Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Dwa czynniki, które zdecydują, czy XLV dogoni S&P 500 w 2026

Redakcja InwestHub · 21 czerwca 2026 22:43

Health Care Select Sector SPDR ETF (NYSEARCA:XLV) ma za sobą trudniejszy okres. Na dziś fundusz wyceniany jest na ok. 149 USD, czyli mniej więcej o 3% w dół od początku roku, podczas gdy szerszy rynek kontynuuje wzrosty. Dla posiadaczy XLV dobrą wiadomością jest to, że w ujęciu rocznym fundusz odrobił ok. 14%, a otoczenie na 2026 r. wyraźnie różni się od „mgły” regulacyjnej, która ciążyła sektorowi zdrowia w 2025 r.

Na czym dziś stoi XLV

XLV to portfel ważony kapitalizacją rynkową, będący rynkowym wycinkiem sektora ochrony zdrowia w S&P 500. W tej chwili takie ważenie ma szczególne znaczenie, bo największe spółki mocno determinują wynik koszyka. Topowe pięć pozycji to: Eli Lilly (NYSE:LLY), Johnson & Johnson (NYSE:JNJ), UnitedHealth Group (NYSE:UNH), AbbVie (NYSE:ABBV) oraz Merck.

Eli Lilly jest jednocześnie głównym „ośrodkiem grawitacyjnym” całego funduszu: spółka ma prawie 1 bln USD kapitalizacji rynkowej, a jej kurs jest mniej więcej o 41% wyżej w porównaniu z rokiem temu. UnitedHealth odrobił natomiast ok. 23% w ujęciu year-to-date po bardzo trudnym 2025 r., naznaczonym m.in. cyberatakiem oraz działaniami DOJ.

Fundament popytowy na usługi zdrowotne wygląda stabilnie. W kwietniu 2026 r. personal consumption na healthcare services wyniosło 3,70 bln USD, co oznacza wzrost o ok. 206 mld USD rok do roku. Kluczowe pytanie brzmi jednak, kto przejmie ten wydatek i na jakiej marżowości.

Najważniejszy czynnik makro: polityka cen leków

Dużo zależy od tego, jak ułożą się porozumienia cenowe między Waszyngtonem a dużymi firmami farmaceutycznymi. Istotnym elementem w 2026 r. jest wprowadzenie limitu na import leków na poziomie 15%, który ma być uzgodniony w ostatnich dwustronnych umowach handlowych USA z kluczowymi partnerami. Równolegle ma towarzyszyć „bardziej do przełknięcia” prowadzonej negocjacji cen w Medicare i Medicaid.

W tym scenariuszu znacząco poprawia się prawdopodobieństwo domknięcia ryzyka regulacyjnego, które wcześniej ściskało mnożniki XLV. AbbVie i Merck już zawarły rozwiązania, w których handel przesuwa się między inwestycjami wytwórczymi w USA a zwolnieniami w taryfach i cenach.

Jeśli ten układ się utrzyma, to presja „policy overhang” z 2025 r. może nadal słabnąć. Największe ryzyko w razie odwrócenia kierunku zmian będzie dotyczyć Merck i AbbVie. Wskazuje się tu m.in. na KEYTRUDA z ok. 8 mld USD kwartalnego poziomu sprzedaży (run rate) oraz na wrażliwość AbbVie na wycenę swoich terapii, w tym Skyrizi i Rinvoq.

Co konkretnie obserwować

W praktyce warto śledzić komunikaty CMS dotyczące kolejnych rund negocjacji w ramach Inflation Reduction Act dla programu Part D. Równolegle istotne będą komunikaty USTR dotyczące ewentualnych wyłączeń w taryfach dla farmacji. Znaczenie będą miały także zdarzenia „event-driven”, szczególnie jeśli na horyzoncie pojawi się decyzja w formie rozporządzenia wykonawczego.

Mechanika przeniesienia na XLV jest prosta: cztery z pięciu największych pozycji w funduszu czerpią z leków na receptę ponad połowę przychodów, więc każda zmiana utrzymanej ceny netto przekłada się bezpośrednio na wynik operacyjny. Jeżeli doszłoby do odwrócenia trendu — na przykład przez wdrożenie nowych zasad typu most-favored-nation pricing albo zniesienie wyłączeń — najmocniej odczułyby to właśnie Merck i AbbVie.

Czynnik specyficzny dla funduszu: GLP-1 i dominacja Eli Lilly

Ryzyko koncentracji w XLV sprowadza się w dużej mierze do ryzyka związanego z GLP-1. Eli Lilly jest największym udziałem funduszu, a jej wyniki z rodziny produktów mocno wpływają na wartość jednostki.

W danych za I kwartał 2026 r. Mounjaro wygenerowało 8,7 mld USD, co oznacza wzrost o 125% rok do roku. Zepbound dostarczył 4,2 mld USD, czyli 80% wzrostu rok do roku. Razem ta „franczyza” odpowiadała za 65% przychodów Lilly w Q1.

To dlatego zmienna, na którą rynek będzie zwracał największą uwagę, to tzw. realized price, czyli realizowana cena (to, ile realnie firma dostaje „netto” po rabatach i zapisach umownych). W Q1 Lilly pokazała 65% wzrostu wolumenu przy jednocześnie 13% spadku realized price. W ocenie rynku ten spadek cen na razie był częściowo „zamaskowany” przez dynamikę wolumenu.

Szczególnie istotny jest nowy, zatwierdzony doustny GLP-1 Foundayo (orforglipron). To właśnie ta premiera ma być kluczowym „zwrotnikiem”: jeśli w USA i w Europie utrzyma się pricing na poziomie wdrożeniowym, wówczas roczny przewodnik przychodowy Lilly 82–85 mld USD na 2026 r. może okazać się ostrożny.

Jeśli jednak formularze ubezpieczycieli (formulary) wymuszą agresywniejsze rabaty, spadek ceny może przyspieszyć. W takim wariancie największa pozycja w XLV ponownie będzie wyceniana niżej, co przeniesie się na cały fundusz.

Lilly ma raport Q2 na początku sierpnia, a komentarz o net price dla orforglipron podczas tego połączenia jest wskazywany jako najważniejsza informacja dla posiadaczy XLV w nadchodzących tygodniach.

Na co działać (i na co kierować uwagę)

Z perspektywy makro kluczowe jest, czy w umowach handlowych USA utrzyma się limit 15% na import leków oraz czy negocjacje Medicare będą przebiegać zgodnie z dotychczasowym torem. W takim scenariuszu „policy discount” XLV powinien nadal się zawężać.

Z perspektywy funduszu najważniejszy sygnał nadchodzi z wyników Eli Lilly: ujawnienie w Q2, jak wygląda pricing orforglipron (szczególnie net price), będzie wyznaczać ścieżkę dla największego udziału w portfelu, a przez to także dla XLV.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Budowa portfela

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.