Dolar rośnie przed danymi o inflacji w USA, australijski zyskuje na oczekiwaniach podwyżki stóp
Dolar lekko zyskiwał w środę wobec głównych walut, ale nadal poruszał się w wąskim przedziale. Inwestorzy czekali na dane o inflacji w USA, które mogą nadać ton wydarzeniom przed rozpoczynającym się jeszcze w tym tygodniu sympozjum bankierów centralnych w Jackson Hole.
Największy ruch wykonał dolar australijski. Jego kurs wzrósł do 0,71865 USD, najwyższego poziomu od trzech miesięcy. Stało się tak po publikacji danych pokazujących, że inflacja bazowa mierzona wskaźnikiem średniej obciętej (trimmed mean CPI), preferowaną przez Reserve Bank of Australia miarą presji związanej z kosztami życia, wzrosła w ujęciu rocznym o 3,6%, szybciej, niż oczekiwano.
Następnie dolar australijski zyskiwał 0,22%, pozostając nieznacznie poniżej tego poziomu.
„Ponieważ inflacja bazowa nie wykazuje oznak spowolnienia, wciąż istnieje ryzyko, że RBA podniesie stopy procentowe jeszcze raz w najbliższych miesiącach” – ocenili analitycy Capital Economics.
Poza frankiem szwajcarskim, wobec którego dolar umocnił się o 0,3%, do 0,8036 CHF, zmiany na najczęściej handlowanych parach walutowych były niewielkie. Rynek czekał na kilka potencjalnie przełomowych dni.
Dolar zyskał 0,1% wobec jena i kosztował 158,95 JPY. Funt brytyjski osłabił się o 0,15%, do 1,3633 USD.
Kurs euro pozostawał prawie bez zmian na poziomie 1,1671 USD. Waluta nie zareagowała wyraźnie na doniesienia Reutersa, powołującego się na źródła, według których decydenci Europejskiego Banku Centralnego są gotowi podnieść stopy procentowe na wrześniowym posiedzeniu, ale niechętnie sygnalizują dalsze zacieśnianie polityki pieniężnej.
Kilka ważnych dni dla rynku
Inwestorzy koncentrowali się na publikowanych później tego dnia danych o lipcowych wydatkach na konsumpcję osobistą w USA (PCE). Przed nimi było także główne wystąpienie przewodniczącego Rezerwy Federalnej Kevina Warsha, zaplanowane na piątek podczas sympozjum w Jackson Hole.
Konferencja przyciąga odbiorców z całego świata i cieszy się dużym zainteresowaniem mediów. Daje przedstawicielom Fedu prestiżową platformę do sygnalizowania kierunku polityki pieniężnej lub wzmacniania dotychczasowych komunikatów.
Wskaźnik PCE jest preferowaną przez Fed miarą inflacji. Ekonomiści ankietowani przez Reutersa oczekują, że bazowy wskaźnik PCE, nieuwzględniający cen żywności i energii, wzrósł w lipcu o 3,3% rok do roku. Byłby to taki sam wynik jak w czerwcu i poziom wyraźnie wyższy od celu Fedu wynoszącego 2%.
Jeśli prognozy się potwierdzą, inwestorzy będą szukać w wystąpieniu Warsha wskazówek, czy do sprowadzenia inflacji do celu potrzebne mogą być kolejne podwyżki stóp. Część analityków uważa, że ostatni wzrost rentowności długoterminowych obligacji skarbowych USA sugeruje konieczność podjęcia przez Fed dodatkowych działań.
Decyzja sekretarza skarbu USA Scotta Bessenta o interwencji na rynku w celu obniżenia rentowności obligacji dodała do sytuacji kolejny czynnik komplikujący ją.
„Niedawna decyzja Departamentu Skarbu o zwiększeniu skupu długoterminowych obligacji jest wymowna. Odczytuję ją jako sygnał, że przedstawiciele USA nie czują się komfortowo z wyższymi rentownościami długoterminowymi. Jeśli Warsh podziela ten pogląd choćby częściowo, bardziej prawdopodobne będzie wystąpienie o bardziej jastrzębim nastawieniu, czyli sugerującym ostrzejszą politykę” – powiedział Benjamin Jones, globalny szef działu badań w Invesco.
Dodał jednak: „Fed jest podzielony, przed kolejnym posiedzeniem pojawią się jeszcze jedne dane o inflacji, a Warsh jasno pokazał, że nie czuje się komfortowo z tradycyjnym przedstawianiem wskazówek dotyczących przyszłej polityki pieniężnej. Najbardziej prawdopodobny jest więc scenariusz, w którym powtórzy to, co widzieliśmy podczas dwóch ostatnich posiedzeń decyzyjnych.
Innymi słowy, nie przekaże wielu konkretnych informacji na temat polityki w najbliższym czasie”.
Dolar amerykański zyskał również 0,1% wobec dolara kanadyjskiego, osiągając poziom 1,3861 CAD. Był to trzeci kolejny dzień wzrostu kursu. Wcześniej Ottawa ogłosiła odwetowe cła na import z USA o rocznej wartości około 20 mld USD, a po załamaniu rozmów handlowych z Waszyngtonem w poprzednim tygodniu wprowadziła wsparcie dla przedsiębiorstw i pracowników.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.