Hartnett z Bank of America: mimo że rentowność obligacji długoterminowych sięga 5%, nastawienie inwestorów pozostaje wyraźnie proryzykowne
Strategia Bank of America Michael Hartnett podkreślił, że mimo iż długoterminowe rentowności obligacji dochodzą do 5%, inwestorzy nadal pozostają silnie zaangażowani po stronie aktywów ryzykownych. Zwraca jednak uwagę, że część warunków, które zwykle zwiastują koniec hossy, zaczyna się stopniowo materializować.
Hartnett napisał, że „jesteśmy już blisko”, ale na razie alokacja aktywów pozostaje zamrożona w pozycji byczej. Jego zdaniem rynek jest ustawiony pod „późnocykliczną chciwość” i nie wykazuje istotnego pociągu do stopniających atrakcyjność długiego końca krzywej, nawet gdy rentowności wynoszą 5%.
W tym kontekście wskazał 1994 rok jako możliwy wzorzec dla tego, co może rozegrać się w 2026 r. Wówczas dłuższy okres łagodzenia polityki pieniężnej przez Rezerwę Federalną oraz „bezrobocna” poprawa gospodarki nagle się skończyły, gdy niespodziewanie mocne dane o zatrudnieniu zmusiły bank centralny do serii agresywnych podwyżek stóp.
Po tym na giełdach akcji rozpoczęła się długa faza konsolidacji. Stabilizacja wróciła dopiero wtedy, gdy zatrzymała się wspinaczka rentowności obligacji — po kryzysie meksykańskiego peso oraz późniejszej bankructwie Orange County.
Inflacja i rynek pracy podbijają obawy
Hartnett zwrócił uwagę, że w USA ceny konsumenckie rosną średnio o 0,5% miesięcznie w ujęciu z ostatnich sześciu miesięcy. Ocenił, że inflacja może wpaść na poziom przekraczający 5% w okolicach zbliżających się wyborów midterm.
Równolegle stopa bezrobocia wynosi 4,3%, czyli jest tylko nieznacznie wyższa niż najnowszy odczyt CPI — 4,2%. Według Hartnetta okresy, w których bezrobocie i inflacja poruszają się w tak bliskim sąsiedztwie, historycznie pokrywały się z fazami zacieśniania polityki przez Fed — z reguły ocenianymi przez inwestorów negatywnie.
Bull & Bear Indicator utrzymuje sygnał sprzedaży
Bank of America’s Bull & Bear Indicator wzrósł nieznacznie do 8,8 z 8,7, przedłużając sygnał sprzedaży już czwarty tydzień z rzędu. Ruch ten miał wynikać przede wszystkim z tego, że napływy do strategii technologicznych nadal kompensowały odpływy z funduszy dłużnych o wyższym kuponie (high-yield) oraz z funduszy obligacji rynków wschodzących.
Technologia nadal przyciąga kapitał
W skali tygodnia zakończonego 10 czerwca globalne fundusze akcyjne przyciągnęły 31,5 mld USD nowego kapitału. Duża część popytu trafiła do strategii technologicznych, które sprowadziły rekordowe 12,3 mld USD.
Wśród największych beneficjentów Hartnett wskazał m.in. Direxion Daily S&P500 Bull 3X Shares ETF (AMEX:SOXL) — z napływem 3 mld USD — oraz iShares Semiconductor ETF (NASDAQ:SOXX), który pozyskał 2,9 mld USD.
Podczas gdy rynek akcji w USA odnotował jedenasty kolejny tydzień napływów — najdłuższą passę od grudnia 2025 — inwestorzy wracali także do rynków wschodzących. Akcje emerging markets przyciągnęły 4,5 mld USD po ośmiu tygodniach odpływów, a w czołówce znalazły się spółki z Korei Południowej, które zgromadziły 5,9 mld USD, co jest najsilniejszym napływem od marca.
Ucieczka od kryptowalut, złota i środków pieniężnych
Choć akcje przyciągały świeży kapitał, w kilku klasach aktywów alternatywnych obserwowano wyraźne odpływy. Inwestycje w kryptowaluty odnotowały rekordowe 6,6 mld USD wypływów w ciągu ostatnich pięciu tygodni.
Fundusze złota miały czwarty z rzędu tydzień odpływów i straciły 2,3 mld USD, a w funduszach rynku pieniężnego inwestorzy wycofali 2,5 mld USD.
Dane przepływów pokazują, że mimo wyższych rentowności obligacji i rosnących obaw o inflację, inwestorzy nadal są gotowi sięgać po aktywa o podwyższonym ryzyku. To wspiera ocenę Hartnetta, że pozycjonowanie rynku pozostaje zdecydowanie „bycze”, choć ostrzegawcze sygnały zaczynają się kumulować.
Dyskusje o BAC na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.