Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Wojna na Bliskim Wschodzie wywołuje globalny boom rafineryjny

Redakcja InwestHub · 5 sierpnia 2026 03:03

Już po raz drugi w tej dekadzie wojna wywróciła światowy rynek ropy do góry nogami. Ceny surowca i marże rafineryjne, czyli różnica między wartością produktów a kosztem ropy wykorzystywanej do ich produkcji, wzrosły do najwyższych poziomów od wielu lat. Skorzystały na tym największe koncerny naftowe oraz czołowe rafinerie.

Wojna w Iranie ograniczyła podaż paliw, ponieważ transport ropy przez cieśninę Ormuz stał się trudniejszy. Doprowadziło to do spadku wykorzystania rafinerii w Azji oraz tymczasowego chińskiego zakazu eksportu. Rynek paliw stał się jeszcze bardziej napięty niż rynek ropy surowej, a marże rafineryjne wzrosły do rekordowych poziomów.

Najwięksi producenci i przetwórcy ropy skorzystali na tym nowym boomie rafineryjnym. Największe koncerny naftowe zaraportowały najwyższe zyski w drugim kwartale od czasu poprzedniego wybuchu wojny, czyli rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku. Wysokie wyniki wynikały nie tylko ze wzrostu cen ropy między kwietniem a czerwcem. Kluczowy wkład miały również działy rafineryjne i handlowe.

Rekordowe marże rafineryjne

Mimo spadku cen ropy oraz wyjątkowo dużej zmienności w ciągu ostatnich pięciu miesięcy rynek produktów rafinowanych nadal się zacieśnia. Marże rafineryjne pozostają na rekordowych poziomach, ponieważ podaż produktów naftowych jest znacznie bardziej ograniczona niż podaż samej ropy.

Marże utrzymywały się na rekordowych poziomach nawet wtedy, gdy ceny ropy wzrosły do 100 USD za baryłkę i wyżej. Globalna podaż benzyny, oleju napędowego i paliwa lotniczego kurczy się od miesięcy. Przyczyną jest kilka czynników, z których większość wiąże się z wojnami w Iranie i na Ukrainie.

W ubiegłym miesiącu marże na benzynie i oleju napędowym wzrosły do nowych rekordów. Stało się tak przy okresowych eskalacjach sytuacji na Bliskim Wschodzie, rosyjskim zakazie eksportu oleju napędowego oraz gwałtownym spadku światowych zapasów paliw.

Fatih Birol, dyrektor wykonawczy Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA), wydał w ubiegłym miesiącu rzadko publikowane oświadczenie. Stwierdził w nim: „W obliczu eskalacji działań wojennych i dalszego spadku dostępnych zapasów komercyjnych nie ma miejsca na samozadowolenie w kwestii bezpieczeństwa dostaw ropy”.

Birol zapewnił, że państwa należące do IEA nadal posiadają ponad 1 mld baryłek zapasów kontrolowanych przez rządy. Jednocześnie powiedział: „Aktywność rafinerii i dostawy produktów nie wzrosły tak bardzo jak dostawy ropy. Oznacza to, że rynki rafinowanych produktów naftowych, w tym oleju napędowego i benzyny, są znacznie bardziej napięte niż rynek ropy surowej”.

Bardzo wysokie zyski największych koncernów

W efekcie ograniczonej podaży paliw i wysokich marż rafineryjnych największe międzynarodowe koncerny naftowe zaraportowały najsilniejsze wyniki za drugi kwartał co najmniej od 2022 roku. Spółki oczekują również, że w krótkim terminie rafinacja nadal będzie przynosić wysokie zyski. Rynki paliw pozostają zaburzone, a podaż i dostępne moce rafineryjne są ograniczone.

Shell ponad dwukrotnie zwiększył zysk w drugim kwartale w porównaniu z tym samym okresem poprzedniego roku. Pomogły w tym wyższe ceny ropy i gazu, rekordowe wykorzystanie rafinerii oraz dobre wyniki działalności handlowej. Zysk przekroczył oczekiwania analityków.

Wykorzystanie mocy rafineryjnych Shell wyniosło od kwietnia do czerwca 102%, wobec 99% w pierwszym kwartale 2026 roku. Głównym powodem był mniejszy zakres planowanych i nieplanowanych prac konserwacyjnych. Wyniki Shell dodatkowo wsparły wysokie marże rafineryjne i chemiczne.

Globalna wskaźnikowa marża rafineryjna Shell wzrosła do 24 USD za baryłkę z 17 USD za baryłkę w pierwszym kwartale. Globalna wskaźnikowa marża chemiczna podwoiła się do 270 USD za tonę, wobec 139 USD za tonę wcześniej.

„Wyniki operacyjne segmentu rafineryjnego były znakomite” — powiedział podczas telekonferencji poświęconej wynikom Wael Sawan, dyrektor generalny Shell.

Skorygowany zysk netto TotalEnergies wzrósł o 68% rok do roku, do 6 mld USD w drugim kwartale 2026 roku. Wzrost cen ropy i marż rafineryjnych poprawił zarówno zysk, jak i przepływy pieniężne spółki.

Europejski wskaźnik marży rafineryjnej TotalEnergies wzrósł o 19% w ujęciu kwartalnym i niemal trzykrotnie od początku roku w porównaniu z pierwszą połową 2025 roku. Wyniósł 12,4 USD za baryłkę, wobec 4,3 USD za baryłkę wcześniej.

„Segmenty rafineryjny i chemiczny osiągnęły wyjątkowo dobre wyniki, wykorzystując warunki rynkowe i sprawnie zarządzając napięciami w dostawach produktów rafinowanych, aby maksymalizować uzyskiwane marże” — powiedział podczas telekonferencji Patrick Pouyanné, dyrektor generalny TotalEnergies.

Amerykańskie koncerny ExxonMobil i Chevron również zaraportowały najwyższe zyski od wielu lat. Spotkało się to z krytyką prezydenta USA Donalda Trumpa. W tym tygodniu powiedział on, że spółki zarabiają „za dużo pieniędzy” oraz że „oddadzą część tych pieniędzy społeczeństwu i lepiej, żeby obniżyły cenę detaliczną, cenę dla konsumentów”.

Chevron odnotował w drugim kwartale rekordowy przerób ropy — ponad 1 mln baryłek dziennie — poinformował w piątek podczas telekonferencji Mike Wirth, dyrektor generalny spółki.

„Średnie destylaty są obecnie naprawdę najbardziej napiętym segmentem. Początkowo wyglądało na to, że problem dotyczy paliwa lotniczego, a teraz oleju napędowego” — powiedział Wirth. Dodał, że popyt na olej napędowy w Europie może wkrótce zacząć rosnąć z relatywnie niskiego poziomu z drugiego kwartału. Powodem może być odbudowa zapasów oleju opałowego przed zimą.

„To nakłada się na rosyjski zakaz eksportu, przestoje rafinerii w Rosji oraz oczywiste ograniczenia istniejące w cieśninie” — dodał Wirth.

Chiny i popyt z tego kraju są obecnie dużą niewiadomą dla rynku. Chevron nie przewiduje jednak znaczącego spadku popytu. Wirth powiedział: „Myślę, że w trzecim kwartale, a być może także później, zobaczymy presję na wzrost cen produktów”.

Darren Woods, dyrektor generalny Exxonu, powiedział, że koncern oczekuje utrzymania „bardzo mocnego rynku rafineryjnego z bardzo wysokimi marżami”.

Nawet jeśli zakłócenia w dostawach zostaną usunięte do końca roku, a przepływ ropy i paliw z Bliskiego Wschodu zostanie przywrócony, niskie światowe zapasy oraz konieczność ich odbudowy mogą wspierać globalny sektor rafineryjny jeszcze przez kilka kwartałów.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Surowce energetyczne

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.