Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Szef JPMorgan spotkał się z Burnhamem i Healeyem w obliczu obaw o nowy podatek bankowy

Redakcja InwestHub · 10 września 2026 17:25

Jamie Dimon ostrzegał Andy’ego Burnhama, że skierowanie przez Partię Pracy nowych obciążeń podatkowych przeciwko bankom może mieć „niekorzystne konsekwencje”.

Jamie Dimon, który od ponad 20 lat kieruje amerykańskim bankiem JPMorgan, spotkał się w środę w Londynie z premierem i kanclerzem skarbu Johnem Healeyem. W ubiegłym miesiącu rozmawiał telefonicznie z kanclerzem.

Spotkanie odbyło się na kilka tygodni przed przedstawieniem przez Healeya pierwszego budżetu w roli kanclerza. Polityk znajduje się pod presją, aby znaleźć miliardy funtów na naprawę finansów publicznych po tym, jak skutki wojny z Iranem pokrzyżowały plany rządu.

Amerykański bankier, który w czasie kierowania JPMorganem spotkał się z wieloma kanclerzami, zdecydowanie popierał poprzedniczkę Healeya, Rachel Reeves.

„Są inteligentni i oddani, pracują z biznesem i współpracują z nim, bo tylko w ten sposób można osiągnąć rezultaty” — mówił o byłej kanclerz i premierze sir Keirze Starmerze w rozmowie z „The Sunday Times”.

Za kadencji Reeves sprzeciwiała się ona pomysłom zwiększenia obciążeń podatkowych banków. Określała usługi finansowe mianem „klejnotu w koronie brytyjskiej gospodarki”, a zamiast podwyższać podatki zachęcała regulatorów do złagodzenia zasad obowiązujących w londyńskim City.

Pojawiają się jednak obawy, że Healey podniesie podatki nakładane na banki w budżecie zaplanowanym na 28 października.

Według „Financial Times” Burnham dołączył do spotkania Dimona z Varunem Chandrą, głównym doradcą premiera ds. biznesu.

Dimon już wcześniej ostrzegał Andy’ego Burnhama przed takim pomysłem. Na początku tego roku szef JPMorgan mówił, że nałożenie na banki nowych podatków od nadzwyczajnych zysków przyniosłoby „niekorzystne konsekwencje”.

„Byłby to kolejny negatywny czynnik na liście spraw, które trzeba wziąć pod uwagę” — powiedział.

„Zawsze uważałem, że to błąd. Jesteśmy w Wielkiej Brytanii odpowiedzialnym uczestnikiem życia gospodarczego. Zatrudniamy tam ludzi. Chcemy zwiększać tam działalność. Szkolimy tam pracowników. Zatrudniamy tam weteranów”.

Amerykański bankier dodał: „Jeśli rząd zdecyduje się na taki krok, nic nie mogę na to poradzić, ale z czasem doprowadzi on do podejmowania decyzji, które mogą mu się nie spodobać”.

Związki zawodowe i działacze społeczni coraz częściej wzywają do podwyższenia podatków dla banków.

Paul Nowak, sekretarz generalny Kongresu Związków Zawodowych, przekonywał, że Burnham mógłby w ciągu czterech lat zebrać 9 mld GBP, cofając obniżkę dodatkowej opłaty bankowej wprowadzoną przez poprzedni konserwatywny rząd. Organizacja twierdzi, że środki te można przeznaczyć na obniżenie rachunków za energię.

Partia Zielonych również niedawno wezwała do wprowadzenia 38-procentowego podatku od nadzwyczajnych zysków banków, aby sfinansować obniżkę podatków dla małych firm.

Jane Fraser, szefowa Citi, innego banku z Wall Street, ostrzegła, że każda podwyżka podatków może sprawić, iż prowadzenie działalności w Wielkiej Brytanii stanie się zbyt drogie.

Podczas wizyty w Londynie w ubiegłym miesiącu powiedziała, że „pieniądze przenoszą się tam, gdzie są lepsze warunki”. Zwróciła uwagę, że „nawet Frankfurt i Paryż mają niższe podatki” dla banków.

Healey powiedział w tym tygodniu, że głównym priorytetem jego pierwszego budżetu będzie „zdecydowane zwiększanie wzrostu gospodarczego generowanego w większej liczbie miejsc”.

Nie wykluczył podwyżek podatków, ale obiecał „zbilansować budżet” i „kontrolować wydatki publiczne”.

Jesienna Konferencja Independent Trader — zapisz się za darmoZobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.