Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Akcje Netflix spadły o 42% w 12 miesięcy. Czy to dobry moment na zakup?

Redakcja InwestHub · 6 lipca 2026 20:03

W poprzedniego lata akcje Netflix wyraźnie rosły. Napędzały je solidny wzrost liczby subskrybentów oraz wyniki operacyjne.

Później zaczęły pojawiać się „pęknięcia” w obrazie biznesu. Wzrost wyników był wspierany czynnikami, które trudno powtórzyć w przyszłości. Chodzi m.in. o korzystne wpływy z kursów walut oraz o podwyżki cen.

Dodatkowo brazylijski podatek jednorazowo obciążył wyniki. Spółka stanęła też przed pytaniami, czy ten koszt będzie wracał również w kolejnych latach.

Netflix próbował także przejąć Warner Bros. Discovery, ale ofertę uznano za zbyt wysoką. Finalnie nie doszło do zakupu — spółka otrzymała natomiast opłatę za zakończenie rozmów i jednocześnie wdrożyła kolejną podwyżkę cen wcześniej, niż oczekiwano.

Inwestorzy początkowo reagowali pozytywnie na tę informację. Jednak później kurs znowu zaczął spadać i wrócił do poziomów niewidzianych przed 2025 rokiem. Na dziś akcje są mniej więcej 42% poniżej szczytu z poprzedniego lata.

Jednocześnie spółka stara się pokazać, że potrafi generować gotówkę. Netflix przez lata inwestował w produkcję własnych treści, ale obecnie przekształcił się w firmę, która wytwarza dużą nadwyżkę wolnych przepływów pieniężnych (free cash flow, czyli gotówkę dostępną po pokryciu wydatków operacyjnych i inwestycji w bieżące potrzeby).

W ostatnim kwartale firma wypracowała ok. 2,3 mld USD organicznego free cash flow oraz 2,8 mld USD gotówki z tytułu opłaty otrzymanej od Warner Bros. Discovery za zakończenie negocjacji. Spółka prognozuje, że w całym roku wolny przepływ gotówki wyniesie 12,5 mld USD, z uwzględnieniem tej opłaty.

Podejście Netflix do planowania kosztów i wzrostu ma być uporządkowane. Spółka ma powtarzalne, subskrypcyjne przychody, więc łatwiej prognozować wpływy. Następnie na tej podstawie wyznacza cele dotyczące wydatków na treści oraz marży operacyjnej (marża operacyjna to część przychodów zostająca po kosztach działalności operacyjnej).

Netflix zakłada coroczną poprawę marży operacyjnej. Wydatki na nowe treści mają odpowiadać mniej więcej 1,1 razy zamortyzowanym kosztom treści (amortyzacja to rozliczanie kosztów produkcji w czasie). Dzięki temu spółka utrzymuje tempo rozbudowy biblioteki treści, co ma wspierać pozyskiwanie kolejnych subskrybentów.

W ocenie spółki przewagę buduje też skala i różnorodność oferty. Netflix ma 325 mln subskrybentów na całym świecie. Dzięki temu może monetyzować (czyli zarabiać na) treści dostarczane przez platformę do bardzo szerokiej bazy odbiorców.

Przejście w stronę streamingu z reklamami (ad-supported streaming, czyli usługi z reklamami) ma otwierać nowe obszary na tworzenie i testowanie treści, w tym także sport i inne wydarzenia na żywo. Netflix podkreśla, że może szybciej sprawdzać różne seriale, filmy i wydarzenia i wzmacniać to, co działa.

Po sporym spadku kursu inwestorzy zwracają uwagę na wycenę. Akcje Netflix są oferowane przy 28-krotnym free cash flow oraz przy 21-krotności prognozowanych zysków na przyszłość (forward earnings, czyli szacowanych zysków na akcję według prognoz na kolejne okresy).

Netflix może wprawdzie widzieć spowolnienie wzrostu przychodów, ale liczy, że rozsądne kontrolowanie kosztów treści pozwoli dalej rozwijać zysk oraz wolne przepływy pieniężne w tempie atrakcyjnym w relacji do tego, ile rynek obecnie płaci za spółkę.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.