Analityk pozytywnie ocenia akcje SpaceX przed wynikami
SpaceX (SPCX) opublikuje wyniki za drugi kwartał 4 sierpnia. Będzie to pierwszy raport, który pozwoli inwestorom ocenić, czy spółka jest w stanie uzasadnić bardzo wysoką wycenę.
Przed publikacją wyników akcjonariusze obawiają się kwartału przypominającego rezultaty największych firm technologicznych. Spółka może wykazać wysokie wydatki, niepewne przepływy pieniężne oraz zbliżające się zwiększenie liczby akcji dostępnych w obrocie.
Te obawy zepchnęły kurs SpaceX wyraźnie poniżej czerwcowego szczytu, a także poniżej ceny z pierwszej oferty publicznej (IPO), która wyniosła 135 USD.
Presja sprzedażowa nadal się utrzymuje, ale Colin Canfield, czołowy analityk Cantor Fitzgerald, pozostaje zdecydowanie optymistyczny. Kluczowym sprawdzianem dla jego oceny będą nadchodzące wyniki SpaceX.
Raport pokaże, czy kosmiczny biznes Elona Muska jest w stanie generować wystarczające środki, aby finansować jego szersze plany rozwoju.
Model biznesowy SpaceX opiera się na wzajemnym wzmacnianiu poszczególnych działalności
Canfield ponownie pozytywnie ocenił akcje SpaceX przed ważnym raportem za drugi kwartał. Podtrzymał cenę docelową na poziomie 246 USD.
Przy ostatnim kursie wynoszącym 108,37 USD oznacza to około 127% potencjalnego wzrostu.
Canfield uważa, że SpaceX różni się od typowej firmy z sektora lotniczego i kosmicznego, ponieważ kontroluje większą część swojego łańcucha biznesowego niż większość konkurentów.
Rakiety Falcon i Starship mogą umieszczać satelity Starlink na orbicie po kosztach kontrolowanych wewnątrz grupy. Starlink może generować przychody z abonamentów, oferując infrastrukturę komunikacyjną. Działalność związana ze sztuczną inteligencją może korzystać z tej sieci, mocy obliczeniowej SpaceX oraz platformy X do dystrybucji i monetyzacji usług.
W praktyce oznacza to, że każda część działalności zwiększa wartość pozostałych. Taka integracja może zapewniać wyjątkowo korzystną ekonomię biznesu, ale utrudnia inwestorom ocenę wartości poszczególnych segmentów.
Od lat akcjonariusze Tesli (TSLA) mają problem z oddzielnym wycenianiem jej poszczególnych działalności, mimo że firma pozostaje przede wszystkim producentem samochodów elektrycznych. Inwestorzy SpaceX mogą stanąć przed podobnym problemem.
Rentowny Starlink może przez lata finansować straty Starshipa lub działalności związanej ze sztuczną inteligencją. W efekcie wzrost skonsolidowanych przychodów może wyglądać znacznie lepiej niż rzeczywiste możliwości generowania gotówki.
Dlatego pierwsze wyniki SpaceX jako spółki publicznej będą szczególnie ważne. Mogą pokazać inwestorom, gdzie powstają zyski i straty oraz jakie nakłady kapitałowe są potrzebne do dalszego rozwoju.
Trzy pytania, na które powinny odpowiedzieć wyniki
Canfield wskazał trzy główne kwestie, które może wyjaśnić raport SpaceX:
- Czy działalność związana z obliczeniami dla sztucznej inteligencji jest rentowna?
- W jaki sposób SpaceX zamierza finansować ogromne nakłady inwestycyjne?
- Czy spółka może przezwyciężyć presję techniczną i sprzedażową związaną z końcem okresu ograniczenia sprzedaży akcji po debiucie giełdowym?
Pierwsza kwestia może być najpilniejsza. Szacunki konsensusu analityków, przedstawione przez S&P Global, zakładają około 6,9 mld USD kwartalnych przychodów SpaceX. Część prognoz przewiduje, że przychody z działalności związanej ze sztuczną inteligencją wzrosną z 818 mln USD do 2,18 mld USD.
Jednocześnie nakłady inwestycyjne związane ze sztuczną inteligencją mają wynieść około 7,7 mld USD, a łączne kwartalne nakłady inwestycyjne mogą sięgnąć 12,94 mld USD.
Inwestorzy będą więc potrzebować mocnych dowodów, że SpaceX potrafi sprzedawać moc obliczeniową z atrakcyjną marżą, zamiast stale kupować drogie układy scalone do rozbudowy infrastruktury, która zapewnia przede wszystkim wysoki wzrost przychodów.
Warto zwrócić uwagę na cztery wskaźniki: marże brutto działalności związanej ze sztuczną inteligencją, straty operacyjne poszczególnych segmentów, konstrukcję umów z klientami oraz stopień wykorzystania mocy obliczeniowej.
Inwestorzy będą również potrzebować większej przejrzystości w sprawie ekonomiki najważniejszych relacji z klientami, w tym z Alphabet (GOOGL) i Anthropic.
Wolne przepływy pieniężne ważniejsze niż same przychody
Drugim dużym sprawdzianem będzie sposób finansowania rozwoju. SpaceX może raportować imponujący wzrost, ale jednocześnie zmniejszać wartość dla akcjonariuszy, jeśli każdy dolar przychodów będzie wymagał wydania kilku dolarów na infrastrukturę.
Zgodnie z informacjami z dokumentów IPO działalność związana ze sztuczną inteligencją odpowiadała za 61% nakładów inwestycyjnych spółki w 2025 roku i około 76% na początku 2026 roku.
W 2025 roku SpaceX wydała również około 21 mld USD na łączne nakłady inwestycyjne. To więcej niż jej przychody, które wyniosły 18,7 mld USD.
Zarząd musi ponadto pokazać, jak spółka zamierza sfinansować kolejny etap ekspansji. Obawy inwestorów dotyczą przede wszystkim wykorzystania wewnętrznych rezerw, zaciągania dodatkowego długu oraz emisji nowych akcji.
Ogłoszona sprzedaż obligacji o wartości 25 mld USD zapewnia spółce dużą płynność, ale w żaden sposób nie usuwa ekonomicznego obciążenia. Inwestorzy będą musieli ocenić wysokość odsetek, ryzyko refinansowania oraz tempo, w jakim nowa infrastruktura zacznie generować gotówkę.
Potrzebne będą również dowody na mierzalne zwroty z inwestycji. Mogą je zapewnić zakontraktowana sprzedaż, zwiększenie mocy oraz wzrost liczby abonentów.
Kluczowe znaczenie ma w tym przypadku Starlink. Według przedstawionych danych działalność ta wygenerowała w pierwszym kwartale 3,3 mld USD przychodów, czyli prawie 70% sprzedaży SpaceX. Liczba abonentów przekroczyła 10,3 mln.
Inwestorzy będą chcieli spojrzeć nie tylko na łączną liczbę użytkowników, lecz także na przyrost abonentów, średni przychód na użytkownika, odsetek rezygnacji oraz marże segmentu. Jeśli jednak Starlink straci możliwość podnoszenia cen lub tempo pozyskiwania abonentów spadnie, skutki mogą przenieść się na Starshipa i infrastrukturę sztucznej inteligencji.
Jak zmieniał się kurs SpaceX od debiutu?
Debiut SpaceX na rynku publicznym był wydarzeniem bez precedensu. Spółka pozyskała rekordowe 75 mld USD, ustaliła cenę akcji na poziomie 135 USD i została wyceniona na prawie 1,77 bln USD, jak podał Reuters.
Akcje rozpoczęły notowania 12 czerwca po 150 USD, a pierwszą sesję zakończyły na poziomie 160,95 USD. Oznaczało to wzrost o 19% i podniosło wartość rynkową spółki powyżej 2 bln USD.
W kolejnych sesjach entuzjazm jeszcze się zwiększył. Kurs osiągnął w ciągu dnia 225,64 USD, gdy inwestorzy zaczęli szybko kupować akcje najnowszej publicznej spółki Elona Muska.
Rajd szybko się jednak odwrócił. 31 lipca kurs SpaceX zakończył sesję na rekordowo niskim poziomie 108,37 USD. Był to wynik około 20% niższy od ceny z IPO i 52% niższy od szczytu.
Mimo spadku SpaceX nadal ma wysoką kapitalizację rynkową, wynoszącą 1,43 bln USD. Według CompaniesMarketCap daje jej to dziewiąte miejsce wśród 10 najbardziej wartościowych spółek na świecie.
Kurs SpaceX pozostaje technicznie słaby
Dane Barchart pokazują, że SpaceX znajduje się w wyraźnym trendzie spadkowym. W ciągu ostatnich pięciu dni akcje straciły 6%, a w ciągu 20 dni spadły o 33%.
Pięciodniowa średnia krocząca wynosi 112,61 USD, a 20-dniowa 128,81 USD. Jeśli kurs pozostaje poniżej obu tych poziomów, oznacza to, że sprzedający nadal kontrolują krótko- i średnioterminowy trend.
Pierwszym ważnym przedziałem jest 112–113 USD. Zamknięcie sesji powyżej tego zakresu byłoby wczesnym sygnałem słabnięcia presji sprzedażowej. Większą barierą pozostaje jednak poziom 128–129 USD, znajdujący się w pobliżu 20-dniowej średniej kroczącej. Powrót powyżej tego poziomu przy wysokich obrotach wskazywałby na możliwe odwrócenie trendu.
Wskaźniki dynamiki sugerują jednocześnie, że wyprzedaż mogła już zajść daleko. Dziewięciodniowy indeks siły względnej (RSI), który mierzy presję kupujących i sprzedających, wynosi 26,25. Odczyt poniżej 30 oznacza strefę wyprzedania.
Krótkoterminowe odczyty oscylatora stochastycznego również znajdują się w pobliżu 20 lub poniżej tego poziomu, co wskazuje na podobny kierunek co RSI. Wyprzedanie nie oznacza jednak automatycznie, że kurs osiągnął dno.
Dziewięciodniowy indeks kierunkowy ADX wynosi 31, co oznacza, że ostatni trend ma wyraźną siłę. Ujemny odczyt kierunkowy na poziomie 27,4 pozostaje znacznie wyższy od dodatniego odczytu wynoszącego 12,4. Potwierdza to przewagę tendencji spadkowej.
Ryzyko nadal jest wysokie. 14-dniowy średni rzeczywisty zakres wahań (ATR), czyli miara typowej zmienności kursu, wynosi 10,31 USD. Oznacza to, że przeciętny dzienny ruch akcji SpaceX sięga około 9,5%.
Wyniki mogą wywołać odwrócenie trendu, ale najpierw inwestorzy powinni obserwować wybicie powyżej 113 USD, a następnie 129 USD. Utrata poziomu około 108 USD zwiększyłaby ryzyko kolejnego spadku, w kierunku psychologicznej bariery 100 USD.
Wyniki nie usuną ryzyka związanego z końcem blokady sprzedaży akcji
Canfield uważa również, że wyniki SpaceX mogą zmniejszyć część presji związanej ze zbliżającym się końcem okresu ograniczenia sprzedaży akcji po debiucie. Wkrótce po publikacji wyników ponad 900 mln akcji ma uzyskać możliwość przynajmniej częściowej sprzedaży. Oznacza to ogromny wzrost podaży akcji dostępnych w obrocie.
Dobry raport może przyciągnąć wystarczający popyt, aby wchłonąć sprzedaż akcji przez dotychczasowych inwestorów i pracowników. Nie należy jednak utożsamiać poprawy wyników operacyjnych z usunięciem technicznego ryzyka związanego ze zwiększeniem podaży.
Najkorzystniejszym dla akcjonariuszy scenariuszem byłoby połączenie mocnych wyników operacyjnych z ograniczoną sprzedażą przez dotychczasowych inwestorów i pracowników. Najbardziej ryzykowny wariant zakłada natomiast słabe prognozy zarządu, po których nastąpiłaby masowa sprzedaż akcji przez wczesnych inwestorów i pracowników.
Dyskusje o GOOGL na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.