Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Boeing przyspiesza produkcję 737, ale inżynierowie zatwierdzili strajk w październiku

Redakcja InwestHub · 30 sierpnia 2026 20:50

Boeing (NYSE: BA) zwiększa produkcję samolotów 737 do tempa, którego nie osiągał od lat. Zgodnie z komunikatem spółki dotyczącym wyników opublikowanym w lipcu program zaczął w drugim kwartale przechodzić na produkcję 47 samolotów miesięcznie. W lipcu Boeing uruchomił również produkcję na nowej linii 737.

To istotna zmiana dla koncernu, którego produkcja na początku 2024 roku była ograniczona przez organy regulacyjne do 38 samolotów miesięcznie. Teraz plan może jednak napotkać przeszkodę. 21 sierpnia dwie jednostki związku SPEEA, reprezentujące około 17 000 inżynierów i pracowników technicznych Boeinga, odrzuciły propozycje nowych umów i zdecydowaną większością głosów zgodziły się na strajk. Obecne umowy wygasają o północy 6 października.

### Boeing zwiększa produkcję 737

W drugim kwartale Boeing dostarczył 171 samolotów komercyjnych, o 14% więcej niż rok wcześniej, gdy dostawy wyniosły 150 maszyn. Przychody wzrosły o 8% rok do roku, do 24,6 mld USD.

Wolne przepływy pieniężne (non-GAAP), czyli nieuwzględniające standardowych zasad rachunkowości, wyniosły 631 mln USD na plusie. Rok wcześniej spółka odnotowała w tym samym okresie odpływ gotówki w wysokości 200 mln USD.

Boeing wciąż nie osiąga jednak dodatniego zysku netto. Skorygowana strata bazowa wyniosła 0,76 USD na akcję, wobec 1,24 USD straty na akcję rok wcześniej.

Bilans spółki obejmuje również 45,9 mld USD skonsolidowanego zadłużenia. To ponad dwa razy więcej niż 20 mld USD gotówki i zbywalnych papierów wartościowych, którymi dysponuje Boeing.

Portfel zamówień spółki osiągnął w kwartale rekordową wartość 715 mld USD i obejmował ponad 6 200 samolotów komercyjnych. Popyt nie jest więc ograniczeniem. Problemem pozostaje tempo produkcji i dostaw.

W styczniu 2024 roku Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) ograniczyła produkcję modelu 737 do 38 samolotów miesięcznie. Była to reakcja na wypadek z panelem zaślepiającym drzwi w niemal nowym samolocie 737 MAX 9. W październiku ubiegłego roku limit podniesiono do 42 maszyn miesięcznie. Wiosną FAA zatwierdziła zwiększenie tempa do 47 samolotów, a Boeing rozpoczął przechodzenie na ten poziom w drugim kwartale.

### Co właściwie zatrzymałby strajk?

Członkowie SPEEA nie montują samolotów. Załoga fabryk Boeinga należy do innego związku zawodowego. Osoby, które głosowały 21 sierpnia, to inżynierowie i pracownicy techniczni, a ich decyzja była zdecydowana.

Jednostka reprezentująca pracowników zawodowych odrzuciła propozycję umowy, a przeciwko niej zagłosowało około 64% członków. W jednostce technicznej odsetek głosów przeciw wyniósł około 72%. Zgodę na strajk wyraziło odpowiednio około 88% i 90% członków, wynika z rezultatów opublikowanych przez SPEEA.

Praca tych osób wspiera jednak wszystkie elementy potrzebne do zwiększenia produkcji. Inżynierowie zapewniają wsparcie produkcji i dostaw, a także zajmują się procesem certyfikacji, który Boeing chce zakończyć w tym roku. 3 sierpnia FAA certyfikowała najmniejszy wariant MAX-a, czyli 737-7. Boeing twierdzi, że kolejnym modelem będzie większy 737-10.

Boeing traktuje ryzyko strajku poważnie.

„Wdrażamy już plan awaryjny na wypadek strajku i przekierowujemy środki, które chcieliśmy zainwestować w nasz zespół reprezentowany przez SPEEA, aby przygotować się na możliwość strajku” — powiedział po głosowaniu Ben Nimmergut, wiceprezes Boeinga i główny inżynier ds. inżynierii produkcji.

Pojawił się jednak powód do ostrożnego optymizmu. W czwartek Leeham News poinformował, że SPEEA i Boeing spotkają się w poniedziałek, aby wznowić negocjacje. Wcześniej związek przez tydzień badał wśród członków, jakie elementy powinna zawierać lepsza oferta. Jednocześnie Boeing opublikował oferty pracy dla inżynierów i techników, którzy mogliby zastąpić strajkujących pracowników.

### Termin negocjacji ważniejszy niż sam strajk

Strajk nie może rozpocząć się w czasie obowiązywania obecnych umów. Wygasają one o północy 6 października, co pozostawia stronom ponad pięć tygodni. Zarówno Boeing, jak i SPEEA deklarują, że chcą zawrzeć porozumienie.

Niedawne doświadczenia nie są jednak dla Boeinga korzystne. We wrześniu 2024 roku ponad 32 000 mechaników Boeinga rozpoczęło strajk po odrzuceniu wstępnego porozumienia. Protest trwał ponad siedem tygodni i zakończył się dopiero po zawarciu znacznie korzystniejszej umowy.

Odrzucenie propozycji przez SPEEA przebiegło podobnie. Zespoły negocjacyjne związku rekomendowały przyjęcie umów, ale rady reprezentujące poszczególne grupy pracowników wcześniej odmówiły ich poparcia. Następnie członkowie odrzucili porozumienia dużą przewagą głosów, wskazując na głęboką nieufność wobec kierownictwa Boeinga.

Strajk inżynierów prawdopodobnie nie zatrzymałby bezpośrednio linii montażowych, tak jak zrobił to strajk mechaników. Nie oznacza to jednak, że byłby dla spółki mało dotkliwy. Przerwa w pracy wstrzymałaby wsparcie inżynieryjne, od którego zależy zwiększanie produkcji, i prawdopodobnie opóźniłaby wciąż trwające prace nad certyfikacją modelu 737-10. Stałoby się to w momencie, gdy Boeing próbuje udowodnić, że jest w stanie utrzymać tempo 47 samolotów miesięcznie.

W chwili pisania tego tekstu akcje Boeinga kosztują około 210 USD. To około 17% mniej niż wynosi ich 52-tygodniowe maksimum na poziomie 254,35 USD. W ciągu dwóch tygodni obejmujących głosowanie kurs akcji spadał. Mimo zniżki walory są wyceniane na około 1,74-krotność sprzedaży.

Przy takiej wycenie odbudowa sytuacji w Boeingu musi przebiegać zgodnie z harmonogramem. O tym, czy tak się stanie, zdecydują negocjacje prowadzone w ciągu kolejnych pięciu tygodni. Do 6 października tempo dostaw i rozmowy dotyczące umów pozostają ze sobą ściśle powiązane.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.