Akcje spółki Oklo (NYSE: OKLO) spadły w czerwcu 2026 r. o 21,8%, mimo że firma miała wtedy miesiąc pełen istotnych sukcesów.
Oklo działa w obszarze energii jądrowej i rozwija szybkie reaktory o małej mocy. W czerwcu spółka otrzymała kluczowe zgody oraz podpisała umowy, które mają przybliżyć uruchomienie jej technologii.
Co wydarzyło się w czerwcu w Oklo
Firma poinformowała o uzyskaniu ważnej zgody bezpieczeństwa ze strony Departamentu Energii (DOE) dla zakładu w Idaho National Laboratory (INL) w ramach programu Reactor Pilot Program.
Ten zakład ma być pierwszą instalacją z rodziny fast-fission w planach Oklo i jest określany jako Auroral–INL.
W połowie czerwca Oklo podpisało memorandum of understanding (MOU) ze Standard Nuclear. Celem współpracy jest recykling paliwa jądrowego oraz rozwój zaawansowanego wytwarzania paliwa.
W tle tej współpracy jest wykorzystanie przez rząd USA nadwyżek plutonu zgromadzonych w państwowych zapasach. Oklo należy do nielicznych firm rozwijających instalacje do recyklingu paliwa jądrowego. Spółka równolegle rozwija też projekt Pluto – szybki reaktor testowy zasilany paliwem z plutonu.
Oklo zabezpieczyło również strategiczne partnerstwo z Centrus Energy, aby pozyskać zapasy wysoko-wzbogaconego uranu o niskim stopniu wzbogacenia (HALEU). Umowa ma zapewnić paliwo do uruchomienia nawet do pięciu elektrowni Aurora w kolejnych latach.
Te reaktory są częścią planowanego kampusu energetycznego o mocy 1,2 GW w regionie Ohio. Obiekt ma zasilać centra danych MetaPlatforms.
Na koniec czerwca Oklo zamknęło przejęcie Creative Engineers, które ma wzmocnić jej technologię zaawansowanych reaktorów. Wcześniej w miesiącu spółka przejęła ARMEC, aby rozwinąć możliwości wytwarzania reaktorów.
Dlaczego kurs i tak spadł
Choć czerwiec wyglądał korzystnie operacyjnie, inwestorzy wzięli pod uwagę wcześniejsze wydarzenia i sygnały z rynku.
Spadek kursu wiązał się m.in. z tym, że Oklo w maju pochwaliło się pierwszymi wynikami za I kwartał, ale było to po okresie, w którym spółka przeprowadziła emisję akcji na 1 mld USD. Oklo nadal jest w fazie budowy instalacji i nie prowadzi jeszcze komercyjnych operacji, a przez to nie generuje przychodów. Jednocześnie wydatki spółki przełożyły się na 33 mln USD straty netto w I kwartale.
Emisja akcji na 1 mld USD dodatkowo obciążyła wycenę, bo inwestorzy obawiali się rozwodnienia – czyli sytuacji, w której nowe akcje mogą zmniejszyć udział dotychczasowych inwestorów w spółce.
Dodatkowo w czerwcu pojawił się czynnik, który przełożył się na cały sektor reaktorów SMR. DOE ogłosił program pożyczek na 17,5 mld USD dla „tradycyjnych”, dużych elektrowni jądrowych. Inwestorzy, którzy wcześniej mocno stawiali na SMR-y w związku z boomem na zasilanie energią ze strony sztucznej inteligencji, zareagowali nerwowo i uruchomili szeroką wyprzedaż. Kurs Oklo spadł razem z całym tym sentymentem rynkowym.
W takiej sytuacji nawet pojedyncze „odwrócenie uwagi” może skłonić inwestorów do korekty i realizacji zysków, zwłaszcza że Oklo nadal jest spółką przed rozpoczęciem sprzedaży energii na szerszą skalę. Firma w przyszłości zamierza wytwarzać prąd w elektrowniach Aurora i sprzedawać go w ramach długoterminowych umów sprzedaży energii, ale komercyjne działania są jeszcze przed nią.
Z czego wynika zmienność akcji Oklo
Oklo łączy wiele projektów naraz: szybkie reaktory, współpracę w zakresie recyklingu paliwa oraz długoterminowe zabezpieczenia dostaw HALEU. Jednocześnie dopóki spółka nie zacznie komercyjnie działać i generować przychodów, rynek może reagować mocno nawet na wydarzenia, które nie dotyczą bezpośrednio samej firmy, tylko jej otoczenia regulacyjnego i całego segmentu technologii.
▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.