Fed ma w tym tygodniu podnieść stopy po wyższych od oczekiwań danych o inflacji
Rezerwa Federalna prawdopodobnie podniesie główną stopę procentową o 0,25 punktu procentowego podczas posiedzenia zaplanowanego na 15–16 września. Tak wynika z opublikowanego w poniedziałek sondażu agencji Reuters wśród ekonomistów. To wyraźna zmiana w porównaniu z konsensusem z ubiegłego tygodnia.
Taki scenariusz wskazało 86 ze 101 ekonomistów ankietowanych po piątkowej publikacji danych o inflacji, czyli 85% respondentów. Po podwyżce przedział stopy referencyjnej Fedu wzrósłby do 3,75–4,00%. Byłaby to pierwsza podwyżka od lipca 2023 r. Jeszcze tydzień wcześniej ponad dwie trzecie ekonomistów oczekiwało pozostawienia stóp bez zmian. Kontrakty terminowe na stopę funduszy federalnych wskazują obecnie na około 90% prawdopodobieństwo podwyżki podczas najbliższego posiedzenia.
Zmiana prognoz wynika z wyższej od oczekiwań inflacji. W sierpniu wskaźnik cen konsumpcyjnych (CPI), po uwzględnieniu czynników sezonowych, wzrósł o 0,4% miesiąc do miesiąca. W ujęciu rocznym inflacja CPI przyspieszyła do 3,4%.
Inflacja bazowa, czyli CPI z wyłączeniem cen żywności i energii, zwiększyła się w sierpniu o 0,3%. To wynik o 0,1 punktu procentowego wyższy od oczekiwań analityków. Wyższe od prognoz dane o cenach producentów skłoniły także wielu ekonomistów do uznania, że w sierpniu wzrosła inflacja bazowa PCE. Jest to preferowany przez Fed miernik zmian cen, a jego obecny poziom jest niemal dwukrotnie wyższy od celu banku centralnego wynoszącego 2%.
„Warsh niejako postawił się w sytuacji, w której dane musiałyby być bardzo słabe, aby Fed nie zdecydował się na podwyżkę. Nie dostaliśmy takich danych. Następnie pojawił się raport o inflacji i okazał się mocniejszy” — powiedział Stephen Juneau, starszy ekonomista Bank of America odpowiedzialny za gospodarkę Stanów Zjednoczonych.
Presję na bank centralny zwiększają również ceny ropy. Kontrakty terminowe na ropę naftową są notowane powyżej 100 USD za baryłkę w związku z trwającym konfliktem na Bliskim Wschodzie. Jak wynika z informacji Reutersa, wzrosły w związku z tym oczekiwania inflacyjne.
Scott Anderson, główny ekonomista ds. Stanów Zjednoczonych w BMO Capital Markets, ostrzegł, że stawką jest wiarygodność Fedu. „Na najbliższym posiedzeniu muszą poprzeć jastrzębią retorykę konkretnymi działaniami. W przeciwnym razie ryzykują znacznie bardziej stromą krzywą rentowności obligacji skarbowych USA” — powiedział Anderson.
Goldman Sachs, JPMorgan, HSBC i Deutsche Bank zmieniły już swoje prognozy i obecnie oczekują podwyżki stóp w tym tygodniu. Jeszcze w ubiegłym miesiącu Goldman Sachs określał wrześniową podwyżkę jako „bardzo mało prawdopodobną”. Po piątkowej publikacji danych o CPI prawdopodobieństwo podwyżki wyceniane przez kontrakty na stopę funduszy federalnych wzrosło do około 90%, z około 72% dzień wcześniej. Rentowności obligacji skarbowych USA pozostały jednocześnie blisko wieloletnich maksimów.
Patrząc dalej niż na bieżący tydzień, niemal połowa ekonomistów oczekuje obecnie co najmniej jeszcze jednej podwyżki do końca marca.
Diane Swonk, główna ekonomistka KPMG, oceniła, że oczekiwana na środę podwyżka może być dopiero początkiem. „Podwyżka o ćwierć punktu procentowego może być pierwszym ruchem, a nie ostatnim” — powiedziała.
Zobacz nasze centrum wiedzy o Makro i gospodarkaDyskusje o HSBC na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.