Chipotle wycofuje jalapeño z części lokali po możliwym ognisku salmonelli
Akcje Chipotle Mexican Grill (NYSE: CMG) zakończyły wtorkową sesję spadkiem o 9,7%. Powodem była informacja o ognisku salmonelli w Minnesocie.
Sieć restauracji wycofała papryczki jalapeño z części lokali w tym stanie. Według informacji przekazanych przez Bloomberg spośród 84 osób, z którymi przeprowadzono wywiady, 75 powiedziało, że jadło w restauracji Chipotle. Spółka zastąpiła papryczki jalapeño produktami od innych dostawców.
Chipotle poinformowała w komunikacie, że Departament Zdrowia Minnesoty „potwierdził, iż nie ma obecnie dalszych obaw dotyczących Chipotle”. Spółka współpracuje z organami odpowiedzialnymi za zdrowie publiczne.
### Dlaczego inwestorzy zareagowali nerwowo
Chipotle ma za sobą poważny kryzys związany z bezpieczeństwem żywności. W 2015 roku w sieci doszło do ogniska zakażeń bakterią E. coli. Akcje spółki gwałtownie wtedy spadły, a klienci odwrócili się od sieci, która nie poradziła sobie z reakcją na kryzys. Później pojawiały się kolejne, mniejsze problemy z bezpieczeństwem żywności, co również zniechęcało klientów. Spółka zaczęła odbudowywać swoją sytuację dopiero po zatrudnieniu w 2018 roku byłego dyrektora generalnego Briana Niccola.
Obecnie nie ma dowodów na to, że ognisko salmonelli wykracza poza część lokali w Minnesocie. Jeśli jednak sprawa będzie się przedłużać lub ognisko rozprzestrzeni się na inne miejsca, klienci mogą przypomnieć sobie wcześniejszy kryzys Chipotle. W mediach pojawiają się również informacje o ognisku cyklosporozy, jednak nie powiązano go z Chipotle.
Procedury bezpieczeństwa żywności w spółce powinny być dziś znacznie bardziej rozbudowane niż w czasie kryzysu z 2015 roku. Chipotle poinformowała, że wykorzystała system śledzenia pochodzenia składników, aby ustalić, że problem dotyczył papryczek jalapeño.
W skład rady doradczej spółki ds. bezpieczeństwa żywności wchodzą między innymi Elisabeth Hagen, była podsekretarz ds. bezpieczeństwa żywności w Departamencie Rolnictwa Stanów Zjednoczonych (USDA), oraz David Acheson, były zastępca komisarza ds. żywności w Agencji Żywności i Leków (FDA).
### Czy spadek kursu to okazja do zakupu?
Przy obecnych informacjach rozsądne jest podejście „poczekaj i obserwuj”. Kryzys związany z bezpieczeństwem żywności w 2015 roku obejmował kilka momentów, w których wydawało się, że najgorsze już minęło. Później pojawiały się jednak kolejne negatywne informacje, a kurs akcji ponownie spadał.
Obecna sytuacja wygląda na bardziej kontrolowaną. Wzmocnione procedury Chipotle mogą ograniczyć skutki ogniska, ale nadal istnieje ryzyko uszczerbku na reputacji spółki. Właśnie taki problem pojawił się podczas poprzedniego kryzysu.
Od wybuchu ogniska zakażeń E. coli minęło kilka lat, więc konsumenci mogli już w dużej mierze zapomnieć o tamtych wydarzeniach. Mimo to ognisko choroby przenoszonej przez żywność należy do największych zagrożeń dla sieci restauracji. Spadek kursu o 10% nie musi być wystarczającą rekompensatą za dodatkowe ryzyko, z którym mierzy się teraz spółka.
Dzięki ulepszonym procedurom bezpieczeństwa żywności i zarządzania kryzysowego Chipotle jest lepiej przygotowana do poradzenia sobie z obecnym ogniskiem. Bardziej prawdopodobne wydaje się, że ognisko salmonelli pozostanie tylko krótkotrwałym obciążeniem dla kursu. Przed uznaniem akcji za okazję do zakupu potrzebne są jednak dodatkowe dowody, że sytuacja została w pełni opanowana.
Dyskusje o CMG na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.