Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Czy spadek kursu Zoom może się pogorszyć?

Redakcja InwestHub · 24 czerwca 2026 20:27

Zoom Communications (NASDAQ: ZM) stracił w ciągu ostatniego miesiąca ponad 20% kursu. Firma przeżyła pandemiczny boom na rynku wideokonferencji w 2021 roku, ale od tamtej pory trudno wrócić do poziomów sprzed „przebudzenia” konsumentów i firm. Rynek wygląda na to, że spadki mogą potrwać dalej.

Na poziomie wskaźników wyceny Zoom prezentuje się jednak na pierwszy rzut oka nieźle. Relacja ceny do zysku (P/E) wynosi 12,7. W 2025 roku spółka utrzymywała P/E w okolicach 20–30, ale z biegiem czasu tempo wzrostu wyraźnie wyhamowało. Dla Zoom podawany jest pięcioletni CAGR sprzedaży na poziomie 12,9%, podczas gdy w ostatnich trzech latach to zaledwie 3,5%.

W praktyce coraz większe znaczenie zyskuje wskaźnik PEG, który łączy wycenę z tempem wzrostu. Zoom ma obecnie PEG na poziomie 4,2. Dla porównania „uczciwie wyceniona” spółka zwykle ma PEG około 1,0, a wartości wyższe od tego poziomu są najczęściej interpretowane jako przejaw przepłacenia.

Spowolnienie wzrostu sprzedaży w ostatnich latach wspiera tę tezę. Firma nie ma już katalizatora w postaci globalnych lockdownów, które wcześniej wymuszały intensywne korzystanie z rozwiązań do komunikacji na odległość. Pandemie były w tym sensie zdarzeniem jednorazowym, a rynek zaczął traktować sukces Zoom bardziej jako efekt tzw. nadzwyczajnego popytu niż trwały standard.

Dalszy hamulec widać też w najnowszych prognozach. Zoom raportuje 5,5% wzrostu przychodów rok do roku w swoim fiskalnym 2027 pierwszym kwartale zakończonym 30 kwietnia. Jednocześnie firma zakłada ograniczenie dynamiki w kolejnym kwartale: na fiskalny 2027 Q2 spółka prognozuje przychody w przedziale 1,265–1,27 mld USD. Górny koniec prognozy odpowiada wzrostowi o około 4% rok do roku.

W ujęciu rocznym Zoom oczekuje także niższego tempa ekspansji. W prognozie na pełny rok fiskalny 2027 spółka wskazuje 5,085 mld USD przy założeniu środka zakresu guidance, co oznacza wzrost o 4,4% rok do roku. To poziomy, które trudno uznać za imponujące w kontekście oczekiwań wobec wyceny.

Najistotniejszym sygnałem ostrzegawczym jest jednak zmiana charakteru biznesu Zoom. W przypadku takich spółek jak Nvidia wysoka wycena bierze się m.in. z przewagi technologicznej i ograniczonej dostępności podobnych rozwiązań. Tymczasem Zoom działa w obszarze, w którym konkurencja oferuje zbliżone doświadczenia w ramach wideokonferencji. W praktyce liczne firmy mogą zastąpić Zoom innymi usługami.

Jako alternatywy wymieniane są m.in. Google Meet i Microsoft Teams. Oba rozwiązania konkurują także cenowo: Google Meet i Microsoft Teams mają bardziej rozbudowane funkcje w bezpłatnych kontach oraz niższe koszty płatnych planów.

Model operacyjny Zoom opiera się w dużej mierze na jednej usłudze — wideokonferencjach. Rynek oferuje inne opcje, a pole do szybkich, przełomowych innowacji w samym obszarze wideokonferencji jest ograniczone. W konsekwencji Zoom ma coraz mniej sposobów, by generować wyraźnie wyższe tempo wzrostu w przyszłości.

W takiej sytuacji inwestorzy przed zakupem akcji Zoom Communications (NASDAQ: ZM) zwracają uwagę na zestaw danych: spadający kurs o ponad 20% w miesiąc, wyhamowanie tempa wzrostu sprzedaży oraz wysoki PEG 4,2, który wskazuje na ryzyko przejścia od „okazji” przy P/E do mniej korzystnej wyceny, gdy uwzględni się wzrost.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.