Apple rośnie bez ogromnych wydatków na sztuczną inteligencję
Apple rozwija się podobnie jak firmy mocno inwestujące w sztuczną inteligencję, ale nie wydaje na tę technologię porównywalnych kwot.
W kwartale zakończonym w czerwcu przychody Apple wzrosły o 16 proc., do 109,4 mld USD. Wynik ten wsparło odbicie sprzedaży iPhone’ów o 22 proc. oraz 29-proc. wzrost przychodów z komputerów Mac. Zysk na akcję zwiększył się o 29 proc., do 2,02 USD, wyraźnie przekraczając prognozy analityków z Wall Street.
Apple odnotowało także marżę brutto na poziomie 50,1 proc. Oznacza to, że po odjęciu bezpośrednich kosztów produkcji urządzeń i świadczenia usług spółce pozostawało nieco ponad 50 centów z każdego dolara sprzedaży.
Ten wynik wymaga jednak dodatkowego wyjaśnienia. Zwroty ceł podniosły marżę brutto o około 2 punkty procentowe. Po wyłączeniu tego wpływu marża wyniosłaby około 48,1 proc.
Nawet bez tego wsparcia Apple połączyło szybszy wzrost z wysoką rentownością, nie ponosząc ogromnych kosztów budowy infrastruktury AI.
Microsoft (MSFT), Alphabet (GOOGL), Meta (META) i Amazon (AMZN) przeznaczają setki miliardów USD na chipy, centra danych oraz infrastrukturę energetyczną.
Takie wydatki mogą się opłacić. Rekordowe kwartalne nakłady Microsoftu na rozbudowę infrastruktury, sięgające 41 mld USD, zbiegły się z przyspieszeniem wzrostu usługi Azure. Z kolei Google Cloud odnotował niedawno szybszy wzrost i poprawę rentowności.
Koszty tych inwestycji jednak nadal rosną. Apple wybrało inną drogę. Jest ona tańsza, ale również wymaga nakładów.
Apple prognozuje, że w kwartale kończącym się we wrześniu wzrost przychodów spowolni do 9–11 proc. Na sprzedaż iPhone’ów, komputerów Mac i iPadów wpływają kursy walut oraz pogarszające się ograniczenia w dostawach.
Jeszcze większa presja może pojawić się na marże. Apple prognozuje marżę brutto na poziomie 47–48 proc., uwzględniając kolejny jednopunktowy wpływ zwrotów ceł. Po jego wyłączeniu środek tego przedziału spada do około 46,5 proc.
Zarząd podał, że wzrost kosztów pamięci odpowiada za więcej niż cały spadek względem bazowej marży z czerwca, wynoszącej 48,1 proc. Apple oczekuje, że koszty pamięci wzrosną ponownie w tym kwartale i będą nadal rosnąć po wrześniu.
Wydatki badawczo-rozwojowe Apple zwiększyły się o 32 proc., do 11,7 mld USD. Nie oznacza to więc, że spółka ogranicza inwestycje w sztuczną inteligencję. Apple korzysta z połączenia przetwarzania danych bezpośrednio na urządzeniach, własnych serwerów oraz mocy obliczeniowej zewnętrznych dostawców chmury. Nie buduje przy tym tak rozległej publicznej sieci chmurowej jak jej konkurenci.
Dyrektor generalny Tim Cook przyznał, że rozwój funkcji AI w Siri może w przyszłości zwiększyć kapitałochłonność Apple, czyli wymagać większych wydatków na infrastrukturę i rozwój. Zarząd ocenił jednak, że skala tych kosztów oraz to, jaką ich część Apple będzie mogło odzyskać dzięki płatnym rozszerzeniom przestrzeni iCloud, pozostają niepewne.
Wyniki za kwartał pokazały również, skąd pochodził najnowszy wzrost Apple. Przychody z usług zwiększyły się o 12 proc., ale były niższe od oczekiwań. Głównym źródłem wzrostu była sprzedaż urządzeń. Przychody z iPhone’ów rosły znacznie szybciej niż przychody z usług już trzeci kwartał z rzędu.
Apple musi teraz doprowadzić do tego, aby funkcje AI w Siri stały się impulsem do kolejnego cyklu wymiany urządzeń. Jednocześnie rosnące koszty pamięci pogarszają rentowność produktów, które napędzają obecny wzrost spółki.
Jak ujął to Tim Cook: „Mamy do czynienia z tym, co określiłbym mianem powodzi stulecia na rynku cen pamięci”.
Dyskusje o AAPL na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.