Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Akcje Quanex, Masco i Hayward spadają po zaostrzeniu napięć na Bliskim Wschodzie

Redakcja InwestHub · 9 lipca 2026 10:37

Po południu wiele spółek z sektora budownictwa i materiałów budowlanych zjechało w dół. Impulsem była decyzja prezydenta Donalda Trumpa, który ogłosił, że rozejm z Iranem jest „zakończony”, i jednocześnie zapowiedział kolejne uderzenia.

Wraz z tym rosły ceny ropy, a rentowności obligacji podskoczyły w „inflation scare”, czyli w strachu przed wyższą inflacją. To uderzyło szczególnie w firmy powiązane z mieszkaniami.

Producenci elementów montowanych w domach – m.in. ociepleń, pokryć dachowych, płyt gipsowych, elewacyjnych sidingów oraz innych materiałów budowlanych – są o krok „dalej” od deweloperów. Gdy inwestorzy zakładają mniej budów i mniej remontów, popyt na te produkty słabnie. Gdy rosną rentowności, a wraz z nimi koszty finansowania, rynek chłodzi perspektywy dla sektora mieszkaniowego.

Drugi, odrębny problem dotyczył kosztów. Wiele produktów tych firm jest energochłonnych w produkcji i ciężkich do transportu. Gwałtowny wzrost cen ropy podnosi koszty wytwarzania i fracht, co ściska marże. Słabsze sygnały popytowe z jednej strony i wyższe koszty wejściowe z drugiej sprawiły, że cały ten segment spadł.

Wśród spółek, które zostały najmocniej dotknięte, znalazły się:

  • Quanex (NYSE:NX) spadł o 3,3%
  • Masco (NYSE:MAS) spadł o 3,7%
  • Hayward (NYSE:HAYW) spadł o 3%

Szczegóły dotyczące Masco (MAS)

Akcje Masco nie należą do szczególnie zmiennych. W ostatnim roku odnotowano tylko trzy ruchy większe niż 5%. Dziś rynek zareagował mocno, co wskazuje, że uznał tę informację za istotną, choć nie musi to oznaczać trwałej zmiany w ocenie działalności firmy.

Wcześniej Masco zanotowało duży ruch 14 dni temu, gdy kurs wzrósł o 5,9%. Stało się to po tym, jak obie izby Kongresu przyjęły ponadpartyjną ustawę 21st Century ROAD to Housing Act.

Ustawę opisywano jako najważniejszą krajową legislację zwiększającą podaż mieszkań od 1990 roku. Jej cel to ograniczenie biurokracji, usprawnienie przeglądów środowiskowych, modernizacja zasad dla domów wytwarzanych fabrycznie oraz zakaz dla instytucjonalnych właścicieli ponad 350 domów jednorodzinnych kupowania kolejnych istniejących nieruchomości.

Wcześniej tego samego dnia Trump odwołał podpisanie dokumentu w Kapitolu, tłumacząc, że nastąpi to dopiero po uchwaleniu SAVE Act (ustawę dotycząca weryfikacji tożsamości wyborców, którą nazywa „SAVE AMERICA ACT”). Mimo to deweloperzy zareagowali pozytywnie.

Jak rynek to czytał

Ta zmiana ma bardziej charakter wieloletniej historii wolumenu niż szybkiej korekty popytu „tu i teraz”. Ustawa nie zmienia w istotny sposób wciąż wiążącego ograniczenia po stronie popytu – czyli mniej więcej 6,5–6,8% stopy 30-letnich kredytów hipotecznych. Jednocześnie obniża koszt i „tarcie” związane z budową, co stanowi bezpośrednią dźwignię na wolumeny po stronie deweloperów. Dodatkowo limit dla właścicieli obejmujących 350 domów jednorodzinnych ma przesunąć część popytu w stronę nowej zabudowy zamiast domów istniejących kontrolowanych przez inwestorów.

Izba Reprezentantów usunęła też z ustawy siedmioletnią zasadę przymusowej sprzedaży (forced-sale rule) dla domów na wynajem w modelu build-to-rent. National Association of Home Builders ostrzegała, że takie rozwiązanie mogłoby obniżyć produkcję domów jednorodzinnych o około 40 000 jednostek rocznie.

Dodatkowe wsparcie nastrojów dały wyniki konkurencji. KB Home podał istotne przekroczenie oczekiwań przychodów po spadku rentowności amerykańskich obligacji skarbowych. KB Home raportował Q2 przychody w wysokości 1,11 mld USD, wobec konsensusu 1,10 mld USD, a rentowność 10-letnich Treasury spadła poniżej 4,5%.

To pokazało, że mimo obaw o dostępność mieszkań, popyt na nowe budownictwo pozostaje mocny.

Fakt, że KB Home pobił oczekiwania dotyczące przychodów, potwierdza, że deweloperzy skutecznie wykorzystują zachęty i modele budowy pod zamówienie, aby domykać sprzedaż.

Dodatkowo spadek 10-letniej rentowności bezpośrednio przekłada się na stawki kredytów hipotecznych, które obecnie kształtują się na poziomie około 6,56%. Niższe stawki poprawiają zdolność finansowania zakupów, co potwierdza tezę, że strukturalny niedobór istniejących domów będzie nadal kierował kupujących w stronę nowych inwestycji.

Masco jest wyżej o 17,9% od początku roku. Kurs wynosi 75,99 USD i znajduje się blisko 52-tygodniowego maksimum 77,82 USD z lutego 2026 roku. Inwestorzy, którzy 5 lat temu kupili za 1 000 USD akcje Masco, dziś mieliby inwestycję wartą 1 321 USD.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.