Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Archer Aviation (ACHR) chce być czymś więcej niż firmą od powietrznych taksówek

Redakcja InwestHub · 20 sierpnia 2026 14:20

10 sierpnia Archer Aviation (NYSE: ACHR) podczas telekonferencji dotyczącej wyników za drugi kwartał przedstawiła plan, który może znacząco zmienić profil spółki. Firma zawarła porozumienia w sprawie przejęcia trzech przedsiębiorstw należących do Boeinga: Wisk Aero, Insitu i SkyGrid. W zamian Boeing obejmie strategiczny pakiet akcji Archer. Zarząd oczekuje, że transakcja zostanie sfinalizowana do końca roku.

Założyciel i dyrektor generalny Archer, Adam Goldstein, przedstawił tę operację jako moment odejścia od modelu firmy zajmującej się wyłącznie powietrznymi taksówkami. Archer chce stworzyć zdywersyfikowaną platformę lotniczą i obronną, obejmującą pilotowane powietrzne taksówki, bezzałogowe statki powietrzne oraz sztuczną inteligencję opracowaną z myślą o lotnictwie.

Szerszy portfel niż tylko powietrzne taksówki

Najbardziej wyraźnym przykładem tej zmiany jest Insitu, jedna z trzech przejmowanych spółek. Firma już działa rentownie i generuje ponad 200 mln USD rocznych przychodów w 35 krajach. Zbudowała także ponad 4 000 bezzałogowych statków powietrznych należących do grup 2 i 3, które wykonały łącznie prawie 2 mln godzin autonomicznych lotów. Dzięki temu Archer uzyska od razu znaczącą bazę przychodów, zamiast opierać się wyłącznie na oczekiwaniu na przyszłą certyfikację.

Drugim elementem jest Halo/Thunder — autonomiczna platforma pionowego startu i lądowania o podwójnym zastosowaniu cywilnym i wojskowym. Archer zaprezentowała ją wspólnie z partnerem z sektora obronnego Anduril podczas targów Farnborough. Współpraca z Anduril została ogłoszona po raz pierwszy pod koniec 2024 roku. Zarząd szacuje, że w nadchodzących dekadach łączny potencjalny rynek dla tej platformy przekroczy 100 mld USD. Obejmuje to zarówno komercyjny transport towarów, jak i wieloletnie programy obronne.

Trzecim filarem jest ZEE — podstawowy model sztucznej inteligencji przeznaczony dla lotnictwa. Według Archer rozwiązanie niedawno osiągnęło przełom w przewidywaniu w czasie rzeczywistym trajektorii statków powietrznych poruszających się po powierzchni lotniska. W połączeniu ze SkyGrid, spółką zajmującą się zarządzaniem ruchem lotniczym, którą Archer również przejmuje, ZEE ma stać się narzędziem zarządzania ruchem lotniczym nowej generacji.

W przypadku głównego programu powietrznej taksówki Midnight Archer twierdzi, że pozostaje jedynym producentem w branży, który przeszedł od etapu uzgadniania wymogów do czwartej i ostatniej fazy procesu certyfikacji typu prowadzonego przez Federalną Administrację Lotnictwa (FAA), z w pełni zaakceptowanymi metodami wykazania zgodności z wymaganiami. W tym kwartale FAA zatwierdziła również system zarządzania jakością Archer.

Spółka codziennie wykonywała loty wieloma pilotowanymi statkami powietrznymi w całej swojej flocie. Obejmowało to pierwsze loty międzymiastowe w Kalifornii. Archer planuje rozpocząć działalność na lotnisku Hawthorne w Los Angeles oraz uruchomić pod koniec tego roku działalność w Teksasie w ramach rządowego programu eIPP.

Firma współtworzyła także ACES — konsorcjum zajmujące się infrastrukturą ładowania, założone wspólnie z BETA i Macquarie. Archer zakończyła kwartał z płynnością finansową na poziomie 1,6 mld USD, a przychody wzrosły o 213% w porównaniu z poprzednim kwartałem, do 5 mln USD.

Duże ambicje wymagają dużych nakładów

Wzrostowi przychodów nadal towarzyszy duża różnica między wpływami a wydatkami. Przychody Archer w wysokości 5 mln USD w kwartale zostały osiągnięte przy skorygowanej stracie EBITDA na poziomie 177 mln USD. EBITDA to wynik przed odliczeniem odsetek, podatków oraz amortyzacji. Na trzeci kwartał zarząd prognozuje podobną stratę, w przedziale od 170 mln USD do 200 mln USD.

Zarząd twierdzi, że spółka może utrzymać tempo zużywania gotówki na względnie stałym poziomie mimo przejęcia trzech nowych firm. To założenie nie zostało jednak jeszcze sprawdzone w praktyce integracji tych przedsiębiorstw.

Transakcja z Boeingiem jest rozliczana w całości akcjami i obejmuje okres ograniczenia ich sprzedaży, zobowiązania do przyszłych inwestycji kapitałowych oraz warranty wycenione znacznie powyżej obecnej ceny akcji Archer. Warranty to instrumenty dające prawo do zakupu akcji po określonej cenie. Warunki umowy wiążą przyszłość Archer z zaufaniem Boeinga do spółki, ale jednocześnie mogą prowadzić do rozwodnienia udziałów obecnych akcjonariuszy, gdy te instrumenty zostaną wykonane.

Nowsze platformy również wymagają dalszego rozwoju. Archer chce, aby ZEE zaczęła generować przychody i przynosić zyski już w przyszłym roku. Zarząd wskazuje jednak, że wyraźne przyspieszenie działalności nastąpi dopiero w drugiej połowie 2027 roku i później.

Szacowany na ponad 100 mld USD potencjalny rynek dla Halo/Thunder dotyczy perspektywy wielu dekad, a sama platforma wciąż jest aktywnie rozwijana. Nawet najbardziej zaawansowany program Midnight nadal przechodzi testy uznawane przez FAA na potrzeby certyfikacji, zamiast prowadzić działalność na skalę komercyjną. Start działalności w Hawthorne i Teksasie zaplanowano na później w tym roku, więc nie są to jeszcze przychody ujęte w wynikach.

Co pokazują dane

Liczba funduszy hedgingowych posiadających akcje Archer spadła z 48 do 35 w porównaniu z poprzednim kwartałem. Sugeruje to, że część inwestorów instytucjonalnych zmniejszyła swoje pozycje, zamiast je zwiększać.

Udział akcji sprzedanych krótko wynosi 13,43% akcji w wolnym obrocie. Akcje sprzedane krótko to pozycje inwestorów, którzy liczą na spadek kursu. Tak wysoki udział wskazuje na obecność silnej grupy inwestorów nastawionych na spadki.

Połączenie tych danych pokazuje, że rynek wciąż ocenia, czy ogłoszona dywersyfikacja rzeczywiście zmieni sytuację Archer pod względem zużywania gotówki.

Archer kończy kwartał z dwiema odmiennymi perspektywami. Zwolennicy spółki mogą wskazywać, że firma potroiła liczbę rozwijanych platform, dodała do działalności już rentowną bazę przychodów Insitu i utrzymała przewagę w procesie certyfikacji FAA, a jednocześnie ma 1,6 mld USD płynności. Inwestorzy sceptyczni mogą zwracać uwagę na kwartalną stratę w wysokości 177 mln USD przy 5 mln USD przychodów, złożony proces integracji trzech spółek, który nadal wymaga działań regulacyjnych i akceptacji akcjonariuszy, oraz cele dotyczące zyskowności nowych platform wykraczające daleko poza 2027 rok.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.