Azjatyckie giełdy rosną po zwyżkach w USA, mimo dalszego wzrostu cen ropy Brent
W środę azjatyckie giełdy w większości rosły, podążając za zwyżkami na Wall Street. Jednocześnie na rynku wracały obawy o wyższe ceny ropy i presję inflacyjną.
W Japonii indeks Nikkei 225 wzrósł o 1,9% do 67 511,12. Spółka-matka rządu poinformowała, że zarówno import, jak i eksport zwiększyły się w ubiegłym miesiącu rok do roku. Słabszy jen podniósł też wartość tych danych, gdy przeliczano je z dolarów na jeny.
W Australii indeks S&P/ASX 200 zyskał 0,4% i wyniósł 8 830,60. W Korei Południowej Kospi podskoczył o 4,6% do 7 061,36. Hang Seng w Hongkongu spadł o 0,7% do 24 947,30, a Shanghai Composite urósł niemal 0,5% do 3 882,95.
Dalsze wzrosty przyniosły spółki produkujące chipy oraz firmy korzystające z boomu na sztuczną inteligencję. Na Wall Street indeks S&P 500 wzrósł o 0,9%. Dow Jones Industrial Average zyskał 385 punktów, czyli 0,7%, a Nasdaq Composite podniósł się o 1,3%.
Akcje związane z AI znów były w centrum uwagi. Rosły drugi dzień z rzędu, po tym jak tydzień wcześniej mocno spadły.
Po gwałtownych zwyżkach, napędzanych inwestycjami w układy do AI i centra danych, w ostatnich tygodniach pojawiła się presja sprzedaży. Powodem są obawy, że kursy poszły za szybko.
Micron Technology podskoczył o 12,2% i dołożył do wcześniejszego zysku 1,9% z poprzedniej sesji, odrabiając 13,3% spadku sprzed ubiegłego tygodnia. Nvidia zyskała 2% — to te dwie spółki najmocniej wsparły S&P 500.
Zyski pojawiły się mimo dalszego wzrostu cen ropy, które wynikały z kontynuowanych ataków między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.
We wczesnym handlu w środę amerykańska ropa WTI wzrosła o 85 centów do 85,19 USD za baryłkę. Brent — międzynarodowy benchmark — podrożał o 1,04 USD do 92,05 USD za baryłkę.
„Ropa sprawia, że sytuacja staje się trudniejsza, bo Japonia importuje większość energii. Słabszy jen i wyższe ceny ropy docierają razem jak dwie fale uderzające w ten sam wał morski” — powiedział analityk Stephen Innes, były trader.
Na rynku walut dolar amerykański był bez zmian na poziomie 163,14 jena za 1 USD. Euro kosztowało 1,1406 USD — minimalnie więcej niż 1,1404 USD.
Wzrost cen ropy ponownie pcha inflację w górę, właśnie gdy ceny zaczęły zwalniać szybciej, niż oczekiwali ekonomiści. To może z kolei skłonić Rezerwę Federalną i inne banki centralne do podnoszenia stóp procentowych. Taki scenariusz zwykle hamuje gospodarkę i osłabia wyceny akcji oraz innych inwestycji.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.