Bessent mówi: „Teraz to ja rozdaję karty”. Rentowności obligacji USA jednak rosną
Sekretarz skarbu USA Scott Bessent powiedział w tym miesiącu: „Teraz to ja rozdaję karty”. Chciał w ten sposób zasygnalizować inwestorom, że Stany Zjednoczone i Japonia będą wspólnie bronić jena, a amerykański resort finansów zwiększy skup obligacji o dłuższych terminach zapadalności. Inwestorzy obstawiający dalszy wzrost rentowności długoterminowych papierów mieli więc grać przeciwko uczestnikowi rynku mającemu lepszy dostęp do informacji o japońskiej polityce pieniężnej.
Rynek obligacji odpowiedział jednak wzrostem rentowności. 9 września rentowność 10-letnich obligacji skarbowych USA wyniosła 4,83%, osiągając najwyższy poziom w tym roku. Rentowność obligacji 30-letnich sięgnęła 5,28%.
### Skup obligacji okazał się zbyt mały
Bezpośrednim impulsem była zapowiedź Departamentu Skarbu USA, który chce odkupić obligacje o terminie zapadalności od około 10 do 20 lat za maksymalnie 6 mld USD. To trzy razy więcej niż w poprzedniej standardowej operacji. Inwestorzy oczekiwali jednak skupu za 8–10 mld USD lub więcej.
Wobec rynku obligacji skarbowych wartego ponad 30 bln USD oraz długu publicznego USA, który właśnie przekroczył 40 bln USD, operacja była niewielka. Stopy funduszy federalnych pozostają na poziomie 3,75%, dlatego główna presja koncentruje się na długoterminowym końcu krzywej rentowności, czyli na obligacjach o najdłuższych terminach zapadalności. Na ten segment wpływają jednak czynniki, których Departament Skarbu nie jest w stanie zneutralizować samym skupem papierów.
### Inwestycje firm konkurują z obligacjami USA
Popyt sektora prywatnego na kapitał jest obecnie porównywalny ze skalą emisji obligacji skarbowych. NVIDIA (NASDAQ:NVDA) odnotowała w drugim kwartale roku fiskalnego przychody w wysokości 96,22 mld USD. Spółka ujawniła również zobowiązania wobec dostawców na poziomie 279 mld USD, związane głównie z pamięciami do systemów Vera Rubin.
Microsoft (NASDAQ:MSFT) przeznaczył w roku fiskalnym 2026 na nakłady inwestycyjne 115,95 mld USD, czyli o 79,6% więcej niż rok wcześniej. Nakłady inwestycyjne to wydatki na rozwój infrastruktury, sprzęt i inne aktywa wykorzystywane przez firmę przez dłuższy czas.
Sanjay Mehrotra, dyrektor generalny Micron (NASDAQ:MU), powiedział inwestorom, że „nie ma jasnego obrazu, kiedy podaż pamięci będzie w stanie nadążyć za rosnącym popytem”. Finansowanie tych inwestycji musi pochodzić z rynku kapitałowego. Firmy dostarczające energię, chłodzenie i rozwiązania sieciowe do nowych centrów danych również wykorzystują dużą część dostępnego kapitału.
Każdy dolar przeznaczony na zakup obligacji przedsiębiorstw o wysokiej wiarygodności kredytowej w celu sfinansowania centrum danych jest dolarem, który nie trafia do 10-letnich obligacji skarbowych USA.
### Ropa i inflacja zwiększają presję na rentowności
Cena ropy WTI zamknęła 1 września sesję na poziomie 91,48 USD za baryłkę, rosnąc o 6,2% w ciągu miesiąca. Wzrost cen ropy zwiększa premię inflacyjną, czyli dodatkową rentowność wymaganą przez inwestorów jako rekompensata za ryzyko wyższej inflacji.
Bazowy indeks PCE, który mierzy inflację konsumencką po wyłączeniu cen żywności i energii, wzrósł do nowego maksimum na poziomie 130,658.
Jamie Dimon, komentując sytuację podczas telekonferencji wynikowej banku, powiedział, że ryzyka „przesuwają się pod powierzchnią jak płyty tektoniczne”. Wymienił wśród nich napięcia geopolityczne i wojny, uporczywą inflację, wysokie deficyty fiskalne na świecie oraz podwyższone ceny aktywów.
Interwencja przyniosła efekt na jednym rynku. Kurs USD/JPY spadł z 163,82 28 lipca do 153,54 9 września. Zmusiło to inwestorów do ograniczenia transakcji carry trade finansowanych jenem. W tego typu transakcjach inwestorzy pożyczają środki w walucie o niskich stopach procentowych i przeznaczają je na aktywa oferujące wyższy zwrot. Taki mechanizm pomagał finansować inwestycje w akcje spółek technologicznych o wysokiej wycenie i długim okresie oczekiwania na przyszłe zyski.
### Wyższe stopy uderzają w rynek mieszkaniowy
Najwyraźniej skutki wysokich rentowności widać na rynku nieruchomości. D.R. Horton (NYSE:DHI) poinformował, że odsetek anulowanych umów sprzedaży wzrósł do 20% z 17% rok wcześniej. Marża brutto na sprzedaży domów spadła do 20,7%.
Zarząd spółki ocenił, że oprocentowanie kredytów hipotecznych na rynku wynosi około 6,5%. D.R. Horton obniża je średnio o 1,6%, aby zwiększyć szanse na finalizację transakcji przez kupujących.
Liczba rozpoczętych budów domów spadła w lipcu o 12,4%, do rocznego tempa 1,24 mln domów. Jednocześnie JPMorgan Chase (NYSE:JPM) prognozuje, że jego całoroczny wynik z tytułu odsetek netto wyniesie około 105,5 mld USD. Bank korzysta na tej samej krzywej stóp procentowych utrzymujących się na wyższym poziomie przez dłuższy czas, która zwiększa koszty finansowania dla kredytobiorców.
Inwestorzy będą obserwować kolejną operację skupu obligacji oraz popyt podczas nadchodzących aukcji papierów 20- i 30-letnich. Jeśli rentowność obligacji 30-letnich utrzyma się do końca roku powyżej 5,30%, mimo działań Departamentu Skarbu, rynek zasygnalizuje, że to on ustala cenę długu, a nie administracja federalna.
Zobacz nasze centrum wiedzy o Obligacje i stopyDyskusje o DHI na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.