Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Ford może zarobić 500 mln USD na AI: czy teraz kupować F?

Redakcja InwestHub · 21 czerwca 2026 00:38

Ford szykuje się do dużego zwrotu strategicznego: zamiast koncentrować się wyłącznie na technologii baterii dla elektromobilności, rozwija także działalność w obszarze magazynowania energii. Spółka poinformowała w maju o planach uruchomienia Ford Energy, firmy zajmującej się magazynami energii.

Kurs Forda mocno zareagował na te zapowiedzi — akcje spółki wzrosły o 47% w ubiegłym miesiącu. Impuls dały głównie oczekiwania inwestorów wobec nowych prognoz analityków i potencjału, jaki Ford Energy mógłby mieć w dłuższym terminie. Szacunki mówią o tym, że do 2030 r. segment może wygenerować 500 mln USD zysku operacyjnego.

Ford Energy ma korzystać z rosnącego popytu na energię, napędzanego m.in. rozwojem sztucznej inteligencji (AI). Analityk Barclays Dan Levy określił Forda jako „ukrytego beneficjenta centrów danych”, sugerując, że zapotrzebowanie infrastruktury na energię będzie wspierać rynek magazynowania.

Przestawienie się na EV okazało się trudniejsze, niż zakładano. W ostatnich latach producenci samochodów zainwestowali dziesiątki miliardów dolarów w przystosowanie fabryk pod produkcję pojazdów elektrycznych. Tymczasem wzrost kosztów materiałów do EV, niższy od oczekiwań popyt oraz cła sprawiły, że część firm wycofywała się z najbardziej ambitnych planów. Problemów nie złagodziło też wygaszenie rządowych ulg podatkowych dla nabywców EV.

W efekcie straty Forda z działu EV narastają — według zarządu spółka będzie w dalszym ciągu ponosić ujemne wyniki na rynku EV przez kolejne trzy lata. To jeden z powodów, dla których Ford stara się odzyskać część nakładów poniesionych na baterie i technologie opracowywane na potrzeby samochodów elektrycznych.

W ubiegłym miesiącu Ford ogłosił, że część fabryk wytwarzających baterie do EV ma zostać przestawiona na produkcję magazynów energii. Celem jest osiągnięcie do 20 gigawatów mocy w perspektywie następnych pięciu lat, przy czym dostawy mają rozpocząć się w 2028 roku.

Jim Farley, prezes Forda, mówił w rozmowie z „Detroit Free Press”, że spółka już widzi „ogromne zainteresowanie klientów”. Dodał także, że przygotowania idą w dwóch kierunkach: z jednej strony budowa zakładów i uruchamianie linii, z drugiej — tworzenie popytu po stronie klientów, w tym uruchamianie dostaw.

Na wdrożenie przedsięwzięcia Ford zapowiada nakłady rzędu 2 mld USD. Równolegle analitycy z Morgan Stanley oceniają, że Ford Energy może wygenerować 500 mln USD zysku operacyjnego do 2030 r., a w kolejnych miesiącach spółka może także zawierać umowy dostaw z odbiorcami komercyjnymi.

Warto jednak pamiętać, że skala takiego zysku — nawet jeśli się zmaterializuje — będzie niewielza w porównaniu z wynikiem operacyjnym Forda sprzed sporych pozycji jednorazowych. Spółka osiągnęła bowiem w ubiegłym roku EBIT (wynik przed odsetkami i podatkiem) na poziomie blisko 6,8 mld USD.

Mimo to reakcja rynku wydaje się wyprzedzać fakty. Ford Energy nie ma jeszcze zaplanowanych przychodów ani zysku operacyjnego z działalności na dzisiaj. Inwestorzy kupują przede wszystkim narrację dotyczącą powiązań z tematyką AI i zapotrzebowaniem centrów danych na energię, podczas gdy pierwsze realne dostawy mają dopiero nastąpić.

To oznacza, że na wymierne efekty finansowe z Ford Energy trzeba będzie poczekać co najmniej kilka lat. Jeśli dostawy ruszą w 2028 roku, to potencjał zysków do 2030 r. może zacząć się dopiero po uruchomieniu skali produkcji i pozyskaniu klientów.

Dlatego sama decyzja o inwestycji w magazynowanie energii nie powinna być jedynym argumentem za zakupem akcji Forda. Z perspektywy akcjonariuszy bardziej kluczowe pozostaje to, jak spółka będzie kontrolować koszty i poprawiać wyniki sprzedaży samochodów.

Ford zakończył 2025 rok trudno: spółka zanotowała stratę netto 8,2 mld USD wskutek 19,5 mld USD odpisu związanego z restrukturyzacją działu EV.

W takim kontekście sprzedaż baterii i potencjalnie 500 mln USD zysku operacyjnego kilka lat później nie jest, zdaniem wielu obserwatorów rynku, szybkim lekarstwem na bieżące wyzwania.

Na tym etapie akcje Forda (NYSE: F) nie wynikają z gotowego biznesu, tylko z oczekiwań wobec projektu, który dopiero ma ruszyć. Inwestorzy, którzy zastanawiają się nad wejściem do spółki, powinni brać pod uwagę, że realne korzyści finansowe z Ford Energy będą widoczne dopiero po rozpoczęciu dostaw i pozyskaniu kontraktów.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.