Na początku tego roku sztuczna inteligencja wydawała się poważnym zagrożeniem dla spółek tworzących oprogramowanie dla firm. Inwestorzy obawiali się, że coraz bardziej zaawansowani agenci AI zastąpią część tradycyjnych programów. Zjawisko to zaczęto określać mianem „SaaSpokalipsy”. Snowflake (SNOW) znalazła się wśród spółek dotkniętych wyprzedażą.
Teraz Snowflake daje inwestorom zupełnie nowy powód, by spojrzeć na wpływ AI na branżę oprogramowania.
3 września akcje Snowflake wzrosły o 17%, do 356,56 USD. W trakcie sesji zyskiwały nawet 26%. Inwestorzy zareagowali na wyniki za drugi kwartał roku obrotowego, które przekroczyły oczekiwania Wall Street.
Przychody Snowflake ze sprzedaży produktów wzrosły rok do roku o 37%, do 1,49 mld USD. Łączne przychody wyniosły 1,55 mld USD. Skorygowany zysk wyniósł 0,62 USD na akcję, podczas gdy analitycy oczekiwali 0,45 USD.
W 2026 roku akcje spółki zyskały dotąd około 62%.
Największą uwagę zwróciły przychody ze sprzedaży produktów w wysokości 1,49 mld USD. Prawdziwą niespodzianką może być jednak przyczyna przyspieszenia wzrostu.
AI zmienia perspektywy Snowflake
Snowflake poinformowała, że wzrost sprzedaży produktów przyspieszał przez trzy kolejne kwartały.
Jeszcze ważniejsza była wypowiedź dyrektora generalnego Sridhara Ramaswamy’ego. Powiedział on, że AI odpowiadała za około połowę niedawnego przyspieszenia wzrostu Snowflake. Technologia, której inwestorzy wcześniej obawiali się jako zagrożenia dla firm tworzących oprogramowanie, staje się więc coraz ważniejszym źródłem wzrostu dla Snowflake.
Jednym z najważniejszych przykładów jest Cortex Code, znany również jako CoCo, czyli asystent programistyczny wykorzystujący AI.
W ciągu kwartału CoCo zdobył ponad 2 000 kont. Łączna liczba kont korzystających z tego rozwiązania przekroczyła 9 100. Szybko rośnie także CoWork, czyli korporacyjne rozwiązanie AI Snowflake. Korzysta z niego już ponad 5 800 kont.
Znaczenie tych danych wykracza poza pobieranie opłat od klientów za pojedyncze rozwiązania AI. Rozwiązania wykorzystujące sztuczną inteligencję potrzebują ogromnych ilości danych firmowych. Gdy klienci tworzą na platformie Snowflake kolejne aplikacje AI, ich działanie może zwiększać wykorzystanie podstawowej platformy danych spółki.
Powstaje w ten sposób potencjalnie korzystny mechanizm: narzędzia AI zwiększają wykorzystanie platformy, a większe wykorzystanie tworzy dodatkowy popyt na jej główne usługi.
Pierwsze oznaki tego mechanizmu widać już w wynikach i prognozach. Snowflake podniosła prognozę przychodów ze sprzedaży produktów w roku obrotowym 2027 do 6,07 mld USD z wcześniej zakładanych 5,84 mld USD. Oznacza to roczne tempo wzrostu na poziomie niemal 36%.
Snowflake zaczyna przedstawiać inwestorom argument przeciwny do obaw, które przez wiele miesięcy ciążyły nad tradycyjnym oprogramowaniem. AI nie musi odbierać wartości istniejącym firmom tworzącym oprogramowanie. Może również napędzać ich wzrost.
Wall Street dostrzega szerszy sygnał związany z AI
Wyniki Snowflake nie dotyczą wyłącznie jednej spółki. Dostarczają również danych w ważnej debacie na Wall Street: czy ogromne wydatki na układy scalone i centra danych rzeczywiście przekładają się na wykorzystanie oprogramowania firmowego.
Analityk UBS Karl Keirstead ocenił, że wyniki Snowflake, wraz z przyspieszeniem wzrostu w spółkach Palantir i Databricks, stanowią „przekonujący dowód silnego wdrażania AI przez przedsiębiorstwa”.
Po publikacji wyników Bank of America i Deutsche Bank podniosły swoje prognozy cenowe dla akcji Snowflake. Deutsche Bank zwiększył cenę docelową z 350 USD do 400 USD i utrzymał ocenę „kupuj”. Bank uzasadnił tę decyzję rosnącym wykorzystaniem AI oraz utrzymującymi się trendami konsumenckimi.
Pozytywna reakcja nie ograniczyła się do Snowflake. Wyniki spółki poprawiły nastawienie inwestorów do całego sektora oprogramowania. Zyskały między innymi ServiceNow, Salesforce i Adobe. Co najmniej 34 firmy maklerskie podniosły ceny docelowe dla Snowflake. Wells Fargo wyznaczył cel sięgający nawet 525 USD.
Reakcja Wall Street pokazuje, dlaczego wyniki Snowflake mają znaczenie większe niż sam 17-procentowy wzrost kursu.
Dotychczas inwestycje związane z AI koncentrowały się głównie na firmach dostarczających procesory, sprzęt sieciowy i centra danych. Snowflake sugeruje, że kolejny etap rozwoju może obejmować wyższe warstwy stosu technologicznego, czyli firmy dostarczające oprogramowanie i usługi oparte na danych.
Snowflake zamienia zagrożenie związane z AI w źródło wzrostu
Akcje Snowflake są teraz wyceniane przy wyższych oczekiwaniach inwestorów. Spółka musi jednocześnie mierzyć się z silną konkurencją ze strony Microsoftu, Databricks i innych platform danych działających w chmurze.
Snowflake musi również pokazać, że szybkie wdrażanie narzędzi AI przez klientów przełoży się na trwały wzrost przychodów, a nie tylko na efektowne statystyki dotyczące liczby użytkowników.
Ostatni kwartał dostarczył jednak inwestorom dowodów, których brakowało podczas wyprzedaży spółek z branży oprogramowania jako usługi. Pokazał, że sztuczna inteligencja może pomóc dojrzałej firmie tworzącej oprogramowanie przyspieszyć rozwój.
Przychody ze sprzedaży produktów wzrosły o 37%. Zarząd podniósł roczną prognozę. Tysiące kolejnych klientów przyjęły narzędzia AI Snowflake. Dyrektor generalny spółki ocenił, że AI odpowiada za około połowę niedawnego przyspieszenia wzrostu.
Zmienia to sposób postrzegania wpływu AI na sektor oprogramowania. Inwestorzy zastanawiali się, czy agenci AI obniżą wartość firm oferujących tradycyjne programy. Snowflake pokazuje inną możliwość.
Gdy przedsiębiorstwa wdrażają AI, na wartości mogą zyskiwać firmy posiadające dane biznesowe. Każda inteligentna aplikacja potrzebuje bowiem dostępu do wiarygodnych i zweryfikowanych informacji firmowych.
Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółkiDyskusje o SNOW na forum
Forum spółki →▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.