Akcje Franklin Resources (NYSE: BEN), globalnej firmy zarządzającej inwestycjami, wzrosły o 3,6% w popołudniowej części sesji. Spółka poinformowała o wstępnych aktywach pod zarządzaniem (AUM), czyli środkach powierzonych jej przez klientów, na poziomie 1,83 bln USD na 31 sierpnia 2026 r. Miesiąc wcześniej, 31 lipca 2026 r., wynosiły one 1,79 bln USD.
Wzrost łącznych aktywów wynikał zarówno z korzystnego wpływu sytuacji na rynkach, jak i z napływu netto 8,0 mld USD do aktywów długoterminowych w ciągu miesiąca.
Aktywa długoterminowe stanowiły 1,74 bln USD całej kwoty, a aktywa związane z zarządzaniem gotówką sięgnęły 85,0 mld USD. W podziale na klasy aktywów największą część stanowiły akcje — 775,1 mld USD. Kolejne były instrumenty o stałym dochodzie, których wartość wyniosła 440,6 mld USD.
Franklin Templeton zarządzał także aktywami alternatywnymi o wartości 301,6 mld USD oraz strategiami wieloaktywowymi o wartości 225,1 mld USD. Dane wskazują na stabilny popyt zarówno na produkty pasywne, które odwzorowują zachowanie wybranego indeksu, jak i na produkty aktywnie zarządzane, w których zarządzający samodzielnie dobiera inwestycje, w miarę stabilizowania się sytuacji na rynkach.
Po początkowym skoku kurs osłabł do 34,63 USD. Oznaczało to wzrost o 3,2% względem poprzedniego zamknięcia.
Akcje Franklin Resources cechują się niewielką zmiennością. W ciągu ostatniego roku tylko dwa razy zmieniły wartość o więcej niż 5%. Na tym tle dzisiejszy ruch sugeruje, że inwestorzy uznali nowe dane za istotne, choć niekoniecznie zmieniają one ich zasadniczą ocenę działalności spółki.
Największy ruch kursu w ciągu ostatniego roku miał miejsce sześć miesięcy temu. Akcje spadły wtedy o 5,6% po tym, jak rosnące napięcia geopolityczne na Bliskim Wschodzie doprowadziły do wyraźnego wzrostu cen ropy naftowej.
Eskalacja konfliktu zwiększyła obawy o możliwe zakłócenia dostaw w Cieśninie Ormuz. To kluczowy punkt transportu surowców energetycznych, przez który przepływa jedna piąta światowej ropy. W reakcji na wyższe ryzyko ceny ropy wzrosły, a amerykańskie ceny referencyjne zbliżyły się do 120 USD za baryłkę.
Skok kosztów energii nasilił obawy o szerszy wzrost inflacji i skłonił inwestorów do ucieczki od bardziej ryzykownych aktywów. Niepewność odbiła się na światowych rynkach akcji. Na początku sesji spadały między innymi główne amerykańskie indeksy S&P 500 i Nasdaq-100.
Od początku 2026 r. akcje Franklin Resources zyskały 45,5%. Przy kursie 34,63 USD spółka znajduje się blisko 52-tygodniowego maksimum wynoszącego 35,77 USD, ustanowionego w sierpniu 2026 r. Inwestycja o wartości 1 000 USD w akcje Franklin Resources dokonana pięć lat temu byłaby dziś warta 1 109 USD.
Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki▸ Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.