Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Bill Ackman kupił akcje Microsoftu za 2,1 mld USD. Czy nadal warto je kupić?

Redakcja InwestHub · 6 sierpnia 2026 08:13

Bill Ackman, założyciel Pershing Square Capital Management, zbudował na początku tego roku dużą pozycję w Microsofcie (NASDAQ: MSFT), jednej ze spółek określanych mianem „Siedmiu Wspaniałych”.

W kwartalnym raporcie 13F, opublikowanym w maju, Pershing Square ujawnił zakup 5,7 mln akcji Microsoftu o wartości 2,1 mld USD. Microsoft od razu stał się czwartą największą pozycją funduszu i odpowiadał za 15,2% jego portfela.

Zakupu dokonano, gdy akcje Microsoftu były wyceniane przy wskaźniku ceny do zysku (P/E), który pokazuje, ile inwestorzy płacą za każdą jednostkę zysku spółki, na poziomie 21. Był to najniższy poziom od 2017 roku i około 32% poniżej średniej wartości tego wskaźnika dla Microsoftu, wynoszącej 31.

W połowie 2017 roku akcje Microsoftu kosztowały około 75 USD za akcję. W ciągu kolejnych czterech lat ich kurs wzrósł o około 300%, przekraczając 300 USD za akcję w październiku 2021 roku.

Bill Ackman zwracał uwagę na atrakcyjną wycenę spółki. W poście opublikowanym na platformie X 15 maja napisał: „W raporcie 13F, który złożymy później, ujawnimy nową pozycję w Microsofcie — spółce, którą obserwujemy od wielu lat, a która jest obecnie dostępna przy bardzo atrakcyjnej wycenie. Microsoft prowadzi dwie z najbardziej wartościowych firm w technologii dla przedsiębiorstw. Odpowiadają one za około 70% wszystkich zysków spółki: M365 i Azure”.

Gwałtowny wzrost akcji Microsoftu

Od publikacji wyników 29 lipca akcje Microsoftu mocno zyskały. Kurs wzrósł z 390 USD za akcję 29 lipca do 488 USD za akcję 5 sierpnia, co oznacza zwyżkę o 25% w ciągu kilku dni.

Na koniec czerwca akcje Microsoftu były około 23% niżej niż na początku roku i kosztowały około 373 USD za akcję. Spadek wynikał głównie z obaw dotyczących wysokich wydatków na sztuczną inteligencję, ryzyka zmian, które AI może wywołać na rynku, oraz nieco wolniejszego wzrostu biznesu chmurowego. Część inwestorów martwiła się również wyłącznym partnerstwem Microsoftu z OpenAI, zwłaszcza w związku z wątpliwościami dotyczącymi rentowności OpenAI.

Obawy te szybko osłabły. Microsoft pokazał wzrost biznesu chmurowego w kwartale zakończonym w marcu, a następnie zmienił umowę z OpenAI tak, że partnerstwo przestało mieć wyłączny charakter. Prognozy zarządu zakładały przyspieszenie wzrostu chmury w drugiej połowie roku, co sugerowało, że wydatki na sztuczną inteligencję zaczynają przynosić efekty.

Tendencja utrzymała się w wynikach za czwarty kwartał roku obrotowego, opublikowanych 29 lipca. W kwartale zakończonym 30 czerwca przychody wzrosły o 18%, a zysk zwiększył się o 32%. Oba wyniki wyraźnie przekroczyły oczekiwania analityków.

Przychody Azure, czyli platformy chmurowej Microsoftu, wzrosły o 43% i również wyraźnie przewyższyły prognozy. W poprzednim kwartale wzrost wyniósł 40%.

Microsoft prognozuje, że w bieżącym kwartale, pierwszym kwartale nowego roku obrotowego, biznes Azure urośnie o 45%. Pokazuje to, że wydatki na infrastrukturę potrzebną do rozwoju sztucznej inteligencji zwiększają możliwości dalszego wzrostu.

Mimo mocnego odbicia akcje Microsoftu nadal mają przestrzeń do dalszych wzrostów. Spółka jest wyceniana na około 25-krotność zysków, a więc wciąż poniżej swojej średniej. Z tego powodu zakup dokonany przez Ackmana nadal można uznać za atrakcyjny, a akcje Microsoftu pozostają interesującą inwestycją.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.