Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Citi podnosi cenę docelową akcji Apple na resztę 2026 r.

Redakcja InwestHub · 15 lipca 2026 18:58

25 czerwca Apple poinformowało rynek, że podnosi ceny MacBooków, iPadów i innych urządzeń, aby pokryć koszty globalnego niedoboru pamięci. Tego dnia kurs gwałtownie spadł, likwidując dotychczasowe zyski od początku roku.

Trzy tygodnie później akcje Apple handlowano na nowych historycznych maksimach. 13 lipca analityk Citi Asiya Merchant podniosła cenę docelową z 315 USD do 365 USD, utrzymując rekomendację „kupuj” i wskazując na około 16% dodatkowego potencjału wzrostu.

Teza Merchant nie jest skomplikowana. Rynek smartfonów i komputerów osobistych ma się pogarszać w 2026 r., prawdopodobnie spadając w przedziale od średnich do wysokich kilkunastu procent, ale Apple i tak zwiększa udział rynkowy. To różnica między kierunkiem całego rynku a tym, dokąd zmierza Apple, według niej tłumaczy wartość inwestycji.

Według jej notatki Apple powinno w tym roku osiągnąć rekordowy udział w rynku smartfonów na poziomie około 25%, czyli o około dwa punkty procentowe więcej niż wcześniej.

Firma osiąga to dzięki popytowi napędzanemu designem, silnej pozycji w segmencie średnim wspieranej promocjami i dopłatami oraz ekosystemowi, który utrudnia klientom zmianę dostawcy.

Apple zakomunikowało marże brutto na poziomie 47,5–48,5% za kwartał zakończony w czerwcu, pomimo rosnących kosztów pamięci, co wskazuje na utrzymującą się siłę cenową. Merchant traktuje czerwcowe podwyżki cen Maców i iPadów nie jako sygnał ostrzegawczy, lecz jako dowód tej siły.

Merchant nie liczy na to, że Apple Intelligence (np. udoskonalony Siri) natychmiast wywoła masową wymianę sprzętu. Nie spodziewa się, by samo w sobie napędziło znaczący cykl wymiany. Uważa jednak, że mądrzejszy Siri wydłuży lojalność użytkowników wobec ekosystemu Apple, a użytkownicy pozostający w ekosystemie częściej wydają na subskrypcje. To właśnie usługi generują znaczną część rentowności firmy.

W drugim kwartale 2026 r. dział PC Apple odnotował wzrost o 10,1% w rynku, który generalnie się kurczył. Taki wynik w słabnącym otoczeniu wynika m.in. z przewag strukturalnych: długoterminowych umów na dostawy pamięci, ściśle kontrolowanych specyfikacji sprzętu oraz bazy klientów przyzwyczajonej do wyższych cen i rzadziej zmieniającej marki. Dlatego Apple mogło podnieść ceny w czerwcu i mimo to wrócić do historycznych szczytów kilka tygodni później.

Po spadku z 25 czerwca kurs odbił się o około 15% od dołka. Merchant sugeruje, że odbicie ma jeszcze potencjał, a kluczowym momentem będzie premiera iPhone'a 18 we wrześniu, która jej zdaniem może znacząco zmienić sentyment inwestorów. Traktuje tę premierę jako punkt zwrotny, kiedy dynamika sprzedaży sprzętu stanie się widoczna w danych o popycie, a nie tylko w prognozach analityków.

Przedtem ważnym wydarzeniem są wyniki za trzeci kwartał, które Apple ma opublikować 30 lipca. Konsensus zakłada zysk na akcję (EPS) na poziomie 1,88 USD, co oznaczałoby wzrost o 19,75% rok do roku. Dla firmy wielkości Apple taki wzrost EPS jest istotnym elementem wyjaśniającym odporność kursu, nawet gdy szeroki rynek jest nerwowy.

Dodatkową komplikacją jest pozew, który Apple wytoczyło przeciw OpenAI na początku lipca, oskarżając firmę o systematyczne przywłaszczanie tajemnic handlowych w celu rozwoju własnego sprzętu. Pozew dodaje prawnego wymiaru do wątku sztucznej inteligencji, w którym Apple stara się uczynić Siri i usługi długoterminowym źródłem wzrostu. Merchant w notatce tego pozwu nie omawia, ale inwestorzy przed publikacją wyników prawdopodobnie będą chcieli usłyszeć komentarz zarządu.

Wśród dużych banków Citi należy do bardziej konstruktywnych głosów wobec Apple na drugą połowę 2026 r. JPMorgan wcześniej podniósł cel do 345 USD, a nowe 365 USD Citi plasuje powyżej tej wartości. Przy cenie około 316 USD cel 365 USD zakłada, że wiele rzeczy musi pójść dobrze. Wskaźnik P/E Apple wynosi około 38, co oznacza premię w wycenie, zwłaszcza dla spółki w dojrzałej kategorii sprzętowej.

Od dołka z marca akcje Apple wzrosły niemal o 30%. Kurs osiągnął historyczne maksimum 13 lipca. Citi zakłada, że mimo tego potencjał do dalszego wzrostu nadal istnieje, jednak prawdziwy test tezy Merchant nadejdzie wraz z wynikami 30 lipca, premierą iPhone'a 18 we wrześniu oraz rozstrzygnięciem pozwu przeciw OpenAI.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.