Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Przychody Intel Foundry wzrosły o 31%, ale strata wyniosła 2,1 mld USD

Redakcja InwestHub · 12 sierpnia 2026 02:00

Intel (NASDAQ: INTC) odnotował w drugim kwartale najszybszy wzrost przychodów od niemal 15 lat. Przychody całej spółki zwiększyły się rok do roku o 25%, do 16,1 mld USD. Jednocześnie Intel Foundry, czyli dział zajmujący się produkcją układów scalonych, nadal przynosił znaczące straty.

W drugim kwartale Intel Foundry osiągnął 5,8 mld USD przychodów i poniósł stratę operacyjną w wysokości 2,1 mld USD. Rok wcześniej przychody wynosiły 4,4 mld USD, a strata sięgała 3,2 mld USD. Oznacza to, że rok temu segment tracił około 72 centów na każdym dolarze przychodów, a w minionym kwartale było to około 36 centów. Strata przypadająca na dolara przychodów zmniejszyła się więc o połowę.

Intel Foundry odnotował wzrost przychodów już przez trzy kolejne kwartały. Przychody zwiększyły się z 4,4 mld USD w drugim kwartale poprzedniego roku do 5,4 mld USD w pierwszym kwartale 2026 roku i 5,8 mld USD w drugim kwartale. W tym samym czasie strata operacyjna zmniejszyła się odpowiednio z 3,2 mld USD do 2,4 mld USD i 2,1 mld USD. Wzrost przychodów w drugim kwartale wyniósł 31% rok do roku, wobec 16% w pierwszym kwartale.

Intel wiąże poprawę przede wszystkim z wydajnością swoich fabryk. Produkcja w technologii Intel 18A, czyli najnowszym szeroko wykorzystywanym procesie produkcyjnym spółki, była o około 25% wyższa od wewnętrznego celu Intela i wzrosła o ponad 50% względem pierwszego kwartału. Lepszy uzysk produkcyjny, czyli większy odsetek sprawnych układów, oraz krótszy czas produkcji obniżają koszty wytwarzania wafli krzemowych. Intel twierdzi również, że od początku roku zmniejszył koszt produkcji swojego głównego układu Panther Lake o około 50%.

Fabryki wyraźnie stają się więc tańsze w eksploatacji.

Największym klientem Intel Foundry pozostaje jednak sam Intel. Klienci zewnętrzni odpowiadali tylko za 293 mln USD z 5,8 mld USD kwartalnych przychodów segmentu. Pozostała kwota pochodziła z produkcji układów dla własnych działów produktowych Intela. Oznacza to, że około 19 z każdych 20 USD przychodów pochodziło z wewnętrznego zapotrzebowania spółki.

To zapotrzebowanie jest istotne. Przychody segmentu centrów danych i sztucznej inteligencji Intela wzrosły w minionym kwartale o 59% rok do roku. Spółka informuje, że jej możliwości produkcyjne są ograniczone, a klienci centrów danych zamawiają więcej układów, niż Intel jest obecnie w stanie dostarczyć.

Dyrektor finansowy David Zinsner powiedział w opublikowanych komentarzach podczas telekonferencji wynikowej spółki, że klienci „nadal sygnalizują silne i stabilne warunki wydatków”. Fabryka wypełniona zamówieniami właściciela jest oczywiście lepsza niż fabryka bez zleceń.

Przychody wewnętrzne pokazują jednak tylko, że fabryki działają. Nie potwierdzają jeszcze, że model biznesowy Intel Foundry działa na dużą skalę. Intel nie ogłosił dotąd dużego zewnętrznego klienta dla swoich najbardziej zaawansowanych procesów produkcyjnych. Fortinet, firma specjalizująca się w cyberbezpieczeństwie, został w lipcu pierwszym klientem fabryki wymienionym z nazwy za kadencji dyrektora generalnego Lip-Bu Tana, ale kupuje układy wykonane w starszej technologii.

Dopóki układy innych firm nie będą produkowane w tych fabrykach na dużą skalę, wyniki Intel Foundry pozostaną silnie uzależnione od cyklu produktowego samego Intela.

Intel zakłada osiągnięcie przez segment progu rentowności, czyli momentu, w którym przychody pokryją koszty, w 2027 roku. Zinsner mówił w ubiegłym roku, że dojście do tego celu wymaga jedynie kilku miliardów dolarów dodatkowych przychodów od klientów zewnętrznych. To niewielka kwota w porównaniu z roczną skalą przychodów segmentu wynoszącą około 23 mld USD, ale dużo w zestawieniu z obecnym poziomem około 1,2 mld USD rocznie pochodzącym od klientów zewnętrznych.

Kluczową rolę ma odegrać Intel 14A, czyli kolejny proces produkcyjny spółki. Intel przygotowuje go do produkcji próbnej, czyli wczesnego etapu testowego wytwarzania, w 2027 roku. Produkcja na dużą skalę ma rozpocząć się w 2028 roku. Znaczące zamówienia od klientów zewnętrznych prawdopodobnie pojawią się więc bliżej wyznaczonego terminu osiągnięcia rentowności, a nie wcześniej.

Najpierw Intel musi jednak ponieść wydatki. Spółka informuje, że znacząco zwiększa inwestycje, aby przygotować się na spodziewany popyt. W poniedziałek ogłosiła ofertę sprzedaży akcji zwykłych o wartości 15 mld USD. Środki mają pomóc sfinansować rozbudowę działalności bez zaciągania nowego długu.

Przychody od klientów zewnętrznych pozostają najważniejszym wskaźnikiem postępów. Obecnie przynoszą one Intelowi około 1,2 mld USD rocznie, a osiągnięcie progu rentowności wymaga kilku dodatkowych miliardów dolarów.

W chwili przygotowania materiału akcje Intela kosztowały około 98 USD, a ich kurs wzrósł w 2026 roku o ponad 160%. Były notowane przy wycenie sięgającej niemal 60-krotności prognozowanego zysku na akcję w przyszłym roku. To wysoka wycena, która zakłada, że rozwój Intel Foundry zakończy się sukcesem.

Tempo poprawy wyników sprawia, że osiągnięcie progu rentowności w 2027 roku wydaje się wiarygodne. Wycena akcji to jednak osobna kwestia.

Intel Foundry poprawia wyniki kwartał po kwartale, zgodnie z planem przedstawianym przez spółkę. Przy obecnej cenie akcji Intel musi utrzymać takie tempo postępów przez kolejne dwa lata.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.