Banki od lat są krytykowane za zbyt wolne tempo wdrażania innowacji. Problemem mają być zarówno przestarzałe systemy zaplecza technologicznego, jak i takie praktyki, jak opłaty za przekroczenie salda, które irytowały klientów.
Teraz sektor bankowy chce aktywniej wejść w obszar technologii blockchain i kryptowalut. Sprzyjać ma temu bardziej przyjazne otoczenie regulacyjne za administracji Donalda Trumpa, która chce uczynić ze Stanów Zjednoczonych światową stolicę kryptowalut.
Niedawno grupa banków i stanowych organizacji bankowych powołała BankChain Alliance. Celem sojuszu jest zbudowanie i prowadzenie własnej sieci blockchain, czyli systemu do rejestrowania i przesyłania danych bez centralnego pośrednika.
BankChain Alliance zrzesza 39 stanowych organizacji bankowych reprezentujących 3 283 banki. Instytucje te mają łącznie 21,8 bln USD aktywów. Prezesem i dyrektorem generalnym organizacji jest Kathy Kraninger, kierująca Florida Bankers Association.
Sojusz chce stworzyć interoperacyjną sieć blockchain, z której będą mogli korzystać wszyscy jego członkowie. Ma ona obsługiwać między innymi:
- inteligentne płatności,
- tokenizowane depozyty, czyli cyfrowe odpowiedniki środków przechowywanych na rachunkach,
- stablecoiny, czyli cyfrowe aktywa powiązane z walutą lub innym aktywem,
- automatyczne rozliczenia,
- inne rozwiązania oparte na technologii blockchain.
„Chodzi o to, aby banki każdej wielkości samodzielnie budowały swoją przyszłość. Dzięki bezprecedensowej współpracy obejmującej tysiące banków BankChain Alliance tworzy bezpieczną, regulowaną sieć zbudowaną i należącą do sektora bankowego. Pozwoli ona instytucjom każdej wielkości oferować nowoczesne usługi, aby mogły nadal bezpiecznie i sprawnie obsługiwać klientów w społecznościach wiejskich, miejskich i regionalnych w całym kraju” – powiedziała Kathy Kraninger.
BankChain Alliance wciąż poszukuje partnera technologicznego, który pomoże zbudować sieć. Jej uruchomienie planowane jest na 2027 rok.
### Dlaczego banki chcą działać właśnie teraz?
Blockchain i kryptowaluty powstały jako bezpośrednia alternatywa dla tradycyjnego systemu bankowego po katastrofalnej Wielkiej Recesji w 2008 roku, która postawiła banki w centrum uwagi, ale z bardzo negatywnych powodów. W pewnym sensie kryptowaluty od początku były więc konkurencją dla sektora bankowego.
Potencjalnym zagrożeniem stały się także stablecoiny. Są to cyfrowe aktywa powiązane z walutą lub towarem, takim jak dolar amerykański albo złoto. Pozwalają szybko i teoretycznie tanio przesyłać pieniądze osobom mającym dostęp do internetu. Niektóre firmy zaczęły również oferować oprocentowanie stablecoinów, co stworzyło konkurencję dla depozytów bankowych.
Banki ostrożniej wchodziły w sektor kryptowalut, ponieważ podlegają ścisłym regulacjom. Nowe przepisy ułatwiają jednak działalność w tym obszarze. Prezydent Donald Trump podpisał już ustawę GENIUS Act, która ustanawia ramy regulacyjne dla stablecoinów.
Ustawa wymaga między innymi, aby stablecoiny były w 100% zabezpieczone płynnymi aktywami. Nakłada także na ich emitentów obowiązek przestrzegania Bank Secrecy Act, czyli głównej amerykańskiej ustawy dotyczącej przeciwdziałania praniu pieniędzy, a także wielu innych wymogów.
Kolejny ważny akt prawny, Clarity Act, wciąż czeka na uchwalenie. Ma on ustanowić ramy regulacyjne dla kryptowalut. Projekt zawiera zapis, zgodnie z którym nieaktywne stablecoiny nie mogą przynosić dochodu, ale transakcje z ich użyciem mogą zapewniać nagrody, podobnie jak transakcje kartami kredytowymi.
Mimo zakazu uzyskiwania dochodu z nieaktywnych stablecoinów lobbyści bankowi nadal obawiają się zagrożenia, jakie stwarzają te aktywa, przede wszystkim dlatego, że mogą konkurować o depozyty bankowe. Z tego powodu bankom opłaca się rozwijać nowe technologie.
Większość banków musi odpowiadać przed trzema organami nadzoru oraz przestrzegać licznych przepisów dotyczących przeciwdziałania praniu pieniędzy i cyberbezpieczeństwa. Może to dać im przewagę w dostosowywaniu się do nowych regulacji dotyczących stablecoinów oraz w przyciąganiu dużych przedsiębiorstw zainteresowanych wykorzystaniem technologii blockchain.
Największą obietnicą stablecoinów jest możliwość przeprowadzania transakcji bez opłat albo przy znacznie niższym koszcie niż w przypadku obecnych technologii płatniczych.
Dla banków osiągnięcie tego celu może być trudne. Stanie się jednak bardziej realne, jeśli wykorzystają blockchain do przyciągania klientów, którzy zapewniają tańsze finansowanie w postaci depozytów, albo korzystają z innych usług generujących dla banku istotne przychody.
Kluczowe pytanie brzmi, czy banki zdołają odebrać klientów firmom z sektora technologii finansowych i spółkom blockchain, które często skuteczniej pozyskują użytkowników. Rozwój sytuacji pozostaje niepewny, ale banki z pewnością muszą szybciej niż dotychczas wdrażać nowe technologie. BankChain Alliance jest obiecującym pierwszym krokiem w tym kierunku.
Dyskusje o NVDA na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.