Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Amerykańska sprzedaż detaliczna rośnie w maju mimo wyższych cen paliw

Redakcja InwestHub · 17 czerwca 2026 17:19

Wartość zakupów w handlu detalicznym w Stanach Zjednoczonych wzrosła w maju o 0,9% i był to czwarty kolejny miesiąc dodatnich zmian. Dane pochodziły z amerykańskiego urzędu statystycznego Census Bureau i dotyczyły poziomów bez korekty o inflację.

Wpływ na wynik miały wyższe ceny paliw. Przychody na stacjach benzynowych wzrosły o 3,4%, co podniosło główny odczyt, ponieważ w maju ceny na dystrybutorach rosnęły w związku z wojną na Bliskim Wschodzie. Po wyłączeniu sprzedaży na stacjach benzynowych wydatki rosły o 0,7%.

Raport wskazuje, że konsumpcja nabierała tempa, zanim rozpoczęło się lato, mimo że przeciętne ceny benzyny osiągnęły najwyższy poziom od prawie czterech lat. Równolegle duże sieci handlowe, m.in. Target Corp. i Walmart Inc., sygnalizowały, że popyt nadal się utrzymuje, a klienci pozostają odporni mimo wieloletniej wysokiej inflacji.

„Wydatki są dość szeroko oparte na różnych kategoriach. To nie jest przypadek. Wygląda na to, że konsumenci przeszli przez najgorszy etap szoku energetycznego, stosunkowo nieucierpieni” — powiedziała Shruti Mishra, ekonomistka Bank of America Corp.

Wzrost odnotowano w 11 z 13 kategorii. Sprzedaż samochodów osobowych odbiła o 1,2% — był to najsilniejszy wzrost od prawie roku. Wydatki w sklepach internetowych wzrosły również po raz piąty z rzędu.

Dane są spójne z wcześniejszymi informacjami z analiz transakcji kartowych, przygotowywanymi przez Bank of America Corp., JPMorgan Chase & Co. i PNC Financial Services Group. Te obserwacje pokazywały, że w ubiegłym miesiącu wydatki nadal rosły, wspierane przez wyższe niż zwykle zwroty z tytułu podatków oraz zwyżki na rynku akcji.

Jednocześnie analizy kartowe sugerują, że szybciej wydają Amerykanie z wyższymi dochodami, natomiast gospodarstwa domowe o niższych przychodach zmagają się z ciaśniejszym budżetem i wyższymi kosztami zaciągania zobowiązań. W ostatnich raportach pojawiały się też sygnały spadku wynagrodzeń po korekcie o inflację oraz obniżenia stopy oszczędności, a część detalistów podkreślała, że wielu konsumentów kieruje się przy zakupach przede wszystkim wartością cenową.

Z perspektywy szacunków ekonomistów, sprzedaż nominalna detaliczna w maju zaskoczyła pozytywnie, a grupę odniesienia wzmacniały m.in. wydatki w internecie, bo klienci szukali okazji i promocji. Zwracano jednak uwagę, że część efektu mogła wynikać z czynników tymczasowych, m.in. z wyższych zwrotów podatkowych.

Jedyną kategorią usług w raporcie detalicznym, w której w maju odnotowano spadek, były restauracje i bary — wydatki spadły o 0,1% po silnym wzroście w kwietniu.

Tzw. sprzedaż w tzw. grupie kontrolnej — wykorzystywana w rządowych wyliczeniach PKB — wzrosła o 0,7%. Ten wskaźnik wyłącza m.in. usługi gastronomiczne, dealerów samochodowych, sklepy z materiałami budowlanymi oraz stacje benzynowe.

„Wygląda na to, że po słabym pierwszym kwartale szykuje się solidne odbicie wydatków konsumenckich” — ocenił Brett Ryan, starszy ekonomista w Deutsche Bank AG.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Makro i gospodarka

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.