozczaruje. Stopa dywidendy wynosi poniżej 1%, więc inwestorzy nie otrzymują dużych wypłat za cierpliwe czekanie.
Co musi pójść dobrze, żeby spadek zamienił się w okazję:
- ceny ropy i paliw muszą pozostać pod kontrolą, zmniejszając presję na budżety gospodarstw domowych;
- sprzedaż porównywalnych sklepów w USA powinna utrzymać się na zbliżonym poziomie;
- zarząd musi podnieść prognozy przy następnym raporcie, zaplanowanym na 20 sierpnia.
Słowo Cramera jest sygnałem dla długoterminowych posiadaczy akcji, by zachować cierpliwość, ale nie jest gwarancją zysków. Spadek nagradza kupujących tylko wtedy, gdy stojący za nim biznes nadal rośnie — i Walmart musi to udowadniać kwartał po kwartale.
Dyskusje o TJX na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.