Boeing wraca do biznesu obronnego. Kontrakt na F-15 może być wart 131,2 mld USD
Boeing (NYSE: BA), znany przede wszystkim z produkcji cywilnych samolotów pasażerskich, ponownie zdobywa duże kontrakty w branży obronnej i zaczyna na nich zarabiać.
Jeszcze w 2024 roku sytuacja spółki była bardzo trudna. Boeing odnotował wtedy 12 mld USD straty, a zarówno dział samolotów cywilnych, jak i wojskowy segment obrony, przestrzeni kosmicznej i bezpieczeństwa (BDS) przynosiły duże straty. Firma zanotowała także ponad 14 mld USD ujemnych wolnych przepływów pieniężnych, czyli środków pozostałych po bieżącej działalności i inwestycjach.
Rok później sytuacja wyglądała już lepiej. W ubiegłym roku strata działu samolotów cywilnych nadal przekraczała 7 mld USD, ale segment BDS był blisko progu rentowności. W 2026 roku poprawa przyspieszyła. Straty w dziale samolotów cywilnych nadal maleją, a BDS ponownie wypracował zysk operacyjny w wysokości 218 mln USD.
Na tym może się jednak nie skończyć.
Boeing zdobył w ubiegłym roku ważny kontrakt, pokonując Lockheed Martin w rywalizacji o prawo do budowy nowego myśliwca szóstej generacji dla Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych.
Samolot nazwany F-47 Next Generation Air Dominance będzie dużym krokiem naprzód w porównaniu z obecnym najnowocześniejszym myśliwcem przewagi powietrznej amerykańskich sił powietrznych, czyli F-22. Szczegóły projektu są na razie ograniczone, ale dostępne informacje wskazują, że F-47 ma pojawić się w 2028 roku, a na początku lat 30. XXI wieku wejść do służby. Samolot ma oferować zaawansowane zdolności pozostawania niewykrytym i prowadzenia walki elektronicznej. Ma także umożliwiać sterowanie autonomicznymi dronami podczas działań bojowych. Jego zasięg ma wynosić około 1 000 mil, czyli niemal dwa razy więcej niż w przypadku F-22.
Dla Boeinga jeszcze ważniejsze są potencjalne przychody. Rozwój samolotu, a następnie produkcja 185 egzemplarzy, może przynieść spółce od 20 mld do 50 mld USD. Pieniądze za prace rozwojowe już napływają i prawdopodobnie wspierają poprawę wyników segmentu BDS.
## Boeing zdobywa kolejny duży kontrakt
Najnowsza umowa może mieć jeszcze większe znaczenie. Ogłoszony w poniedziałek 24 sierpnia kontrakt „F-15 Eagle Crest” ma maksymalną wartość 131,2 mld USD.
Umowa obejmuje produkcję samolotów, integrację systemów, modernizacje, unowocześnienia, przebudowy i utrzymanie całej floty F-15 należącej do Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych. Dotyczy także flot powietrznych Japonii, Indonezji, Izraela, Polski, Arabii Saudyjskiej, Singapuru i Korei Południowej. Kontrakt przewiduje również utworzenie własnych zdolności do remontów i obsługi samolotów w zakładach remontowych.
Same modernizacje i unowocześnienia mogą objąć co najmniej 897 myśliwców F-15 na całym świecie. Jeśli uwzględnić samoloty zamówione, ale jeszcze niedostarczone, liczba ta może przekroczyć 1 000 egzemplarzy.
Kwota 131,2 mld USD nie oznacza jednak, że cała ta suma zostanie wydana w ramach kontraktu. Jest to maksymalna potencjalna wartość umowy ramowej. Ostateczna kwota będzie zależeć od liczby zleceń szczegółowych składanych przez amerykańskie siły powietrzne i państwa sojusznicze.
Zlecenia mogą obejmować budowę i dostawy nowych samolotów, modernizację oraz unowocześnianie istniejących maszyn, a także zapewnienie wsparcia dla już użytkowanych samolotów. Wszystkie prace mają zostać zakończone do sierpnia 2037 roku.
## Co kontrakt oznacza dla inwestorów Boeinga?
Kwota 131,2 mld USD jest więc możliwa, choć nieprzesądzona. Jeśli wszystkie prace rozłożą się na dekadę, Boeing mógłby uzyskiwać dzięki programowi F-15 Eagle Crest średnio ponad 13 mld USD rocznie.
To wystarczyłoby, aby zwiększyć skalę działalności segmentu BDS o około 50 proc. w stosunku do obecnych 27 mld USD rocznie. Dla Boeinga jest to bardzo ważny kontrakt, ale pozostaje pytanie, czy wystarczy, aby akcje spółki stały się atrakcyjne dla inwestorów.
Odpowiedź nie jest prosta. Boeing wciąż przechodzi przez trwającą niemal dekadę naprawę biznesu. Problemy rozpoczęły się w 2019 roku, gdy spółka zaczęła przynosić straty, i nadal nie zostały w pełni rozwiązane.
Boeing formalnie wrócił w ubiegłym roku do rentowności, ale jego obecna kapitalizacja rynkowa, czyli wartość wszystkich akcji spółki, wynosi 166,8 mld USD. Oznacza to wycenę na poziomie 76-krotności zysków z ostatnich 12 miesięcy.
Ten wskaźnik może jednak wyraźnie spaść, jeśli zyski zaczną rosnąć z obecnie niskiego poziomu. Im szybciej Boeing zwiększy zyski w ponownie rentownym segmencie obronnym, tym niższa będzie wycena jego akcji w stosunku do wyników.
Dyskusje o BA na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.