Przejdź do treści
InwestHubDla inwestora — bez reklam

Akcje Boeinga spadają po tym, jak prezes wyraził rozczarowanie programem Air Force One

Redakcja InwestHub · 4 sierpnia 2026 02:19

Inwestorzy Boeinga otrzymali w ubiegłym tygodniu mieszany obraz sytuacji. Producent samolotów dostarcza więcej maszyn niż w poprzednich latach, ale dobrze znany problem — kontrakt na nowe samoloty prezydenckie — nadal obciąża jego zyski.

Wyniki za drugi kwartał pokazały wyraźną poprawę w produkcji. Jednocześnie jeden z trudnych programów obronnych wymusił ujęcie w wynikach dodatkowego obciążenia w wysokości 280 mln USD. Od publikacji wyników za drugi kwartał akcje Boeing (BA) tracą na wartości.

W drugim kwartale Boeing wypracował przychody w wysokości 24,6 mld USD, czyli o 8% wyższe niż rok wcześniej. Wzrost przychodów wynikał głównie z dostaw samolotów pasażerskich. W kwartale spółka dostarczyła 171 maszyn, co było najlepszym wynikiem kwartalnym od 2018 roku.

Mimo wyższych przychodów Boeing odnotował stratę na akcję według standardów GAAP (powszechnie przyjętych zasad rachunkowości) w wysokości 0,67 USD. Bazowa strata na akcję, liczona według miary innej niż GAAP, wyniosła 0,76 USD. Przepływy pieniężne po odjęciu wydatków inwestycyjnych były dodatnie i wyniosły 631 mln USD. To wynik lepszy od wcześniejszych prognoz spółki.

Prezes Boeinga Kelly Ortberg powiedział podczas telekonferencji poświęconej wynikom:

„Jestem bardzo zadowolony z naszych postępów w realizacji planu na 2026 rok. Dzięki nieustannemu skupieniu na bezpieczeństwie i jakości nasze zespoły zwiększają produkcję i realizują dostawy na poziomach, których nie widzieliśmy od 2018 roku”.

Boeing ponownie zwiększa produkcję. W drugim kwartale program 737 osiągnął tempo 47 samolotów miesięcznie. Spółka rozpoczęła też produkcję na małą skalę na nowej linii montażowej w Everett w stanie Waszyngton. Docelowo ma ona umożliwić zwiększenie produkcji do 52 samolotów miesięcznie.

Program 787 ustabilizował się na poziomie ośmiu samolotów miesięcznie w Charleston w Karolinie Południowej. Łączna wartość portfela zamówień wzrosła do rekordowych 715 mld USD. Obejmuje on ponad 6 200 samolotów komercyjnych.

Najważniejsza dla inwestorów informacja dotyczy segmentu Boeing Defense, Space and Security (obrony, kosmosu i bezpieczeństwa), a konkretnie programu VC-25B. To oficjalna nazwa dwóch mocno zmodyfikowanych samolotów 747, które mają służyć jako kolejne samoloty Air Force One.

Boeing ujął w wynikach dodatkowe obciążenie w wysokości 280 mln USD. Spółka wyjaśniła, że wynika ono z decyzji o przeznaczeniu znacznych dodatkowych zasobów na harmonogram budowy i testów. Boeing uzgodnił również z amerykańskimi siłami powietrznymi przeniesienie procesu certyfikacji samolotu z FAA, czyli Federalnej Administracji Lotnictwa, do wojska.

Program VC-25B jest już objęty tak zwaną prognozowaną stratą na całym kontrakcie. Oznacza to, że Boeing wcześniej uznał, iż na kontrakcie o stałej cenie poniesie łącznie stratę. Każdy nowy koszt jest więc ujmowany bezpośrednio jako dodatkowe obciążenie.

W przeszłości prowadziło to do kolejnych odpisów związanych z programem VC-25B. Kelly Ortberg odniósł się do najnowszego obciążenia podczas telekonferencji:

„Choć to obciążenie jest rozczarowujące, rozumiemy, jak kluczowa dla naszego klienta jest realizacja harmonogramu. Inwestujemy więc odpowiednie środki, aby dotrzymać zobowiązania i dostarczyć ten samolot w 2028 roku”.

Obciążenie obniżyło marżę operacyjną segmentu Defense, Space and Security do minus 0,2% w drugim kwartale. Boeing zaznaczył, że po wyłączeniu wpływu programu VC-25B marża operacyjna segmentu wyniosłaby 3,5%. Zarząd określił taki poziom jako zgodny z oczekiwaniami dotyczącymi stopniowej poprawy.

Wyniki pokazują dwie różne strony działalności Boeinga. Przychody segmentu Commercial Airplanes wzrosły o 8%, do 11,8 mld USD. Na początku miesiąca FAA zezwoliła Boeingowi na ponowne wydawanie świadectw zdatności do lotu dla wszystkich samolotów 737 MAX i 787. Decyzja ta sygnalizuje odbudowę zaufania organów nadzoru.

Program 777X przekroczył również 55% zaawansowania testów w locie prowadzonych w ramach certyfikacji. Nadal zakłada się, że pierwsza dostawa tego modelu nastąpi w 2027 roku.

Segment obronny wciąż jednak obciąża wyniki spółki. Dyrektor finansowy Jay Malave powiedział analitykom, że Boeing nadal oczekuje całorocznej marży operacyjnej segmentu Defense, Space and Security na poziomie około 2,5%, już po uwzględnieniu obciążenia związanego z VC-25B. W kolejnych latach marża ma stopniowo rosnąć wraz z kończeniem programów rozwojowych realizowanych na kontraktach o stałej cenie.

Boeing wskazał także na dodatkowe krótkoterminowe obciążenie przepływów pieniężnych. Płatność w wysokości 700 mln USD związana z ugodą zawartą z Departamentem Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych miała pierwotnie zostać uregulowana w późniejszym okresie 2026 roku. Obecnie spółka oczekuje, że zapłaci ją w trzecim kwartale.

Jay Malave przekazał, że w efekcie przepływy pieniężne po odjęciu wydatków inwestycyjnych w trzecim kwartale pozostaną dodatnie, ale będą niewielkie i wyniosą kilkaset milionów USD. Wyraźniejszej poprawy spółka spodziewa się w czwartym kwartale. Ma ona wynikać z rosnącego tempa dostaw oraz typowych sezonowych zaliczek w segmencie obronnym.

Boeing podtrzymał prognozę całorocznych przepływów pieniężnych po odjęciu wydatków inwestycyjnych na poziomie od 1 mld USD do 3 mld USD. Spółka ocenia również, że w średnim terminie możliwe jest osiągnięcie 10 mld USD rocznych przepływów pieniężnych. Ma to nastąpić wraz ze wzrostem produkcji i odbudową marż w segmencie obronnym.

Program Air Force One pozostaje obecnie głównym elementem komplikującym poprawiającą się sytuację Boeinga.

Zobacz nasze centrum wiedzy o Akcje i spółki

▸ Komentarze (0)

Komentujesz jako Anonim. Bez konta, bez emaila.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy/pierwsza — daj znać co myślisz.