Akcje Alphabetu (GOOGL) mogą być niedowartościowane o 14% po pozwie dotyczącym technologii reklamowej
Alphabet (GOOGL) ponownie znalazł się w centrum uwagi z powodu sporu prawnego po tym, jak Teads Holding Co. złożyła w Nowym Jorku pozew przeciwko Google. Spółka zarzuca Google stosowanie praktyk ograniczających konkurencję w obszarze technologii reklamowych. Według pozwu miało to ograniczać możliwości uzyskiwania przychodów przez niezależne platformy reklamowe.
Kurs akcji Alphabetu mocno zmieniał się podczas ostatnich sesji. Po publikacji najnowszych wyników, aktualizacjach dotyczących inwestycji w sztuczną inteligencję oraz ponownym nasileniu kontroli prawnej jednodniowa stopa zwrotu z akcji wyniosła 4,88%, a siedmiodniowa 11,93%.
W dłuższym okresie dynamika pozostaje silna. Od początku roku akcje Alphabetu zyskały 18,52%. Łączna stopa zwrotu dla akcjonariuszy w ciągu ostatniego roku wyniosła 92,42%, a w ciągu trzech lat 186,77%. Jednocześnie w ciągu 90 dni kurs spadł o 6,16%, ponieważ inwestorzy oceniali wpływ wyższych nakładów na sztuczną inteligencję oraz ryzyka prawnego.
Po silnym odbiciu kursu inwestorzy muszą ocenić, czy obecna cena właściwie uwzględnia zarówno potencjał sztucznej inteligencji, jak i ryzyko prawne, czy też warto poczekać na korzystniejszy moment wejścia, gdy wycena będzie niższa.
Najczęściej przyjmowany scenariusz wyceny zakłada, że Alphabet jest niedowartościowany o 13,7%. Wartość godziwą akcji oszacowano na 433 USD, podczas gdy kurs na ostatnim zamknięciu wyniósł 373,51 USD.
Założenia tej wyceny opierają się na kilku elementach działalności Alphabetu. Spółka generuje wysokie marże na reklamie, szybko zwiększa zyski segmentu Google Cloud, a także rozwija możliwości zarabiania na YouTube. Jednocześnie sztuczna inteligencja jest wdrażana w całym ekosystemie firmy. W takim ujęciu Alphabet nie jest wyłącznie dużą spółką technologiczną, lecz platformą innowacji wycenianą podobnie jak dojrzałe przedsiębiorstwo.
Szacunki uwzględniają przepływy pieniężne z działalności reklamowej, rosnące zyski Google Cloud oraz wpływ sztucznej inteligencji na poszczególne części biznesu. Przepływy pieniężne oznaczają środki pozostające spółce po uwzględnieniu wpływów i wydatków. Ważną rolę odgrywają także oczekiwania dotyczące dalszego rozwoju przychodów i marż, czyli części przychodów pozostającej po odjęciu kosztów.
Na tę ocenę wpływają jednak istotne czynniki ryzyka. Alphabet nadal mierzy się z kontrolą antymonopolową dotyczącą swojej technologii reklamowej. Rosnące nakłady inwestycyjne na sztuczną inteligencję mogą również wywierać presję na przyszłe wolne przepływy pieniężne, czyli środki pozostałe po wydatkach inwestycyjnych.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.